Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Antypisowska przewidywalność Niesiołowskiego

01.12.2011

Platforma Obywatelska przeżywa w ostatnim czasie wyraźną odnowę duchową. Główna linia argumentacji, jaką przyjmują posłowie PO, sprzeciwiając się wnioskowi PiS o wprowadzeniu kary śmierci, opiera się na autorytecie Kościoła i argumentach wiary. Ci sami, którzy jeszcze niedawno przekonywali do zliberalizowania ustawy aborcyjnej, dziś powołują się na świętość życia.

Posłowie Platformy prześcigają się w zarzucaniu Prawu i Sprawiedliwości odstępstwa od wiary. Stefan Niesiołowski wysuwa się w tej sprawie na zdecydowaną czołówkę. W dzisiejszej rozmowie na antenie Radia ZET pogromił nie tylko Jarosława Kaczyńskiego, ale i przewodniczącego Episkopatu Polski.

Biskup jest krętacz – mówił Niesiołowski, krytykując wypowiedź abp. Józefa Michalika, w której wyjaśniał stanowisko Kościoła ws. kary śmierci:

- Jeśli ktoś jest notorycznym przestępcą i nie ma możliwości ograniczenia go oraz nadziei na poprawę, na przykład w sytuacji, kiedy państwo jest słabe, albo nie można go odseparować - to wtedy trzeba chronić życie innych - mówił abp Michalik. - To wychodzi z tej racji, a nie z tej, że są wyjątki od zasady ("nie zabijaj"). Zasada jest ta sama: bo musimy chronić życie tych małych, młodych, niepełnoletnich czy innych, któremu ten właśnie, wielokrotny przestępca pokazał, że zagraża.

Niesiołowski, powołując się na stanowisko głowy Kościoła przypominał, że Benedykt XVI podobnie jak jego wielki poprzednik, wypowiedzieli się kilkakrotnie jednoznacznie przeciwko karze śmierci, nie ma tu żadnych wątpliwości.

Zarzucił też arcybiskupowi, że nie zna Pisma Św.
- Delikatnie mówiąc, biskup Michalik nie przeczytał tego fragmentu Pisma Świętego, gdzie jest napisane "oby mowa wasza była tak tak, nie nie, a co nadto jest, od złego pochodzi" – grzmiał poseł.

Jako główny krzewiciel polityki miłości, Niesiołowski powoływał się na ewangeliczne zasady i z właściwym sobie obłędem apelował o ich przywrócenie.

- PiS jest wielokrotnie przeciwko, nie tylko Benedyktowi XVI, ale nauce ewangelii. Ewangelia opiera się na miłości i na prawdzie, a PiS kłamie i żeby dorwać się do władzy zrobi wszystko i powie wszystko. Urządzają te spektakle nienawiści z wykorzystaniem, pomiataniem i szarganiem krzyża, te tzw. miesięcznice, gdzie bije się i ubliża ludziom, którzy mają inne poglądy. To nie ma nic wspólnego z katolicyzmem - sączył przez zęby Niesiołowski, próbując wzbudzić wrażenie, że zależy mu na przedmiotowym sporze. Być może liczy na to, że Polacy nie pamiętają już jego bezwzględnych deklaracji o podjęciu zadania wyeliminowania PiS z przestrzeni społeczno-politycznej.

- I jako polski patriota, i człowiek, który przez całe życie walczył o Polskę, ja dziś przede wszystkim muszę bronić Polski przed tą koszmarną PiS-owską recydywą - snuł na łamach „Rzeczpospolitej”. Kroki Niesiołowskiego są niezwykle przewidywalne. Bez względu na treść podejmowanej sprawy, zawsze będą deptać decyzje Jarosława Kaczyńskiego. Wpadając w niekontrolowany szał zwalczania PiS, Niesiołowski nie potrafi panować nad spójnością własnych poglądów. Wartości ewangeliczne, na które usilnie powołuje się poseł, nie stanowią dla niego żadnego materiału do rozważań w wielu innych sytuacjach. Nie brał ich pod uwagę choćby wtedy, gdy krytykował Jarosława Kaczyńskiego za przeciwstawianie się aborcji:

PiS chce kazać kobietom rodzić dzieci, o których wiadomo, że są kalekie? To coś nieprawdopodobnego! Miałem wujka inwalidę, wiem, jak wyglądają takie sytuacje w życiu.

Przekonania widać najprzejrzyściej w działaniach. Dzisiejsze głosowanie za zatrzymaniem Wandy Nowickiej na stanowisku wicemarszałka odsłania prawdziwe intencje posłów Platformy Obywatelskiej.  Argumenty religijne PO to jedynie antypisowska amunicja, dymna zasłona, odwracająca naszą uwagę od rozgrywanych na  jej obrzeżach interesów. Ktoś najwyraźniej liczy, że damy się jej zwieść. Oby się mylił.

Marzena Nykiel

[fot. PAP/Jacek Turczyk]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook