Jedynie prawda jest ciekawa

„ABW przeradza się w teatr groteski”

17.04.2014

Rozmowa z Bogdanem Święczkowskim, byłym szefem ABW, prokuratorem w stanie spoczynku.

Stefczyk.info: media informują o sprawozdaniu ABW za rok 2013. W nim znajdują się m.in. informacje o wydaleniu z Polski rosyjskich szpiegów, czy o ujawnieniu przestępstw, które spowodowały straty rzędu 4 mld złotych. Czy ABW może być z siebie zadowolona?

Bogdan Święczkowski: Zwróćmy na początku uwagę na artykuł w „Gazecie Polskiej” o tym, że Donald Tusk i nowy szef Agencji zlikwidowali Departament Ochrony Interesów Ekonomicznych Państwa. W ABW takiej jednostki już nie ma, podobno została włączona w skład kontrwywiadu. Tam trafić miała jednostka zajmująca się zwalczaniem, godzących w podstawy ekonomiczne kraju. To jest skandal.

Dlaczego? Czym to skutkuje?

Jeśli taki departament włącza się do kontrwywiadu to później ABW w tym sektorze, cała Agencja pracuje tak jak widzimy. Pracuje źle. Wiemy na pewno, że ilość osób szpiegujących na rzecz Rosji czy Białorusi w Polsce, agentów czy oficerów kadrowych, jest bardzo wysoka. Fakt, że jedna czy dwie osoby zostały uznane za persona non grata w sytuacji, jaką mamy na Ukrainie i innych państwach UE, gdzie aktywność Rosjan jest wyższa, to nie jest powód do dumy. Szczególnie, że Agencja zaniedbuje jeden z najistotniejszych obszarów, jakimi ma się zajmować. Mówię właśnie o przestępczości godzącej w podstawy ekonomiczne kraju. Sama Agencja obserwuje natomiast w tej sprawie większą aktywność środowisk przestępczych.

Co z aktywnością antyterrorystyczną? ABW chwali się sprawą Brunona K. Tu jest powód do chwalenia Agencji?

Sprawa działalności antyterrorystycznej budzić może jedynie głuchy śmiech. Jeśli sprawa Brunona K. jest uznawana za sukces Agencji, to trudno mówić inaczej. ABW w mojej ocenie przeradza się coraz mocniej w teatr groteski. Służba podejmuje działania jak się zdaje tylko dla radości gawiedzi, a nie działa w interesie państwa.

Od niemal dwóch lat widzimy również teatr w podejściu rządzących do służb. Jak to wpływa na działanie Agencji?

Donald Tusk zapowiada publicznie, że będą istotne zmiany, które usprawnią ABW. Te zmiany są w projektowaniu. Tymczasem cichaczem poprzez zmiany w zarządzeniach premiera o statucie ABW dokonuje się istotnych zmian w Agencji, które ją osłabiają. Wiemy o tym jedynie dzięki dziennikarzom śledczym. W Agencji poza departamentem dotyczącym interesów ekonomicznych państwa zlikwidowano również jednostki zajmujące się przestępczością zorganizowaną czy korupcją. Zmiany na niekorzyść służby i państwa polskiego mają miejsce, ale dokonuje się ich w tajemnicy. Nikt o tym nie pisze i nie mówi, choć są one niekorzystne dla całego systemu bezpieczeństwa państwa, czy samej Agencji. Obecnie powstaje pytanie, kto zajmuje się zagrożeniami związanymi z bezpieczeństwem energetycznym Polski? Za moich czasów istniała wyspecjalizowana jednostka, która się tym zajmowała. Natomiast w sferze zagrożeń gospodarczych po aferze Amber Gold wprowadzono zmiany i zlikwidowano wyspecjalizowane w tym zakresie jednostki organizacyjne. To chyba nie jest przypadek.

Jaki buduje to obraz zmian dotyczących ABW?

Ocena może być tylko jedna, bardzo negatywna. Te decyzje obciążają Donalda Tuska, to są jego decyzje. Premier ma usta pełne frazesów na konferencjach prasowych, ale rzeczywistość jest szara i przeradza się w teatr bezradności.

Wydaje się, że mamy kolejny obszar tej bezradności. „Puls Biznesu” pisze, że mafia paliwowa w Polsce obradza się, ponieważ byli gangsterzy mafii pruszkowskiej wychodzą z więzienia, a pozycja nielegalnego rynku paliwowego jest coraz większa. O czym to świadczy?

To jest właśnie skutek tych zjawisk, o których mówiłem. W zadaniach ustawowych ABW ma wpisany obowiązek zajmowania się takimi przestępstwami. Mafia paliwowa to olbrzymia organizacja przestępcza, wieloodłamowa. Bardzo źle dla państwa, że w ten proceder angażują się byli przywódcy mafii tzw. „Pruszkowa”, że państwo nie potrafi ujawniać takich zagrożeń, że nie potrafi neutralizować ich już na etapie przygotowań, a także, że nie potrafi skutecznie ścigać tego rodzaju przestępstw. Państwo nie potrafi zlikwidować mafii paliwowej, choć skuteczne narzędzia są znane od lat. Z niewiadomych powodów za czasów Donalda Tuska tych zadań ustawowych nie traktuje się poważnie. Nic więc dziwnego, że gangsterzy znów wchodzą w sferę niebieskich kołnierzyków. To doprowadzić może do kolejnej wojny w środowiskach przestępczych, może dochodzić do aktów terroru kryminalnego. Za kilka miesięcy na terenie Warszawy mogą mieć miejsce zamachy, egzekucje... Szkoda, że w ABW, która ma także zwalczać takie zagrożenia i przestępczość, zlikwidowano departamenty, które zajmowały się tego typu zdarzeniami.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Abw.gov.pl]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook