Jedynie prawda jest ciekawa

Berczyński we „wSieci”: Jak „wykończyłem” caracale

24.05.2017

Dr. Wacław Berczyński, były przewodniczący Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem rozmawia z Markiem Pyzą i wyjaśnia wszystkie wątpliwości oraz fałszywe oskarżenia, które spadły na niego po publikacji wywiadu, który ukazał się w „Dzienniku”.

Władysław Berczyński na łamach „wSieci” wyjaśnia, co oznaczał zwrot „wykończyłem caracale”, który opozycja tak skrzętnie wyłuskała z wywiadu i rozpętała wokół niego aferę.

Sprawa tych śmigłowców od początku mnie boli. To wciąż nierozwiązany problem. Przecież pytanie o przekręt nasuwa się tu samo. Za caracale mieliśmy zapłacić 1 mld dol. więcej, niż powinniśmy. Może nie chodzi o korupcję, może Hollande gwałtownie polubił Tuska i poparł go – a miał tu dużo do powiedzenia – na wysokie stanowisko. Może to tylko zbieżność w czasie tych wydarzeń. Ale fakty są takie, że cena została zawyżona o ok. 1 mld dol. Nie mogę się pogodzić, że można taki przekręt zrobić bezkarnie. I nikt o tym nie mówi – zauważa Berczyński i wskazuje, że mówił o tym już na łamach „wSieci” w 2015 r. – Ale przecież chodziło mi właśnie o pana rozmowę ze mną sprzed prawie dwóch lat. Chyba jako pierwszy tak mocno wskazałem, że mamy do czynienia z jakimś przekrętem. Tamta publikacja na pewno zaszkodziła sprawie caracali i bardzo się z tego cieszę – wyjaśnia Berczyńki, że „wykończenie” odnosiło się do zapoczątkowania krytyki wobec oferty Francuzów.

Wacław Berczyński mówi także o dostępie do dokumentacji przetargowej:

Chciałem zobaczyć zapytania ofertowe i odpowiedzi firm, które stawały do przetargu. Znam tego typu dokumenty z mojej pracy w USA. Chodzi o „request for proposal” lub „request for quotation”. To nie są tajne dokumenty, lecz materiały, które wysyła się do potencjalnych kontrahentów za granicą. Ostatecznie nawet tego nie przeglądałem, bo większość interesujących mnie danych znalazłem w internecie – specyfikacje maszyn, a nawet ceny. Jak tu nie grzmieć, że Brazylijczycy zapłacili za 50 caracali dwukrotnie mniej (niecałe 2 mld euro), a przecież tam Francuzi dodatkowo wybudowali fabrykę. Brazylia faktycznie produkuje caracale, a my mieliśmy tylko – mówiąc obrazowo – „malować na nich szachownice”. Nie mogłem na ten temat milczeć.

Podczas rozmowy z Markiem Pyzą były przewodniczący Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem zastrzegł także, że nigdy nie rozmawiał w sprawie caracali z wiceministrem Mateuszem Morawieckim:

Nawet nigdy nie uścisnęliśmy sobie dłoni. […] Ja w tym w ogóle nie uczestniczyłem. Nikt mnie o nic w tych kwestiach nie pytał, nigdy nie byłem w Ministerstwie Rozwoju ani nie spotkałem się z nikim z tego resortu. Oczywiście ucieszyłem się, że caracali nie kupimy, i zaangażowałem się w pracę w radzie nadzorczej WZL w Łodzi.

Więcej o rzekomym wpływie na sprawę caracali mówił Wacław Berczyński w rozmowie z Markiem Pyzą na łamach najnowszego numeru tygodnika „wSieci”, dostępnym w sprzedaży od 22 maja, także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl.


ak, fot. Fratria/Julita Szewczyk

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook