Jedynie prawda jest ciekawa

Adam Słomka: Czy zdrajca może być patriotą?

31.05.2014

Zamiast sądowego uznania Jaruzelskiego za komunistycznego zbrodniarza tworzy się z niego architekta powstania III RP.

Zamiast nobilitacji krwawego dyktatora... Lepiej pójść współczesną wersją przekazu znanego obrazu Norblina

Zdrada jest zdradą ... bez znaczenia na pełnione funkcje. W czasie polskiego powstania narodowego przeciw Rosji i Prusom zdecydowano się na przykładne ukaranie hetmanów Piotra Ożarowskiego, Józefa Zabiełły, Szymona Marcina Kossakowskiego oraz biskupów Józefa Kossakowskiego, Józefa Ankwicza i Ignacego Massalskiego nie widząc wówczas w ukaraniu zdrady niczego niestosownego. Aby następne pokolenia Polaków miały przykład zaocznie skazano na wieczną infamię zdrajców, którzy wyjechali do Rosji – co uwiecznił Jan Piotr Norblin de la Gourdaine. Nie nawołujemy do ukarania śmiercią kogokolwiek ale do szybkiego i sprawnego pociągnięcia do odpowiedzialności mentalnych dzieci Jaruzelskiego w sposób symboliczny – nawet jednodniowym osadzenie w zakładzie karnym. Prawda nas przecież wyzwoli!

Kto zasłużył na państwową nobilitację: Helski czy Jaruzelski?

Jednak dziś zamiast uznania przez wymiar sprawiedliwości zdrady Jaruzelskiego wystawia się go publicznie za przykład rozdartego żołnierza posługując się osobami publicznymi „spijającymi śmietankę” zdrady Okrągłego Stołu. Feta 90-tych urodzin zdrajcy z hotelu Hayatt - organizowana ze środków m.in. fundacji Kwaśniewskiego darowanych przez środowisko sprzyjające obalonemu prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi – przelała się na dzisiejszy skandal w Warszawie. Czy z pieniędzy podatników nie można było odprowadzić na wieczny spoczynek śp. Stanisława Helskiego, który za niezłomność i zamach na Jaruzelskiego został osadzony w szpitalu psychiatrycznym?

Po wprowadzeniu stanu wojennego nie zaprzestał działalności opozycyjnej. W odwecie ówczesne władze rozpoczęły wobec niego szykany. Wiosną 1982 r. naczelnik gminy Ciepłowody wydał Stanisławowi Helskiemu nakaz obsiania pól jęczmieniem, do którego Helski nie zastosował się, gdyż nakaz ten uważał za bezprawny. W maju 1982 roku pod eskortą milicji na pola Helskiego wjechało 14 ciągników z siewnikami. Dokonano przymusowego zagospodarowania i pola Helskiego obsiano bezsensownie jęczmieniem. Kosztami całej akcji obciążono rolnika.

Po kilkunastu dniach śp. Helski zaorał niewyrośnięte zboże na własnym polu, za co został aresztowany i skazany na łączną karę 6 lat pozbawienia wolności za wszystkie popełnione czyny. Komornik zajął i zlicytował maszyny rolnicze i sprzęty Helskiego. Ponadto jego jedyny syn został wcielony do wojska.

Po wyjściu z więzienia, zrujnowany finansowo, rozpoczął bez pomocy adwokatów, wieloletnią batalię z systemem prawnym PRL o uniewinnienie. Trzykrotnie w jego sprawie wyrokował Sąd Najwyższy oraz wielokrotnie Naczelny Sąd Administracyjny. Zarzuty jednak nie zostały oddalone, a sprawy sądowe ucięła amnestia, którą ogłoszono po zniesieniu stanu wojennego. Helski bezskutecznie usiłował odrzucić postanowienie o amnestii wobec siebie i domagał się uniewinnienia, które dawałoby mu podstawę prawną do dochodzenia roszczeń za bezprawne działania urzędników, doznane krzywdy i utracone zdrowie. Sytuacji nie zmieniły zmiany ustrojowe po 1989 r. Wszystkie skargi do organów władzy państwowej i do Rzecznika Praw Obywatelskich pozostawały bez odpowiedzi.

Śp. Stanisław Helski, działacz KPN i Solidarności Rolników Indywidualnych, domagał się postawienia Wojciecha Jaruzelskiego przed Trybunałem Stanu, a kopię wniosku w tej sprawie zaniósł osobiście Jaruzelskiemu jesienią 1992 r. na spotkanie na którym Jaruzelski promował swoją książkę w księgarni przy pl. Legionów (dawniej pl. PKWN) we Wrocławiu. Apele Helskiego o rozliczenie stanu wojennego pozostawały bez odpowiedzi. Jesienią 1994 r. Wojciech Jaruzelski wydał książkę. Helski w geście protestu na spotkaniu autorskim zorganizowanym w tym samym miejscu, co poprzednim razem, 11 października 1994 r. uderzył generała zawiniętą w gazetę cegłą w twarz. Śp. Stanisława Helskiego umieszczono w zakładzie psychiatrycznym i wytoczono proces. Został skazany na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu i nie organizowano mu państwowego pogrzebu mimo wspaniałej karty życiowej i patriotyzmu!

Stoją tam gdzie ZOMO w czasie pogrzebów komunistycznych kacyków?

Gdzie są parlamentarzyści obalający wniosek Klubu Parlamentarnego KPN o postawienie zbrodniarza przed Trybunałem Stanu? Ilu z nich dziś w Katedrze Polowej wojska Polskiego i na Powązkach było po stronie „weteranów ZOMO”? Dlaczego Zygmunt Miernik spędził dziś kilkanaście godzin i ma być jutro o godz. 11:00 sądzony w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia na ul. Żurawiej jako organizator za społecznie ważny dziś protest? Czy tort za uśmiechniętego i zrelaksowanego dziś Czesława Kiszczaka nie oznacza, że sędzia gwarantująca jego bezkarność zasłużyła na dostawę tortu?

Zamiast sądowego uznania Jaruzelskiego za komunistycznego zbrodniarza poprzez manipulacje tworzy się ze zmarłego prezydenta PRL architekta powstania III RP. Za tysiące lub miliony złotych z dziurawego budżetu apologeci PRL organizują jedyną w XXI wieku ceremonię żałobną osoby, która ma na rękach krew setek Polaków. Warto dodać, że postawa części duchownych kościoła katolickiego powoduje zrozumiałe oburzenie. Czy zabójstwa dokonane przez „zielonych ludzików” przy okazji Okrągłego Stołu czy wyborów z 4 czerwca 1989 roku na ks. Suchowolcu, Niedzielaku i Zychu oraz ofiara ks. Jerzego Popiełuszki upoważniają do udziału w dzisiejszym sabacie apologetów zleceniodawców zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki?

Może zamiast odznaczeń niesionych przez żołnierzy warty honorowej trzeba było eksponować Order Lenina?

Prezydent Bronisław Komorowski stwierdził, że dostrzegał w generale Jaruzelskim patriotyzm, który jest cechą charakterystyczną wojskowych służących ojczyźnie. - To jest wielka prawda o Polsce - ocenił prezydent. - Zapytałem premiera Tadeusza Mazowieckiego, dlaczego postawił na dogadanie się z wojskowymi, z generałem Jaruzelskim i on mi powiedział, że człowiek, który nosi mundur, myśli bardziej w kategoriach patriotycznych - podkreślił Komorowski w wywiadzie dla TVP Info.

Dlaczego z naszych podatków przy aktywnym wsparciu ze strony Bronisława Komorowskiego i „gwarantów nienaruszalności zmowy Magdalenki”, tj. Kwaśniewskiego czy Wałęsy, tworzy się wrażenie, iż Jaruzelski był prezydentem RP - skoro naprawdę został wybrany dzięki postawie parlamentarzystów wybranych w niedemokratycznych wyborach z 4 czerwca 1989 roku, którzy zmieniając nazwę z PRL na RP umożliwili fałszowanie historii objawiające się twierdzeniem, że komunistyczny satrapa był demokratycznym prezydentem.

Duchowni patrioci czy księża patrioci? Bezkarna agentura ma się dobrze!

Warto dodać, że mszę w intencji Jaruzelskiego koncelebrowali ks. Wojciech Lemański oraz ks. Adam Boniecki znani z osłabiania kościoła poglądami sprzecznymi z interesem wiernych w Polsce i wprowadzającymi do publicznej dyskusji poglądów i racji sprzecznych z kanonem wiary preferowanym przez Watykan. Niedaleko im do tzw. „księży patriotów czasów PRL”, którzy uzasadniali swoje wsparcie dla PRL podobnie do argumentów do używanych dziś publicznie o nawróceniu się Jaruzelskiego na łożu śmieci, pojednaniu z Bogiem, jedynie boskim prawie do sądu, powadze śmierci i odpuszczeniu win bez aktu skruchy i publicznego wyznania win przez komunistycznego kacyka. Tymczasem agentura komunistyczna w kościele nie dokonała rozrachunku ze wsparcie dla totalitaryzmu do tego próbują zdyskredytować odważnych kapłanów, którzy takiego rozrachunku się domagają, np. ks. Tadeusz Isakowicz Zalewski. Na ponury żart zakrawa umorzenie postępowania lustracyjnego agenta totalitarnych służb PRL w Watykanie Tomasza Turowskiego w Watykanie z uwagi na „ważny interes III RP” ... skoro brał on aktywny udział w wydarzeniach, które nastąpiły 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Czy totalitarny agent może zmienić poglądy na sprzyjające państwu?

Czy zdrajca może być patriotą? Na to opowiedziano już w 1794 roku, jakieś 220 lat temu!

Adam Słomka

Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI,

poseł na Sejm RP (1991-2001)

[fot. PAP/

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook