Jedynie prawda jest ciekawa


Arkady Saulski: Caracale odlatują - bon voyage

10.10.2016

Decyzja w sprawie Caracali nie jest dobra czy zła lecz konieczna, tak jak i sztuka wojenna - według dawnych mistrzów - jest triumfem konieczności. Zasadniczym problemem polskich sił zbrojnych nie jest jednak dobór takiego czy innego śmigłowca lecz stworzenie koherentnej doktryny wojennej, której nie mamy.

Zasiadając w fotelu szefa MON minister Antoni Macierewicz miał przed sobą niełatwe zadanie. Nie tylko prowadzić sprawnie obronę kraju, nie tylko czyścić wojsko i jego okolice z lobbystów i agentur ale też uporządkować bałagan pozostawiony po chaosie ostatnich gabinetów. A w tym przypadku problemem były też pozorne detale, na przykład rozstrzygnięcie o przyszłości krzesełkowych generałów z nadwagą czy "wojska od 8 do 16". W tym ostatnim przypadku widać było zresztą wyraźnie kto najmocniej obawia się zmian - żołnierze, którzy "powąchali ognia", choćby na misjach zagranicznych Macierewicza przyjęli z radością, natomiast wspomniani już "ośmiogodzinni" żołnierze, zajmujący się podczas służby nie szkoleniami czy treningiem lecz przesiadywaniem w hangarach/koszarach/portach na osobę pana Antoniego zareagowali furią, było bowiem dla nich wojsko mniej więcej taką samą synekurą jaką bywa urząd dla zblatowanych z lokalnym samorządowym kacykiem krewnych i znajomych.

Gdy Macierewicz objął MON wiadomo było, że "będzie się działo", nie było jednak pewności - jak? Teraz wiemy, iż wojsko ma faktycznie służyć do obrony kraju. Jednak poza rozwiązywaniem doraźnych problemów kluczowe jest budowanie też planów długofalowych. Należy domniemywać, iż ważną rolę w zaakceptowaniu akurat francuskich śmigłowców Caracal odgrywało zdobycie poparcia Francji dla kandydatury Donalda Tuska na szefa RE. Caracal, choć nie jest śmigłowcem złym, to jednak jest maszyną kompletnie nieprzystającą dla potrzeb naszej armii, chyba, że planujemy jej kompletną przebudowę pod model francuski. Tymczasem specyfika naszego wojska musi podlegać naszej, a nie francuskiej, doktrynie wojennej.

I właśnie tu jest sedno problemu, bowiem wykrystalizowanej doktryny wojennej na razie nie mamy - obowiązujące dokumenty to jakieś złogi po 11 września 2001. Od tamtej pory na arenie międzynarodowej zmieniło się wszystko, także sojusze. USA, mimo bliskości kulturowej, pod administracją Demokratów jako sojusznik realnie się oddaliło. Obecnie łatwiej budować nam byłoby sojusze obronne z Turcją (w długim okresie przecież także idącej na zderzenie z Rosją - mimo obecnego pozornego zacieśnienia więzi) niźli sojusznikiem zza Oceanu. Wojna z terroryzmem zakończyła się klapą, nie mamy obecnie z Amerykanami zbyt wielu zbieżnych interesów, szczególnie, że będą oni w najbliższych latach torpedować porozumienia gospodarcze zawierane między rządem RP a Chinami, jednocześnie nie oferując realnie niż w zamian poza poklepywaniem po plecach i rytualnymi zapewnieniami o "wieczystej przyjaźni i sojuszu". Trzeba też wyraźnie przyznać, iż największym i realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski jest irracjonalna polityka Rosji, i bynajmniej nie chodzi tu o jakąś "rusofobię" czy "historyczne uprzedzenia" tylko chłodną analizę rzeczywistości. Rojenia o zbliżeniu z Federacją Rosyjską są na chwilę obecną właśnie - rojeniami, Rosja nie ma dla nas bowiem innej oferty niż taka, że chętnie, mówiąc hasłowo, nas zje i jedyne co możemy wybrać to rodzaj popitki. Prezentując siłę, zdecydowanie, reformując siły zbrojne i pokazując, iż agresja na Polskę się politycznie, ekonomicznie i wojskowo nie opłaca możemy sobie zapewnić bezpieczeństwo - by jednak zaczynać Polska musi stworzyć koherentną doktrynę wojenną, w której pewne zagrożenia zostaną nazwane po imieniu.

Jeśli zaś chodzi o rzekomo czekające nas pogorszenie relacji z Francją to nie należy przesadzać z uniesieniem - prawda jest następująca: stosunki Polska-Francja od zawsze były fatalne, a gabinety w Paryżu traktowały nasz kraj jako upierdliwe państwo sezonowe, które najlepiej by było szybko odsprzedać tak uwielbianej nad Sekwaną Rosji, najlepiej za jakąś dobrą cenę. Caracale zmienić mogą więc jedynie narrację aniżeli fakty.

Jakakolwiek zapadnie decyzja w sprawie śmigłowców jedno jest pewne - będzie ona podyktowana racjonalnymi przesłankami. Bo wojna to triumf konieczności, podobnie jak budowa sprawnej, silnej i dysponującej dobrym sprzętem armii.

Arkady Saulski

[fot. youtube.com]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook