Jedynie prawda jest ciekawa

Bezpieczeństwo energetyczne Polski według ekipy Tuska

25.10.2012

1. Klubowi parlamentarnemu Prawa i Sprawiedliwości udało się przepchnąć do porządku obrad Sejmu w ramach tzw. informacji bieżącej, informację rządu w sprawie bezpieczeństwa energetycznego Polski w kontekście niekorzystnych decyzji i planów rządu Donalda Tuska.

Ta informacja była omawiana wczoraj z udziałem ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego i jego urzędników. Brałem udział w tej debacie, zadając kilka pytań dotyczących między innymi realizacji tzw. mostu energetycznego na Litwę, a także wycofania się Polski z udziału w budowie elektrowni atomowej w Wisaginias na Litwie.

Bezpośrednią przyczyną domagania się tej informacji rządu, była rezygnacja przez gdański koncern energetyczny Energa (będący spółką Skarbu Państwa ) z budowy w Ostrołęce węglowego bloku energetycznego o mocy 1000 MW w ramach istniejącej elektrowni w tym mieście.

2. Rzeczywiście budowa tego bloku energetycznego była przygotowana od strony wszystkich pozwoleń, ba minister gospodarki uzyskał od Unii Europejskiej dla tego nowego bloku energetycznego, darmowe pozwolenia na emisję CO2.

Energa podpisała ponadto porozumienie z władzami miasta Ostrołęka na budowę instalacji produkującej ciepło dla ogrzania miasta, które miało być efektem ubocznym produkcji energii elektrycznej w nowym bloku węglowym.

Przygotowania do budowy nowego bloku energetycznego były tak zaawansowane,że wyrąbano około 100 hektarów lasu po tę inwestycję, a w Ostrołęce zaczęła się budowa infrastruktury między innymi hoteli, w których mieli mieszkać zarówno inżynierowie związani z tą wielką inwestycją jak i pracownicy firm biorących udział w jej realizacji.

Parę tygodni temu Energa ogłosiła, że wycofuje się z tej inwestycji, ponieważ nie jest ona efektywna ekonomicznie, a także wystąpiły poważne problemy z przygotowaniem pełnego jej finansowania.

3. Ta decyzja jest co najmniej zastanawiająca z kilku powodów.

Istniejąca elektrownia Ostrołęka jest jedynym przedsiębiorstwem wytwarzającym energię elektryczną na trenie Polski północno - wschodniej, jej poważna rozbudowa, powinna być elementem strategii energetycznej naszego kraju.

Polska realizuje budowę tzw. mostu energetycznego na Litwę za blisko 2 mld zł (z czego 750 mln zł to pieniądze z budżetu UE z priorytetu Infrastruktura i Środowisko), przy pomocy którego będzie można transportować energię o mocy około 500 MW w jedną bądź drugą stronę. Od roku 2015, będzie realizowana kolejna faza tego projektu, która powiększy możliwości przesyłowe o kolejne 500 MW.

Budowa tego mostu ma sens z punktu widzenia polskich interesów, tylko wtedy kiedy będziemy mieli w północno - wschodniej części Polski, znaczące źródło wytwarzające energię elektryczną.

Wreszcie niestety inny polski koncern energetyczny PGE S.A, wycofał się z projektu budowy elektrowni atomowej na Litwie w miejscowości Visaginas, co oznacza, że Litwa będzie miała poważne kłopoty z jej ostateczną realizacją (zresztą ostatnio razem z wyborami na Litwie przeprowadzono referendum w sprawie tej budowy i aż 60% głosujących Litwinów wypowiedziało się przeciw realizacji tej inwestycji).

4. W tej sytuacji budowa mostu energetycznego na Litwę sugeruje, że Polska będzie gotowa importować przy jego pomocy energię elektryczną z obwodu kaliningradzkiego, gdzie od stycznia tego roku rozpoczęła się budowa pierwszego bloku elektrowni atomowej o mocy 1200 MW, który będzie gotowy już w 2016 roku. Drugi blok tej elektrowni o podobnej mocy będzie oddany do użytku już w 2018 roku.

Obwód ten nie potrzebuje dodatkowych mocy energetycznych, ponieważ jego popyt na energię elektryczną zaspakaja niedawno oddana do użytku elektrownia gazowa. W tej sytuacji cała dodatkowa energia wyprodukowana w tym obwodzie będzie przeznaczona do sprzedaży za granicą, najprawdopodobniej w państwach nadbałtyckich i w Polsce.

Inwestor, rosyjski koncern Rosatom zresztą się specjalnie z tym nie kryje, że buduje w tym miejscu elektrownię atomową aby sprzedawać znacznie tańszą niż tradycyjna, energię elektryczną do tych krajów.

W tej sytuacji wszystko wskazuje na to, że rezygnacja z budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce, jest niestety związana z koncepcją kupowania energii elektrycznej już za 3-4 lata w obwodzie kaliningradzkim. Być może takie decyzje mają na celu zacieśnienie więzów gospodarczych z Rosją, co od kilku lat na początek nieśmiało, a teraz coraz mocniej, forsuje rząd premiera Tuska.

Tak wygląda budowanie niezależności energetycznej Polski przez rząd premiera Tuska.

Zbigniew Kuźmiuk

[fot.sxc.hu]


CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook