Jedynie prawda jest ciekawa


Belka sceptykiem w sprawie euro

27.10.2012

Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Marek Belka coraz częściej w wypowiedziach publicznych wykazuje się sporym sceptycyzmem jeżeli chodzi o członkostwo Polski w strefie euro.

Jego wypowiedzi w tej sprawie można ująć w następujący sposób "Polska rozważy wejście do strefy euro wtedy, kiedy strefa euro uporządkuje swoje problemy ale ponieważ to uporządkowanie potrwa całe lata, więc na razie nie powinniśmy o tym myśleć".

Na spotkaniu z klubem parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości, szef NBP w tej sprawie wypowiedział się podobnie, choć przypomniał, że w traktacie akcesyjnym zobowiązaliśmy się do wejścia do niej, tyle tylko, że np. Szwecja jest w takiej sytuacji od 1999 roku, a po sprzeciwie Szwedów w sprawie wejścia tego kraju do strefy euro w referendum konsultacyjnym we wrześniu 2003 roku, robić tego nie zamierza.

Uzasadniając swoje stanowisko w sprawie członkostwa Polski w strefie euro na spotkaniu z klubem parlamentarnym PiS, prezes Belka wygłosił wręcz krótki wykład o przyczynach kryzysu w strefie euro.

Wprawdzie w czasie tego wykładu nie pojawiła się żadna sensacyjna informacja w tej sprawie, ponieważ przyczyny kryzysu w strefie euro, są zdiagnozowane dosyć dokładnie ale wystąpienia prezesa NBP warto było posłuchać.

Zwłaszcza, że przedstawiając te przyczyny, prezes Belka zwracał uwagę, że mają one wręcz charakter systemowy i w związku z tym próby ich usunięcia powinny mieć także charakter systemowy, a na razie wyglądają na działania incydentalne.

Główna przyczyna to taka, że kraje posługujące się wspólną walutą nie tworzą optymalnego obszaru walutowego, a to spowodowało powstanie ogromnych nierównowag w ciągu ponad 10 lat funkcjonowania wspólnej waluty.

Kraje o bardzo wydajnych i konkurencyjnych gospodarkach wypracowały gigantyczne nadwyżki towarowe i usługowe, które zostały wchłonięte przez kraje południa strefy euro, dzięki znacznemu potanieniu kredytu.

To dzięki niskim stopom EBC kredyt w euro dla Greków czy Włochów, był znacznie tańszy niż ten wcześniejszy w drachmach czy lirach przy wysokich stopach ustalanych przez grecki czy włoski bank centralny.

I właśnie dzięki tym tanim kredytom zarówno państwo greckie czy włoskie, przedsiębiorcy i gospodarstwa domowe w obydwu krajach, nabywały towary i usługi niemieckie, francuskie czy holenderskie bez ograniczeń, aż przyszedł czas ich spłacania i wtedy okazało się, że wszyscy mają z tym poważny kłopot.

Na razie widzimy tylko jak poważne kłopoty z tym spłacaniem, mają poszczególne państwa Południa strefy euro ale bardzo szybko objawią się także kłopoty przedsiębiorstw i gospodarstw domowych w tych krajach.

Teraz trwają mozolne próby wyrównywania tych nierównowag, poprzez radykalne ograniczenia deficytów finansów publicznych w krajach Południa strefy euro i zmniejszania nadwyżek w bilansach płatniczych ale poważnym problemem jest to czy te równowagi będą trwałe w dłuższym okresie.

To dobrze, że prezes NBP Marek Belka mimo tego, że jest przecież wybrańcem obecnej władzy, a ta już parokrotnie deklarowała różne terminy wejścia Polski do strefy euro (przypomnę tylko słynną deklarację premiera Tuska na forum Ekonomicznym w Krynicy jesienią 2008 roku, że od 1 stycznia 2011 Polska wejdzie do strefy euro, co po sprawdzeniu, że to nawet technicznie niemożliwe, na drugi dzień zmieniono na 1 stycznia 2012 roku), jest w tej sprawie dosyć sceptyczny.

Zdaje sobie na pewno sprawę ze skali zapaści krajów Południa strefy euro i z tego, że odtworzenie trwałych równowag w ich bilansach płatniczych, nie będzie szybko możliwe, stąd jego sceptycyzm w sprawie przyjęcia przez nasz kraj waluty euro.

Zresztą w swojej wypowiedzi na posiedzeniu klubu parę razy odwoływał się do przykładu naszego południowego sąsiada Słowacji, kraju bardzo podobnego do Polski pod względem zarówno poziomu rozwoju jak i zamożności społeczeństwa, określając sytuację Słowaków wymownym terminem „że od 1 stycznia 2009 roku płaczą i płacą”.

Zbigniew Kuźmiuk

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook