Jedynie prawda jest ciekawa

Baranowska: Robienie z chłopaka bohatera to szaleństwo

19.02.2017

„Pamiętajmy, że ofiarą tego zdarzenia jest premier polskiego rządu. Fakty są takie, że to pani premier trafiła do szpitala, to jej BOR-owiec leży w szpitalu w ciężkim stanie. Robienie z tego chłopaka bohatera, to jest pewnego rodzaju szaleństwo” - powiedziała na antenie Telewizji Republika Kamila Baranowska z „Do Rzeczy”.

W programie „Salonik Polityczny” Baranowska skupiła się nad istotną jej zdaniem sprawą przyczyny wypadku kolumny rządowej. 

„To nie jest pierwszy wypadek z jednym z najważniejszych polityków państwa. Mam wrażenie, że to szerszy problem, który nie dotyczy tylko tej ekipy rządzącej. To nie jest tylko i wyłącznie wina BOR-u. Duża część winy spoczywa też na politykach, którzy traktują ten BOR jako zło konieczne, którzy nie pilnują swojego kalendarza. W dojrzalszych demokracjach polityk jest oswojony z tym, że ochrona zawsze jest krok za nim” - powiedziała Kamila Baranowska. 

Jak zaznaczyła dziennikarka, jeżeli nie będą wprowadzone trwałe procedury i nie zmieni się podejście polityków, to nigdy to się nie zmieni. 

”Po tym, jak doszło do Smoleńska, żadne wnioski nie zostały wyciągnięte. Powstały jakieś regulacje na papierze i ten wypadek to jest konsekwencja braku działań i wyciągania wniosków” - dodała Baranowska. 

Z kolei zdaniem Andrzeja Stankiewicza, dziennikarze Onetu, premier Beata Szydło niepotrzebnie uległa namowom PR-owców. 

„Ona powinna się wyleczyć, a nie brać udział w tej szopce. To nie jest jej zadanie, a partia nie powinna jej przymuszać do takich spektakli. Uważam, zachowując ostrożność, że w Polsce już nawet wypadki komunikacyjne muszą być polityką” - ocenił Stankiewicz. 

Jak zaznaczył Stankiewicz, ma pretensje do opozycji. „Dwóch posłów, którzy wybierają się do rodziny tego chłopaka, który jest w trudnej sytuacji, wykorzystują to do robienia polityki, to mi się bardzo nie podoba. Jednak PiS robił to samo, kiedy wydarzył się wypadek prezydenta Komorowskiego. Nie było takiego spektaklu, jednak mechanizm był ten sam” - podkreślił dziennikarz. 

„Nie do końca zgadzam się z tym, że mamy sytuację, w której młody człowiek, który nic nie zawinił zderza się z machiną PiS-u” - stwierdziła Kamila Baranowska. 

„Mam wrażenie, że to co robi PiS, to reakcja na to, co robi opozycja. Czyli robienie z tego chłopaka ofiary i bohatera walki z PiS-em. Pamiętajmy, że ofiarą tego zdarzenia jest premier polskiego rządu. Fakty są takie, że to pani premier trafiła do szpitala, to jej BOR-owiec leży w szpitalu w ciężkim stanie. Robienie z tego chłopaka bohatera, to jest pewnego rodzaju szaleństwo” - podkreśliła dziennikarka. 

Łukasz Warzecha z „Do Rzeczy” ocenił, że w zestawieniu oficer BOR-u nigdy nie wzbudzi takiego współczucia, jak 21-letni chłopak, przeciwko któremu miałaby stać państwowa machina. 

„Opozycja ma jednak jeden zasadniczy problem, jest to sprawa wiarygodności. Platforma, która twierdzi, że wyciąga wnioski, a ma na swoim koncie m.in. katastrofę smoleńską, która nie doprowadziła do dymisja szefa MON, jest mało wiarygodna” - dodała Baranowska.

 

ak/Telewizja Republika

[fot. YouTube/Telewizja Republika]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook