Jedynie prawda jest ciekawa

Bazelak: Tusk ma geny dziadka z Wermachtu

15.03.2017

"Ciekawe ilu zabitych aliantów i Polaków miał na swoim koncie jego dziadek?"

„Donald Tusk popierany przez Niemców, będący w bliskich koligacjach z Angelą Merkel został ponownie wybrany na ważne stanowisko w Europie, wbrew ostremu sprzeciwowi Polski. Poparcie go przez Viktora Orbana było najzwyczajniej mówiąc zdradą wobec Polski, której Węgry chcą być sojusznikiem. Linia niemiecka Tuska ma swoją ciekawą genezę” - pisze Kamil Bazelak na swojej stronie internetowej.

Strongman i zawodnik MMA przypomina korzenie rodziny Donalda Tuska.

„Dziadek Donalda Tuska, Józef Tusk służył Adolfowi Hitlerowi w niemieckiej III Rzeszy w Wehrmachcie od sierpnia 1944 roku. Walczył między innymi na Łotwie, w Danii i Akwizgranie w Niemczech, a w 1945 dostał się do niewoli brytyjskiej. Ciekawe ilu zabitych aliantów i Polaków miał na swoim koncie?” - pisze Bazelak. „Donald Tusk ma wciąż te same geny, co jego dziadek z Wehrmachtu, czego daje wyraz w swoim antypolskim postępowaniu i służalczości wobec Niemiec” – dodaje strongman.

Bazelak przypomina też, że to m.in. dzięki Tuskowi polskie media są w większości niemieckie. „Do Republiki Federalnej Niemiec, dzięki Donaldowi Tuskowi należy już 80 procent mediów ogólnopolskich i 90 procent regionalnych” - pisze Kamil Bazelak.

Zdaniem zawodnika MMA, Tusk odpowiada m.in. za złą sytuację polskiej gospodarki. „Doprowadził on do ruiny polską gospodarkę, zniszczył służbę zdrowia, doprowadził do wzrostu maksymalnego bezrobocia, był odpowiedzialny za masową emigrację Polaków, którym naobiecywał zieloną wyspę. Wszystkie afery korupcyjne, oszustwa i akty przestępcze mające odniesienie do zdrady narodowej, w których brali udział najbliżsi współpracownicy Tuska zostały zamiecione pod dywan. Nikt do dzisiaj nie poniósł żadnej odpowiedzialności karnej. Taka jest prawda o przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldzie Tusku” - czytamy na stronie Kamila Bazelaka.

Mly/kamilbazelak.pl

fot. [kamilbazelak.pl]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook