Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Abp Hoser: Jan Paweł II - nie tylko święty, ale i Wielki

24.04.2014

To był papież dalekosiężnych wizji, które realizował pod działaniem Ducha Świętego - mówi Stefczyk.info abp Henryk Hoser.

Stefczyk.info: Przed nami kanonizacja Jana Pawła II. Wiele osób wyraża rozczarowanie, że jak dotąd Polacy przeżywają to wydarzenie raczej letnio. Co się dzieje z naszą wspólnotą?

Abp Henryk Hoser, biskup warszawsko-praski: Jest mi trudno zinterpretować postawę, o której pan mówi. Sądzę, że dziś ludzie reagują na wydarzenia pod wpływem bodźców zewnętrznych, pod wpływem narzucanych im emocji i przekazu medialnego, a nie kierując się racjonalnością. Wielu nie jest więc w stanie dostrzec ani rangi czekającego nas wydarzenia, ani też niebywałego wkładu Jana Pawła II w bieżącą historię, także w teologię Kościoła katolickiego. Był to w końcu trzeci co do długości pontyfikat w dziejach. Pamiętajmy też, że Ojciec Święty odszedł od nas w 2005 roku, a więc już parę lat minęło, i ta żywa, emocjonalna pamięć mogła nieco przygasnąć. Teraz ta pamięć musi przejść do głębszej świadomości społecznej. Trochę jak z Ewangelią, która zawsze musi być inkulturowana, wpisana w miejscową kulturę, i jednocześnie wcielona w człowieka. Tak nauczał zresztą Jan Paweł II Wielki - bo on moim zdaniem zasługuje na miano papieża Wielkiego, tak jak Leon Wielki czy Grzegorz Wielki, działający zresztą w podobnych historycznie sytuacjach.

Co oznacza świętość papieża-Polaka?

Jan Paweł II będzie świętym, do którego można się modlić, i poprzez którego można osiągnąć pewne dobra. Tak, jak modlimy się do świętego Antoniego, gdy coś zgubimy, albo do św. Apolonii, gdy boli nas ząb. To jest właśnie ten urok świętych obcowania, którego trzeba doświadczyć, by zrozumieć.

Ksiądz arcybiskup znał Jana Pawła II osobiście. Czy spotkaniom z Nim towarzyszyło poczucie, że to święty człowiek?

Było poczucie, że spotykam się wyjątkowym człowiekiem. I z wyjątkowym człowiekiem. Nigdy nie miałem też wątpliwości co do absolutnej integralności jego wiary. Tak był od wczesnego dzieciństwa, jego wiara była naprawdę integralna. Nie sądzę, by w tej sferze miał kiedykolwiek jakiekolwiek wątpliwości. I tę wiarę wyrażał. W tym znaczeniu był monolitem. Jego czyn wynikał z tego, kim był. Ten jego monolityzm do dziś mnie zdumiewa. To nie był papież wahań. To był papież klarownych, dalekosiężnych wizji, które realizował, nie mam cienia wątpliwości, pod działaniem Ducha Świętego.

Za mało zdajemy też sobie sprawę z tego, że był człowiekiem wyrastającym z niezwykle czystej kultury polskiej. I tak jego polskość zachwyciła świat!

Papież swoją polskość eksponował. Mówił o polskiej kulturze na forum ONZ, na forum UNESCO, pisał o tym w swojej książce "Pamięć i tożsamość". Identyfikował się zwłaszcza z wysoką kulturą polską, którą doskonale znał. Był przecież wielkim znawcą literatury, jego ulubionym okresem był romantyzm, z Norwidem i innymi wieszczami na czele, nawet z Wyspiańskim. Ojciec Święty widział wielkość kultury polskiej, o której dziś zapominamy. Dziś wszystko spłaszczamy, co jest do spłaszczenia, dziś wszystko zmniejszamy z tego, co było wielkie. Trzeba więc obudzić ducha wspólnotowego, żebyśmy mogli nawiązać do tego wszystkiego, co było w naszej kulturze naprawdę wysokiego lotu.

[fot: PAP/Bartłomiej Zborowski]

Słowa kluczowe:

Hoser

,

Karol Wojtyła

,

wiara

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook