Jedynie prawda jest ciekawa


Andruszkiewicz o rządzie: Zmiana na lepsze

09.02.2016

„Swoje sprawy załatwiajmy na miejscu. To jak w rodzinie – kłócimy się, ale nie skarżymy się publicznie” - mówi portalowi Stefczyk.info Adam Andruszkiewicz, poseł ruchu Kukiz'15.

Stefczyk.info: Jak ocenia pan działania rządu PiS?

Adam Andruszkiewicz (Kukiz'15, Ruch Narodowy): Z pewnością jest to zmiana na lepsze, chociażby w kontekście języka, którego używamy. Nie jest to już język podległości, język podlizywania się elitom rządzącym w Unii Europejskiej. Natomiast cały czas czekamy na konkretne działania ze strony rządzących w sprawie umacniania polskości na Wschodzie. Ostatnio zwracał na to uwagę również minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Zobaczymy, jakie owoce przyniosą te deklaracje.

Rząd zwraca też uwagę na konieczność zachowania dobrych stosunków polsko-ukraińskich. Jak ocenia pan te postulaty jako przedstawiciel Ruchu Narodowego?

Utrzymywanie tego państwa jako bufora oddzielającego nas od Rosji może być trudne, bo Ukraina może okazać się niewypłacalna. Musimy pamiętać, że Polska nie jest krajem zamożnym. Cały czas mamy problemy z emigracją i bezrobociem, a młodych rodzin nie stać na zakup mieszkania czy utrzymanie potomstwa. W tym kontekście wrzucanie pieniędzy do – być może – studni bez dna za ryzykowne. 

A jak odbiera pan w tym kontekście realizację programu „Rodzina 500 plus”?

W naszym klubie są różne opinie na ten temat. Uważamy jednak, że na politykę prorodzinna trzeba patrzeć przede wszystkim długofalowo. Należy zwracać uwagę na to, jak doraźne rozwiązania w postaci wręczania kilkuset złotych na dziecko będą wpływały na budżet – nie tylko w kontekście tego roku czy następnego, ale całej dekady. Musimy mówić o tym, że należy obniżyć podatki, aby usprawnić działalność gospodarczą, tak aby Polacy zarabiali przede wszystkim na swojej przedsiębiorczości, którą mają wrodzoną, a nie na przyjmowaniu zasiłków socjalnych. 

Czy jednak  program „Rodzina 500 plus" należy uznać za rozwiązanie doraźne, skoro dzieci mają nim być objęte do 18 roku życia?

Obawiam się, że budżet może tego nie wytrzymać. Rząd twierdzi, że dzięki uszczelnianiu systemu wpływów z VAT-u i nowym podatkom realizacja tego programu będzie możliwa. Nowe podatki przy jednoczesnym dawaniu pieniędzy Polakom może zdusić polską gospodarkę. Takie rozwiązania mogą okazać się pętlą na szyi, która za 3-4 lata się zaciśnie i będziemy mieć duży problem. 

Wspomniał pan o różnicy zdań, jaka zachodzi w klubie Kukiz'15, w tej sprawie. Czy nie uważa pan jednak, że w tak ważnej dla finansów państwa kwestii warto prezentować spójne stanowisko?

Mamy spójne stanowisko – wystarczy wspomnieć choćby kwestię ograniczenia biurokracji. Najpierw obniżajmy podatki, zmniejszajmy biurokrację, uwalniajmy gospodarkę, dajmy Polakom zarabiać dzięki własnej przedsiębiorczości, a później zajmijmy się innymi działaniami jak choćby przyznawanie świadczeń socjalnych. 

Na czym polegają różnice w ruchu Kukiz'15?

W naszym klubie są różne osoby, zarówno nastawione prospołecznie jak i bardziej liberalnie. Zadaniem Pawła Kukiza było scalenie tych wszystkich środowisk patriotycznych, co  moim zdaniem się udało i obecnie te różnice są bardzo mało widoczne, choć jeszcze w czasie kampanii wyborczej nasi konkurenci mówili coś zupełnie innego. Widać, że jednak jesteśmy jedną drużyną. Dopiero podczas głosowania okaże się, jakie rozbieżności opinii zachodzą między posłami. 

Jak ocenia pan skargi kierowane do Komisji Weneckiej przez inne ugrupowania opozycyjne? Znów słyszymy o drugiej Targowicy...

Powoli to zmierza w tym kierunku. Z jednej strony jest to żenujące, z drugiej niebezpieczne. W XVIII wieku bardzo mocno przerobiliśmy skarżenie się na Polskę – wówczas jedno stronnictwo jeździło do Berlina, drugie – do Rosji. Wiemy doskonale, jak skończyło się to dla naszego państwa. Swoje sprawy załatwiajmy na miejscu. To jak w rodzinie – kłócimy się, ale nie opowiadamy o tym wszystkim dookoła, nie skarżymy się publicznie,  tylko wyjaśniamy kwestie sporne we własnym domu. To samo dotyczy naszej Ojczyzny.

Rozmawiał Aleksander Majewski

[fot. Adrian Grycuk/CC/Wikimedia Commons]





Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook