Jedynie prawda jest ciekawa


Aleksandrowicz: Dane prezydenckiego telefonu łatwo odczytać

15.05.2012

Pozyskanie danych z Nokii 6310i, której używał śp. Lech Kaczyński, jest łatwe i zajmuje mało czasu – mówi „Naszemu Dziennikowi” Konrad Aleksandrowicz z firmy "HDLab", która specjalizuje się w odzyskiwaniu danych z cyfrowych nośników informacji. Ekspert zaznacza, że ten model telefonu ma niewielką pamięć, a możliwości zapisania na nim danych nie są znaczne.

- W tym modelu można maksymalnie zapisać około 160 wiadomości SMS, 500 kontaktów, informacje z kalendarza, krótkie e-maile oraz nagrania z dyktafonu nie dłuższe niż 2 minuty. Jednak dwie ostatnie funkcje są bardzo rzadko stosowane – tłumaczy specjalista. Przyznaje, że najważniejszymi informacjami, jakie były w telefonie są numery kontaktowe, wpisy w kalendarzu, notatki, SMS-y.

Aleksandrowicz wyjaśnia, że odczyt danych z telefonu nie musiał zostawić żadnych śladów. - Nie ma możliwości późniejszego sprawdzenia, czy dane były kopiowane, czy też nie. Do odczytania danych z telefonu nie jest konieczna ani znajomość kodu PIN, ani obecność karty SIM. Nie jest też konieczne włączenie go (co wiąże się z pozostawiającym ślad logowaniem do sieci) – mówi specjalista.

Rozmówca „ND” wskazuje, że z telefonu można również odczytać część danych skasowanych niedawno. Chodzi głównie o SMSy i zapisane telefony. Ekspert dodaje, że jeśli ktoś dzwonił na pocztę głosową śp. prezydenta, musiał pozostawić ślad. - Uruchomienie karty pozostawia przede wszystkim ślad u operatora sieci GSM, więc są to dane, których nie można później już wykasować czy też zmienić. Każdy telefon/karta podczas włączania oraz używania identyfikuje się i "przedstawia" sieci. Wiadomo więc dokładnie, o której godzinie, jaka karta była używana i w jakim telefonie. Te informacje przekazywane są również do sieci macierzystej (pamiętajmy, że telefon znajdował się w roamingu). Sieć, na której terenie telefon był użyty, posiada jeszcze więcej informacji. Z danych sieci możliwe jest między innymi przybliżone określenie lokalizacji telefonu podczas włączenia czy też podczas próby nawiązania rozmowy – wyjaśnia Konrad Aleksandrowicz.

Cała rozmowa w „Naszym Dzienniku”.

saż
[Fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook