Jedynie prawda jest ciekawa


Mastalerek: Afera taśmowa PSL zamieciona pod dywan?

17.07.2012

Ciemne chmury zbierają się nad ministrem rolnictwa Markiem Sawickim. Wczoraj Puls Biznesu ujawnił nagranie rozmowy Władysława Serafina, prominentnego działacza PSL i prezesa kółek rolniczych z Władysławem Łukasikiem byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego. Panowie rozmawiają między innymi o ustawianiu konkursu na nowego prezesa ARR, o licznych przykładach nepotyzmu, zatrudnianiu kolegów z PSL-u w agencjach rolnych i spółkach od nich zależnych, a także o tym, że pan Łukasik zeznając w sądzie Białymstoku w sprawie o przekroczenie uprawnień "kryje, kurde dupę ministrowi Sawickiemu", który mógł złożyć fałszywe zeznania w tej sprawie.

Ta kilkudziesięciominutowa rozmowa wiele mówi o patologiach jakie mają miejsce w podległej ministrowi Sawickiemu Agencji i spółkach od niej zależnych. Ciekawą postacią, a nawet jednym z głównych bohaterów rozmowy jest niejaki Andrzej Śmietanko. To kolekcjoner stanowisk ministerialnych i prezesowskich w państwowych spółkach oraz spółkach Aleksandra Gudzowatego. Dziś Andrzej Śmietanko jest zaledwie dyrektorem generalnym podległej ARR spółki zbożowej Elewarr. Ktoś powie tylko dyrektorem. Ale pan Władysław Łukasik wyjaśnia dlaczego.

Władysław Łukasik: - Bo im tak wygodniej.

Władysław Serafin: - A faktycznie on kręci tym mecenasem? Tak?

Władysław Łukasik: - Mecenas to jest słup.

Schemat jak z gangsterskich filmów. Na czele firmy stoi słup, w tym wypadku jakiś pan mecenas, a tak naprawdę o wszystkim decyduje formalnie podległy mu dyrektor. Wszelka odpowiedzialność prawna spoczywa jednak na prezesie-słupie. Według Władysława Łukasika taka konstrukcja władz firmy Elewarr ma służyć także temu, żeby dyrektor Śmietanko mógł zarabiać po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Jako prezesa obowiązywałaby go ustawa limitująca wysokość zarobków. Będąc dyrektorem, takiej ustawie nie podlega. W dalszej części rozmowy pan Łukasik podaje liczne przykłady jak pan Śmietanko, kierujący Elewarrem z tylnego siedzenia, traktuje państwową firmę. Mówiąc krótko traktuje ją jak własny folwark. Wyjazdy służbowe po całym świecie na koszt Elewarru, zatrudnianie kolegów, plan budowy biurowca w centrum Warszawy za 10 milionów złotych, próba wyprowadzenia pieniędzy poprzez stworzenie spółki w Mołdawii to podawane przez pana Łukasika przykłady wskazujące, że dyrektor Śmietanko traktuje państwową firmę jak prywatne „eldorado”. A gdzie w tej sytuacji jest prezes ARR, gdzie minister rolnictwa? Co z kontrolą, nadzorem właścicielskim spółki w 100 procentach należącej do państwa. Gdzie w końcu jest premier, który mianuje prezesa ARR?

W tej rozmowie jak w soczewce skupia się sposób traktowania przez obecną koalicję PO-PSL państwowych instytucji i stanowisk. Wczoraj pisałem o tym, że Platforma z partii konserwatywno-liberalnej przekształciła się w bezideową partię władzy zapewniającą profity swoim członkom, ich rodzinom oraz lokalnym układzikom. PSL taką partia jest od dawna.

Nie wierzę, że prokuratura czy CBA wyjaśnią te sprawę. Zostanie ona po kliku tygodniach zamieciona pod dywan, tak jak wszystkie afery związane z ludźmi obecnej koalicji. Prokuratorzy się przestraszą, że mogą komuś potężnemu nadepnąć na odcisk, CBA potulnie i po cichu zakończy sprawę, bo tak szef tej służby odczyta oczekiwania swojego zwierzchnika Donalda Tuska. Smutne to, ale oparte na dotychczasowej praktyce obecnej ekipy rządzącej. Ta władza wie, że jest pozbawiona, normalnej w dobrze funkcjonujących demokracjach, kontroli instytucjonalnej i medialnej. Wie doskonale, że może wszystko zamieść pod dywan, że po miesiącu nikt o „aferze z taśmami PSL-u” nie będzie pamiętał. Trzeba przeczekać tylko pierwsze kilka dni. A potem wymyśli się jakąś rekonstrukcję rządu, po raz 1245. zapowie postawienie Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu, albo wypuści niezawodnego pana z Biłgoraja.

A panowie z PO i PSL dostaną kolejny dowód, że państwo to ich prywatny folwark, że mogą doić Polaków ile chcą, bo nikt im tego nie zabroni, nikt ich za to nie ukarze. Widząc, że wszystko uchodzi im na sucho będą to robić jeszcze bezczelniej, jeszcze bardziej na rympał.

Trzy lata temu kiedy media opisywały podobne przykłady nepotyzmu w PSL-u, Donald Tusk stwierdził, że jest trochę bezradny bo PSL „nie podziela naszych standardów”. Teraz widać, że PSL jak najbardziej podziela standardy PO. Dla obu partii koalicyjnych najważniejsze jest zawłaszczanie wszelkich instytucji i spółek skarbu państwa, by żyło się lepiej im i ich rodzinom.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nieprzypadkowo rozmowa ta wyciekła na kilka miesięcy przed kongresem PSL, na którym wybierany będzie prezes tej partii. Wśród kandydatów wymieniany jest także Marek Sawicki, w którego te taśmy mocno uderzają. Oczywiście jest to element wewnętrznych rozgrywek. Tak to już bywa, historia zna wiele przykładów, że ciemne sprawki wychodzą na światło dzienne dopiero wtedy, kiedy w jakiejś grupie, instytucji, organizacji przestępczej dojdzie do konfliktu o władzę, wpływy, pieniądze.

Marcin Mastalerek
[fot. You Tube]

 

Warto poczytać

  1. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook