Jedynie prawda jest ciekawa

Bezpardonowy atak na ministra obrony narodowej. Felietonista „GW” zarzuca mu powiązania z Putinem

23.06.2017
1270714piatektomasz230617
Bezpardonowy atak na ministra obrony narodowej. Felietonista „GW” zarzuca mu powiązania z Putinem

W antyrządowym środowisku nie brakuje z pewnością osób, które na krytyce rządu chcą zwyczajnie zarobić. Ostatnio postanowił przypomnieć o sobie pisarz i felietonista Gazety Wyborczej, Tomasz Piątek. Autor m.in. psychodelicznych powieści „Heroina” i „Bagno”, zapragnął zaistnieć jako dziennikarz śledczy, tropiący siatkę powiązań Antoniego Macierewicza z rosyjskimi służbami specjalnymi i prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Chociaż w rozmowie z Elizą Michalik w Superstacji autor książki „Macierewicz i jego tajemnice” podkreśla, że zgromadzone przez niego informacje są rzetelnie zbadane, to do sensacji Piątka i jego warsztatu dziennikarskiego, należy podchodzić z bardzo dużą rezerwą. Poza tym, autor „Heroiny” ze względu na jego przeszłość. nie jest osobą szczególnie wiarygodną.

Sam Piątek kiedyś na swojej stronie internetowej wyliczył, że przepił i przećpał ok 800 tys. złotych. Te wynurzenia zostały po latach usunięte, ale jak wiadomo w Internecie nic nie ginie i udało nam się je odnaleźć. W swoim „Piciorysie”, bo tak nazwał te wyliczenia,  tłumaczył, że w nałogu alkoholowym był już w wieku 16 lat, a kiedy miał lat 20 uskarżał się na alkoholowe zaburzenia osobowości. Już jako 20 latek miał pierwszy kontakt z heroiną, a zaledwie 3 lata później popadł w ciągi heroinowe. Brał m. in. amfetaminę, heroinę i kompot. Sam przyznaje, że między 25 a 31 rokiem życia był na nieustannym haju heroinowym przeplatanym z intensywnym piciem alkoholu.

Jak wyznał w jednym z późniejszych wywiadów, pił 24 lata, a ćpał przez 18. Tak intensywne zażywanie substancji psychoaktywnych musi prowadzić do znaczących zmian w mózgu. O ile nie ma to większego znaczenia w twórczości prozatorskiej, to w literaturze faktu jest chyba sporym czynnikiem dyskwalifikującym…

Piotr Filipczyk

fot. Twitter/ @Wyrwal

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook