Jedynie prawda jest ciekawa


Biedny jak Wałęsa

15.10.2013

Sprawa Lecha Wałęsy „sponiewieranego” na londyńskim lotnisku jest czymś więcej niż po weekendową sensacją na Pudelka. To bardzo jaskrawy dowód na to jak narracja o naszym „największym dobru narodowym” i „najbardziej znanym Polaku w dziejach” rozsypuje się w starciu z rzeczywistością.

Co takiego spotkało Lecha Wałęsę? Zielony czytelnik lub odbiorca przekazu medialnego pomyśli, że byłego prezydenta spotkało jakieś straszne upokorzenie – bicie, poniżające przeszukanie, rażenie taserem albo inne urągające jego godności osobistej szykany. Nic podobnego. Wałęsa był na lotnisku w Wielkiej Brytanii, mówiąc terminologią podróżniczą, normalnie „trzepany” jak każdy pasażer. Przy czym przeszukanie VIPa naprawdę różni się od „trzepania” zwykłego obywatela. Raz sam miałem przyjemność czekać na lotnisku w VIP Lounge i zapewniam – doprawdy – traumy nie mam. Oczywiście – abstrahując od politycznej (i moralnej) oceny byłego prezydenta do czegoś takiego dochodzić raczej nie powinno, jednak na samo zdarzenie składa się kilka czynników. 

Pierwszym z nich jest bez wątpienia typowo anglosaski szacunek dla prawa. Były prezydent Aleksander Kwaśniewski także został „cofnięty” w Kanadzie po tym jak jego nazwisko kilka lat temu nie znalazło się na stosownej liście. Anglosasi tak mają – prawo jest prawem i stosuje się je jednakowo wobec wszystkich – zarówno byłego prezydenta jak i cytując byłego ministra „Jasia Kowalskiego”. Nazwisko Wałęsy nie było obecne na liście osób zwolnionych od „trzepania” i służby podjęły wobec niego „czynności”. Módlmy się, kochani, abyśmy dożyli czasów gdy podobna świadomość zakorzeni się w Polsce.

Drugi aspekt to jaskrawy obraz „skuteczności” naszej dyplomacji. Fakt, że były prezydent Najjaśniejszej Rzeczpospolitej nie jest obecny na liście VIPów wpuszczanych do samolotu bez nieprzyjemności ukazuje jak działa od lat MSZ. Działania mające na celu wprowadzenie udogodnień dla byłych prezydentów za granicą – kim by tam oni nie byli – jest psim obowiązkiem naszych służb dyplomatycznych. Obowiązkiem z którego się nie wywiązały. Czym więc się przez te lata zajmują? Odpowiedź pozostawiam Państwu. 

I wreszcie trzeci aspekt – Lech Wałęsa jako ikona. Jest taka anegdota na temat PRL, że tak długo wmawiano robotnikom, że to oni są klasą rządzącą, że oni w to w końcu uwierzyli (co już na poważnie mówiąc ostatecznie doprowadziło do solidarnościowej epopei). Podobnie jest z Wałęsą – tak długo wmawiano mu w Polsce, że jest „narodowym skarbem”, „największym z żyjących Polaków”, „dobrem narodowym”, wreszcie – największym Polakiem w dziejach”… że ten w to uwierzył! Więcej – uwierzyły w to rzesze okadzonych propagandą polskich obywateli, nie pamiętających jak ci sami ludzie, którzy dziś Wałesę okadzają i niosą w lektyce, przed laty traktowali go jak chama, prostaka, zagrożenie dla demokracji i zgodnie rechotali z książeczką „Sto dowcipów o Wałęsie” w ręku. Szanowni Państwo – ja jestem młody, a to pamiętam.
Wałęsa pada więc ofiarą własnego „sukcesu”. Wożony po świecie nieomal w lektyce, w Polsce okadzany i noszony na rekach, traktowany nawet nie jako postać historyczna, ale jako guru wielkiej religii… stał się obywatelem RP Lechem Wałesą, nikim nadzwyczajnym, kolejnym pasażerem, dokumenty proszę.

Oto w małym incydencie ukazuje nam się wielkość autorytetu, siła III RP i znaczenie Polski w Europie jako czołowego gracza.  

Smutne to i śmieszne. Ale co najgorsze – prawdziwe.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

Arkady Saulski

[fot. facebook.com/Lech Wałęsa]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook