Jedynie prawda jest ciekawa


Benedykt XVI: przesłanie do całej Ameryki Łacińskiej

24.03.2012

Papież Benedykt XVI rozpoczął w nocy swoją pierwszą tegoroczną podróż apostolską - do Meksyku i na Kubę. Komentatorzy określają tę pielgrzymkę jako trudną i porównują ją do pielgrzymek Jana Pawła II. Dominikanin, ojciec Stanisław Tasiemski z KAI komentuje dla portalu Stefczyk.info wyzwania przed jakimi staje Ojciec Święty w Ameryce Łacińskiej.

Stefczyk.info: Dlaczego papież Benedykt XVI jako cel swojej obecnej pielgrzymki wybrał Meksyk i dlaczego właśnie teraz?

Benedykt XVI bardzo jasno o tym mówił na pokładzie samolotu - dlatego, że od dawna bardzo pragnął odbyć on pielgrzymkę do Meksyku. Po drugie - związana ona jest z tym, że kraje Ameryki Łacińskiej w tych latach obchodzą dwustulecie swojej niepodległości. I po trzecie mamy 20 lat relacji dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Meksykiem.

I tutaj trzeba też powiedzieć, że właśnie w nawiązaniu do tego dwusetlecia niepodległości krajów Ameryki Łacińskiej, ta pielgrzymka do Meksyku będzie miała też ten wymiar szerszy, dotykający właśnie krajów tego regionu. Przewidziano np. spotkanie z biskupami krajów Ameryki Łacińskiej. Jutro w niedzielę - to będzie już w Polsce poniedziałek rano - podczas nieszporów, w katedrze w Leon będzie taka właśnie okazja do spotkania z biskupami i przesłania szerzej, nie tylko do Meksyku, ale również Ameryki Łacińskiej.

- Tę pielgrzymkę określa się jako trudną. Na jakie problemy może tu natrafić papież?

Z jednej strony Meksyk ma długą "tradycję" niełatwych relacji między Kościołem a państwem. Wystarczy przypomnieć, że w latach 20-tych, 30-tych, to była właściwie wręcz wojna, powstanie Cristeros, czyli tych, którzy walczyli o niepodległość Kościoła. Inna rzecz, która przypomina o tym trudnym dziedzictwie i relacjach Kościół-państwo, to choćby fakt, że podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II, papież został skazany - otrzymał mandat, ponieważ publicznie pojawił się w sutannie. W owym czasie w Meksyku, w 79 roku, podczas pierwszej pielgrzymki, było to absolutnie niemożliwe z punktu widzenia prawnego. Osoby duchowne nie mogły używać strojów duchownych. Wtedy mandat za papieża zapłacił ówczesny prezydent.

Ale oprócz tego trudnego dziedzictwa dzisiaj są i nowe wyzwania - to jest wyzwanie terroryzmu, problemy związane z narkomanią. Tylko w ostatnich pięciu latach zginęło ok. 50 tys. ludzi w walkach gangów narkotykowych. A to są często ludzie, którzy w Ameryce Łacińskiej określają siebie jako katolicy - a w gruncie rzeczy jak pogodzić to zło, z przynależnością do Kościoła. I dlatego już na pokładzie samolotu Ojciec Święty mówił wyraźnie o bałwochwalstwie pieniędzy, mamony, która sprawia, że ludzie ulegają pokusie takiego łatwego zarobku.

To jedno z tych wyzwań meksykańskich, ale również jest wyzwanie związane z obecnością sekt, a więc jakiejś niekonsekwencji wiary. Z jednej strony bardzo imponujące przejawy wiary, a z drugiej strony niekonsekwencja - brak przejawów tej wiary w odniesieniu do życia.

- A czy problem księży marksistów, tak ostro podnoszony podczas pielgrzymek Jana Pawła II ma dzisiaj jeszcze jakieś znaczenie?

Chyba to wszystko, co było związane z tzw, teologią wyzwolenia już dzisiaj tak wyraźne nie jest, chociaż oczywiście pewne jakieś nastawienia jeszcze pozostały. Czasami to widać, że zamiast głosić Ewangelię, głosi się ideologię - wtedy to jest zawsze niebezpieczne. Ale chyba dzisiaj to nie jest już aż takim wyzwaniem. Jeśli chodzi o Meksyk, to znacznie bardziej istotne są te kwestie przemocy, kwestie braku konsekwencji wiary, czy braku świadectwa wiary w życiu codziennym.

- A czy można mówić o dziedzictwie Jana Pawła II, podczas tej podróży apostolskiej Benedykta XVI?

Benedykt XVI już mówił w samolocie, że zmierza śladami Jana Pawła II. Nie odczuwa on tutaj tego w żaden sposób, jako rywalizacji, wręcz przeciwnie, zdaje sobie sprawę, że te pięć pielgrzymek Jana Pawła II pozostawiło tutaj bardzo wyraźny ślad. Zresztą to widać choćby w Sanktuarium Matki Bożej w Guadalupe, gdzie jest bodaj kilka pomników Jana Pawła II i gdzie Jan Paweł II jest czczony jak autentyczny święty.

Natomiast jeżeli chodzi o biskupów Meksyku, oni przypomnieli przed tą pielgrzymką, że żaden papież nie będzie takim "klonem", nie będzie "sklonowanym" następcą. Każdy ma swoją osobowość, każdy ma swoje przesłanie, i że to trzeba też uszanować i wsłuchać się w to, co papież pragnie powiedzieć do ludzi. A jak mówił już Benedykt XVI w swoim pierwszym przemówieniu - pragnie umocnić w wierze, nadziei i miłości.

not. zrk
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook