Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Anders: Polonia najczęściej popiera PiS

10.10.2015

Maria Anders, córka legendarnego gen. Władysława Andersa, zdecydowała się kandydować do Senatu z list Prawa i Sprawiedliwości. Anders, w rozmowie z Super Expressem, opowiada o kulisach swojej decyzji.

Jeszcze niedawno sugerowano, że Anders wystartuje z list PO, ponieważ była widywana w otoczeniu polityków Platformy. Miało to związek z jej działalnością na rzecz Polaków na Wschodzie.

"Nigdy nie miałam kandydować z Platformy! Zawsze jako córka generała Andersa stawałam obok premiera, prezydenta na różnych uroczystościach. Wokół mnie kręcili się ludzie i z PO, i z PiS" - tłumaczy Anders.

Maria tłumaczy dlaczego zdecydowała się na rozpoczęcie kariery politycznej i to właśnie w barwach PiS.

"Podoba mi się program PiS, mam zbliżone poglądy. W Anglii popierałam konserwatystów, w USA Republikanów. To nie powinno dziwić, bo Polonia w USA częściej ma poglądy PiS-owskie. Nieco inaczej było w Wielkiej Brytanii, a przesądziły o tym media i bardzo skuteczna propaganda Platformy. Straszyli, że ludzie z PiS są tak okropni, a PO taka świetna..." - tłumaczy.

"Osobiście też byłam straszona PiS! Kiedy zaczęłam tu bywać, częściej okazywało się, że jest zupełnie inaczej. Poznałam tych ludzi. Tyle że większość mediów jest raczej w rękach Platformy..." - dodaje Anders

Zwraca też uwagę na problem stosunków polsko-amerykańskich. Rząd Platformy nie działał w tej kwestii odpowiednio sprawnie i stawiał na zacieśnianie więzi z silnymi państwami Europy.

"Świetnie, tylko jeżeli Europa nie może się dogadać prawie w żadnej z ważnych spraw... Czy dogada się w sprawie bezpieczeństwa? Wolę polegać na NATO i USA. Nie oznacza to jednak, że jestem bezkrytyczna. To, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, to w dużej mierze wina USA. Jestem mocno rozczarowana Obamą" - tłumaczy Anders.

Wrażenie na niej zrobił też Jarosław Kaczyński,  z którym miała już okazję się spotkać.

"Bardzo sympatyczny, poukładany i elegancki człowiek. Nieco rozczarowany, że wciąż nie poradziliśmy sobie ze spuścizną komunizmu. To też nas łączy. Mogę zrozumieć, że ktoś jest socjalistą czy konserwatystą. Trudno mi jednak pojąć, że ktoś mógł popierać komunizm" - powiedziała "Super Expressowi".

Anders odniosła się też do oburzającej decyzji o pochowani na Powązkach Wojskowych komunistycznego bandyty, "kata trójmiasta" Stanisława Kociołka.

"Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Trudno mi zrozumieć to, że na Powązkach jest chowany komunista Kociołek, który odpowiadał za zbrodnię na stoczniowcach. Dopiero co był tam pogrzeb szczątków Żołnierzy Wyklętych!"

mly/se.pl

[fot. M.Czutko]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook