Jedynie prawda jest ciekawa


Bębenek: Muzyka to nie tylko dźwięki, to relacje

03.02.2013

Siostry mają to, czego brakuje ludziom na zewnątrz. W sposób naturalny modlą się śpiewem. O tyle więc praca z nimi była łatwiejsza. Fascynująca jest w tych kobietach cisza" - mówi kompozytor Paweł Bębenek w rozmowie z portalem wPolityce.pl o płycie nagranej przez s. karmelitanki.

wPolityce.pl: Informacja o płycie nagranej przez siostry klauzurowe, które na co dzień odcięte są od świata, brzmi zaskakująco. Skąd taki pomysł?
Paweł Bębenek: Siostry karmelitanki bardzo dawno temu modliły się za mnie, gdy chorowałem. Tak się poznaliśmy. Latem ubiegłego roku, zadzwoniła do mnie s. Miriam z pytaniem czy bym z nimi nie popracował muzycznie. Okazało się, w związku z 500-leciem św. Teresy Wielkiej, które obchodzą w 2015 roku, chcą nagrać płytkę z jej tekstami. Zaproponowały, żebym zajął się aranżacją kompozycji jednej z sióstr z klasztoru w Gnieźnie. Lubię takie pomysły, dlatego, że to muzyka kontemplacyjna, która rządzi się swoimi prawami. Teksty św. Teresy są piękne. Gorzej z tłumaczeniami, bo jednak nie jest łatwo oddać po polsku to, co brzmi w języku hiszpańskim.

Zwykle komponujesz sam. Jak pracowało ci się aranżacyjnie nad gotową muzyką?
Było to na początku trudne, bo to czyjeś kompozycje, nie moje. Czytałem te teksty, słuchałem muzyki, która została napisana i miałem na nią zupełnie inny pomysł. Nie było to zadanie łatwe. Gdy słuchałem melodii, myślałem, że zrobiłbym to zupełnie inaczej. Siostra Katarzyna, autorka muzyki - nota bene świetna skrzypaczka, co także jest niesamowite. Trzeba wiedzieć, że dziewczyny rezygnują z realizacji w świecie wielu wspaniałych talentów, żeby oddać się w pełni Panu Bogu... S. Katarzyna napisała swoje utwory i pozwoliła mi zaingerować harmonią w to, co zrobiła. Oczywiście nie miałem śmiałości, żeby ingerować w czyjąś własność. Ta zgoda sióstr była niezwykła, kryła w sobie wiele pokory. Z czasem to, co słyszałem stawało mi się coraz bliższe.

Jak siostra Katarzyna przyjęła twoje aranżacje?
Byłem zdumiony, że nie tylko jej, ale i siostrom, które zebrały się potem do śpiewania, bardzo się spodobały. Okazało się, że siostry dużo się modlą pieśniami, które piszę. To była dla mnie bardzo dobra i budująca wiadomość, że nawet siostry, które mieszkają w kościołach klauzurowych, wykorzystują te pieśni do modlitwy. Bo przecież o to w tym wszystkim chodzi. W kościołach jest dużo muzyki rozrywkowej, a niewiele takiej, która pozwala na odnalezienie się w przestrzeni sacrum.

Do tego wątku jeszcze wrócimy. Interesujący jest jednak etap prac nad płytą. Jak to wyglądało?
Wysyłałem siostrom utwory na bieżąco, żeby mogły się ich uczyć. W związku z tym, że siostry są za klauzurą, sytuacją wyjątkową było to, że otrzymały od prowincjała zgodę na opuszczenie swoich klasztorów i zebranie się w jednym z nich, w Gdyni. Gdy przyjechałem do nich, zadałem im pytanie jak długo razem śpiewają. Dowiedziałem się, że w tym składzie zaledwie od kilku dni. Pomyślałem, że to pomysł nagrywania płyty w ten sposób jest szalony. Okazało się jednak, że Pan Bóg ma o wiele ciekawsze pomysły i rozwiązania, niż moglibyśmy znaleźć sami. W sumie pracowaliśmy przed nagraniem 3-4 dni. Ale bardzo intensywnie. Rano Msza św., śniadanie, do południa próba. Po obiedzie chwila oddechu i do godz. 21-22 znowu praca. To była intensywna praca muzyczna. Na nagranie przeznaczyliśmy dwa dni.

Często zdarza ci się organizować chór z nieznanych sobie wcześniej ludzi, choćby podczas warsztatów, które prowadzisz. Zaskoczyło cię coś szczególnie w prowadzeniu sióstr?
Siostry mają to, czego brakuje ludziom na zewnątrz. W sposób naturalny modlą się śpiewem. Tego nie trzeba im tłumaczyć. O tyle więc ta praca była łatwiejsza. Fascynująca jest w tych kobietach cisza. Trudno było mi od nich wymagać. Wiadomo, siostry ubrane w habity, welony, a ja musiałem popracować z nimi też fizycznie, żeby dźwięki dobrze zabrzmiały. Niesamowite było to, że siostry bardzo pokornie pracowały.

Co znaczy fizycznie? Zmuszałeś siostry do tradycyjnej rozgrzewki?

Właśnie tak. Musieliśmy porobić trochę przysiadów, rozgrzać mięśnie karku poruszając głową. W welonach nie było to łatwe. Ale pokornie to robiły i to było piękne. Wiele jest w siostrach radości. Fascynuje mnie to, że mimo iż mieszkają za klauzurą, widzą znacznie więcej od nas. Po tygodniu z nimi, wracając do domu, chodząc po ulicach, dostałem taką ilość bodźców, jakiej nie oglądałem przez tydzień. Wtedy zrozumiałem to jeszcze bardziej. Siostry widzą rzeczywistość świata bardzo szczegółowo. Myślę, że są o wiele bardziej wolne od nas, żyjących w świecie.

Odbija się to w ich muzyce?
Jak najbardziej. Słychać to w każdym dźwięku, w harmonii...

wywiad-muzyka-to-relacje-miedzyludzkie-nie-tylko-dzwieki-kompozytor-pawel-bebenek-o-pierwszej-w-poslce-plycie-siostr-karmelitanek" target="_blank">Cały wywiad na portalu wPolityce.pl. POLECAMY
[fot. s. Judyta Bilicka]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook