Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Bezkarny Jaruzelski symbolem chorej transformacji”

14.05.2014

Jak to możliwe, że pokonaliśmy komunizm, a potem wybraliśmy Jaruzelskiego na prezydenta? - pyta w rozmowie z portalem Stefczyk.info legendarny przywódca Solidarności Walczącej Kornel Morawiecki.

Stefczyk.info: pogorszył się kolejny raz stan zdrowia komunistycznego dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego. Media spekulowały wręcz, że on zmarł. Okazało się to nieprawdą, jednak cała sytuacja pokazuje, że są coraz mniejsze szanse na pociągnięcie go do odpowiedzialności za zbrodnie komunistyczne. O czym to w Pana ocenie świadczy?

Kornel Morawiecki: To jest symbol chorej polskiej transformacji, tych 25 lat, które minęły, tego stanu po okrągłym stole, który spowodował, że gen. Jaruzelski był prezydentem. To w nas uderzyło, odebrało nam nimb pokonania komunizmu. Bo jak to możliwe, że pokonaliśmy komunizm, a potem wybraliśmy Jaruzelskiego na prezydenta? Tego normalny świat nie zrozumiał, nikt tego na świecie nie może pojąć. To pociągnęło Polskę w dół, również w ocenie nas samych i innych narodów.

Wyobraża sobie pan jeszcze sądzenie Jaruzelskiego?

O odpowiedzialności obecnie należy już zapomnieć. Żadnej odpowiedzialności nie da się wyegzekwować. To już jest przecież umierający człowiek.

W ostatnich latach jednak na świecie sądzono wielu wiekowych zbrodniarzy. W ich przypadku stanięcie przed sądem było możliwe. Dlaczego nad Jaruzelskim III RP roztaczała tyle lat parasol ochronny?

Nie wiem, ale sądzę, że na początku III RP mogły być pewne ustalenia, nieformalne zapewne porozumienia... Jakaś część elity się zblatowała z dawnym układem komunistycznym. Skutki tego widoczne są w gospodarce, polityce, czy sprawach społecznych, a także w wymiarze sprawiedliwości.

On miał się sam oczyścić...

Nie było nawet symbolicznego rozliczenia z komunizmem. Generał Jaruzelski jest pewnym symbolem. Chodzi nam o to, żeby on został skazany za krzywdę, którą wyrządził Polakom, wprowadzając stan wojenny. To była ogromna krzywda. Zdławiono nadzieję i to nie tylko Polaków, ale i w całej Europie. Polska wielka „Solidarność” stanowiła oryginalną propozycję społeczną. Jednak stan wojenny odebrał nam ją, odebrał nam możliwość oddziaływania na świat.

W końcu jednak doszło do transformacji.

Rzeczywiście w końcu ta aktywność przełożyła się na zmiany ustrojowe w Polsce.

Błędy z początków transformacji uda się naprawić, czy nadrobić?

W tej chwili już nie chodzi o naprawianie błędów, ich się naprawić nie da. Chodzi raczej o znalezienie nowej wizji, by na nowo sytuować się w świecie z taką nadzieją, jaką mieli ludzie „Solidarności”. Trzeba pokazać solidarną Polskę, trzeba wyznaczać nowe kierunki działania i rozwoju cywilizacyjnego. Trzeba promieniować na nasze otoczenie, na Ukrainę, Rosję, czy Europę Zachodnią, która również przechodzi kryzys gospodarczy i tożsamościowy. Europa nie widzi celu, nie widzi po co ma się rozwijać.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Wojciech Jaruzelski

,

Polska

,

polityka

,

PRL

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook