Jedynie prawda jest ciekawa

Bielan: Tusk mistrzem w nicnierobieniu

08.03.2017

Nie zdarzyło się, żeby "jakikolwiek wysoki polityk unijny ingerował w politykę wewnętrzną jakiegoś kraju", a Donald Tusk ostatnie półtora roku "był niejako liderem opozycji na wygnaniu za granicą w Brukseli"-  ocenił antenie TVP Info wicemarszałek Senatu Adam Bielan.

„Bruksela to kłębowisko rozmaitych interesów. Bardzo łatwo, robiąc cokolwiek, tym interesom się narazić. Donald Tusk był mistrzem Polski w nicnierobieniu, teraz jest mistrzem Europy w nicnierobieniu. W związku z tym nie naraża się nikomu. Każdy woli Donalda Tuska niż kogoś, kto będzie chciał zreformować Unię Europejską” - mówił wicemarszałek Senatu. 

Zdaniem Bielana „państwa Europy Zachodniej bronią się przed konkurencją z Europy Środkowo-Wschodniej”. 

„Politykom zachodnim zależy na tym, żeby takie osoby jak Donald Tusk czy Elżbieta Bieńkowska były na wysokich stanowiskach, bo nic nie robią” - stwierdził.  powiedział.

Marszałek podkreślił, że Jacek Saryusz-Wolski jako jeden z nielicznych Polaków „wprowadzał Polskę do UE”.

  „To on przedstawiał liderów europejskich Donaldowi Tuskowi. To zawsze był polityk, który przedkładał interes krajowy nad swój własny. Tak było w przypadku budowy gazociągu północnego. Jacek Saryusz-Wolski mocno narażał się wtedy Niemcom, nie dziwię się, że dyplomacja niemiecka woli Donalda Tuska, który milcząco aprobował rozbudowę gazociągu Nord Stream 1, a nie zabrał jeszcze głosu w sprawie Nord Stream 2” - poinformował. 

W opinii Bielana spotkanie w Wersalu, na którym zjawili się przedstawiciele Francji, Włoch, Niemiec i Hiszpanii, „było dobrym podsumowaniem pierwszej kadencji Donalda Tuska”. 

„Za jego kadencji Unia Europejska przeżyła bezprecedensowy kryzys. Nigdy w historii integracji europejskiej żadnej kraj nie wystąpił z klubu europejskiego, a tak stało się w przypadku wielkiej Brytanii. Donald Tusk jest jedną z osób współodpowiedzialnych za kryzys w Unii. To, że na spotkaniu w Wersalu nie było Tuska, nie zaproszono go również na spotkania dotyczące przyszłości Ukrainy, to pokazuje, że ten polityk jest nieskuteczny” - ocenił. 

Bielan, powiedział również, że podjęcie decyzji o wsparciu na kolejną kadencję Donalda Tuska "będzie bardzo niebezpiecznym precedensem, nie tylko dla Polski, ale dla całej Unii Europejskiej", ponieważ "nigdy wcześniej nie zdarzyło się, żeby ktoś został wybrany na ważne stanowisko wbrew państwu, które go wcześniej wystawiało". 

Dodał, że nie zdarzyło się, żeby "jakikolwiek wysoki polityk unijny ingerował w politykę wewnętrzną jakiegoś kraju", a Donald Tusk ostatnie półtora roku "był niejako liderem opozycji na wygnaniu za granicą w Brukseli". 

Bielan uważa, że gdyby odbyła się normalna kampania i kandydaci mogli zaprezentować swoją wizję jak powinna wyglądać przyszłość UE i mogli pochwalić się swoimi kompetencjami, jeśli chodzi o wiedzę o integracji europejskiej, to - zdaniem wicemarszałka - Jacek Saryusz-Wolski wygrałby z Tuskiem, bo "tutaj nie ma żadnej konkurencji i nikt o zdrowych zmysłach nie może porównywać w ogóle wiedzy i kompetencji tych polityków". 

W czwartek lider PO Grzegorz Schetyna udaje się do Brukseli na szczyt EPP z udziałem części unijnych przywódców, w trakcie którego chce przekonywać partnerów z UE do przedłużenia kadencji 

Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej. Według Bielana Schetyna "ma swoje motywacje", bo chciałby Tuska trzymać "jak najdłużej z dala od polskiej polityki, bo znana jest ta szorstka przyjaźń między oboma politykami". 

ak/PAP/wPolityce.pl/TVP Info

[fot. Fratria]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook