Jedynie prawda jest ciekawa


Babiarz: Stać nas na Igrzyska w Krakowie?

16.09.2013

Rozmowa ze znanym dziennikarzem, prezenterem telewizyjnym Przemysławem Babiarzem.

Stefczyk.info: Pełną parą ruszają starania o organizację Igrzysk Olimpijskich w Krakowie. Miałyby się one odbyć w 2022 roku. Media donosiły, że na promocję kandydatury polsko-słowackiej miałoby zostać przeznaczone z polskiej strony ok. 2 mld złotych. Warto się starać o IO?

Przemysław Babiarz: Patrząc z dzisiejszego punktu widzenia pewnie powiemy odruchowo, że nie stać nas na to. Jesteśmy wciąż pod wrażeniem tegorocznych wydarzeń - dziury budżetowej, nowelizacji budżetu itd. Jeśli więc patrzymy obecnie na koszty związane z przygotowaniami, pewnie będziemy sceptyczni. Koszt organizacji Igrzysk Olimpijskich w Korei w 2018 roku to ok. 1,5 mld dolarów. Nas na takie wydatki nie stać. Jednak w tej chwili te plany dotyczą przyszłości. Igrzyska miałyby się odbyć za dziewięć lat, choć do podjęcia decyzji o lokalizacji mamy już niewiele czasu. Decyzja zapadnie 31 lipca 2015 roku, a termin składania aplikacji mija już w listopadzie obecnego roku. Więc z samym składaniem aplikacji należy się spieszyć.

Jednak czy w ogóle mówienie o Igrzyskach w Polsce nie jest przecenianiem naszych sił?

Po raz pierwszy o organizacji zimowych Igrzysk Olimpijskich w Krakowie w 2022 roku mówił śp. prezydent Lech Kaczyński. Ten pomysł padł z jego ust w marcu 2010 roku, w czasie Igrzysk Polonijnych. Obecnie ten plan wrócił, a jego promotorami stali się Jagna Marczułajtis i prof. Szymon Krasiński z krakowskiej AWF. W tej sprawie odbyły się już spotkania, rozmowy na różnych szczeblach. Wszyscy, prezydent Krakowa, działacze i inni zainteresowani nie tylko już rozmawiali o tym, ale również przygotowali konkretne plany. Takiego przedsięwzięcia nie da się jednak prowadzić bez poparcia polskiego rządu. Nie da się w tej sprawie działać jedynie lokalnie. Poparcie władz centralnych jest konieczne. I pytanie, jak władze się zachowają. Jeśli rząd poprze inicjatywę pokaże, że patrzy w przyszłość optymistycznie. Pojawią się wtedy zapewne komentarze, że wciąż mamy kryzys, a władza myśli o 2022 roku i wydaje pieniądze. Sądzę więc, że w rządzie będą toczyły się rozważania i analizy PRowskie, co się wizerunkowo bardziej opłaca.

Polska ma jakieś szanse?

To nie jest plan nierealny. Wraz ze Słowacją, jeśli Słowacja odpowiadałaby za konkurencje alpejskie, Polska byłaby w stanie sprostać takiemu zadaniu. Ponieważ my nie jesteśmy w stanie zorganizować konkurencji alpejskich, z racji geograficznych, prawnych itd, u nas miałyby się odbywać konkurencje na lodzie, czyli w  hali, skoki narciarskie, biegi, biathlon. My mamy już doświadczenia organizacyjne w tych konkurencjach. Praktyka ostatnich lat pokazała również, że Igrzyska odbywają się i w dużym mieście i w górach. Kraków i Tatry nie odbiegają więc od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni na Igrzyskach. Jeśli do 2022 roku powstałaby dobra droga z Krakowa do Zakopanego, to my infrastrukturalnie jesteśmy zdolni do organizacji tej imprezy. Na razie jednak najważniejszą sprawą jest kwestia finansów. Władza musi zadać sobie pytanie, czy nas na to stać.

Mamy świeżo w pamięci organizację Euro 2012. Czy przygotowanie Igrzysk to porównywalny z Euro wysiłek?

Jeśli chodzi o organizację Igrzysk, to mamy zapewne wydarzenie o znacznie większej skali. Dużo więcej ludzi przyjeżdża na Igrzyska, mamy znacznie więcej dyscyplin. Nie oszukujmy się - piłka jest wielka, ale jest skoncentrowana terytorialnie. Jeśli są stadiony, można grać. Do tego potrzebne są oczywiście inne inwestycje, jak drogi czy hotele. Zimowe Igrzyska są jednak znacznie większym przedsięwzięciem. To byłoby znacznie poważniejsze zadanie, to byłoby kolejne wyzwanie. Nowoczesne technologie pozwalają budować obiekty sportowe, które potem można demontować. Dzięki temu obiekty, które nie mogłyby trwale służyć Polsce, mogłyby zostać wybudowane czasowo, a potem np. sprzedane. Tak można zrobić z torem saneczkowo-bobslejowym. Już obecnie natomiast buduje się w Polsce wielkie hale sportowe, mamy skocznie. Z poważnych inwestycji trzeba byłoby zbudować trasy biegowe. Te najlepsze i najważniejsze są bowiem w Szklarskiej Porębie na Polanie Jakuszyckiej, a to bardzo daleko od Krakowa. W Zakopanem obecnie nie ma odpowiedniej trasy. To byłby jakiś problem. W sumie trudno zająć więc jednoznaczne stanowisko wobec tej propozycji.

Czy Polska jest w stanie optymalnie wykorzystać możliwości, jakie płynął z organizacji takiej imprezy jak Igrzyska Olimpijskie? Co mówią doświadczenia ostatnich lat, np. dot. organizacji Euro 2012?

Wiele mówi się o kosztach funkcjonowania stadionów, które zostały po Euro 2012. Koncentrujemy się na Stadionie Narodowym, który trudno utrzymać. Nie jest łatwo go zbilansować. Jednak inne obiekty, związane z klubami, są tańszym obciążeniem, szczególnie, że są mniejsze. Biorąc pod uwagę, że kryzys dopadł nas tuż po Euro 2012, siłą rzeczy nasza ocena skutków organizacji Mistrzostw Europy w 2012 roku w Polsce jest bardziej krytyczna. Gdybyśmy byli w innej sytuacji ekonomicznej, a co za tym idzie i społecznej, być może inaczej byśmy na to wszystko patrzyli. Cóż, dla nas organizacja wielkiej sportowej imprezy, to okazja do promocji Polski. Wciąż mamy takie poczucie naszej „przedsionkowości” w Europie i na świecie. Wciąż mamy potrzebę zdania egzaminu, zasłużenia na dobrą ocenę. Jak nowy uczeń. W kilku krajach np. Norwegii, Szwajcarii przed podjęciem decyzji o organizacji tak wielkiej imprezy przeprowadza się referenda. Nawet lokalne. Może i u nas warto?

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Zorro2212/Wikipedia.org na lic. CC BY-SA 3.0]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook