Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Abp Hoser: Co nam zostało z dziedzictwa Jana Pawła II?

26.04.2014

"Jeśli Europa przestanie być chrześcijańska, to będzie muzułmańska" - mówił metropolita.

"Modlę się do Jana Pawła II – świętych obcowanie jest mi bliskie, modlę się do wielu świętych. Żyję etosem, wskazaniami i nauką Jana Pawła II i z niej czerpię bardzo pełnymi garściami. Papież jest dla mnie przewodnikiem w wielu sprawach – nie tylko w nauczaniu, kiedy jako biskup muszę podawać zdrową doktrynę w moim przekazie, ale również w sposobie jego działania i komunikowania. Jest dla mnie ideałem umiejętności przekazywania rzeczy dla niektórych trudnych, ale on robił to w bardzo prosty i ewangeliczny sposób. Ewangelia jest pisana prostym językiem, a zawiera niesłychaną treść" - przekonywał na antenie Radia Warszawa abp Henryk Hoser.

Warszawsko-praski metropolita w specjalnym wydaniu Salonu Dziennikarskiego Floriańska 3 - wspólnej audycji Radia Warszawa, portalu wPolityce.pl i tygodnika "Idziemy" - mówił o wielkości zbliżającej się kanonizacji. "Ewangelie posługują się językiem agropastoralnym. To nie jest język elit miejskich, ale prostego ludu, który lepiej czuje sprawy boże niż ludzi rozwijających szerokie obudowanie własnej myśli, mniemania, by nie powiedzieć ideologii, która jest wyrażona w środowiskach przeintelektualizowanych, dla których przyjęcie wiary jest trudniejsze" - mówił abp Hoser. 

Biskup zauważył również, że pontyfikat Jana Pawła II miał różne okresy: "Trzeba zauważyć, że ten 27-letni pontyfikat miał różne okresy: czym innym był pierwszy okres z pierwszą, tak pamiętną wizytą w Polsce, a dopiero późniejsze wizyty miały zupełnie inny charakter; w innym klimacie i kontekście socjalnym i politycznym. To zmieniało dramaturgię tych wizyt, ale miłość do Jana Pawła II nie ustawała i on był cały czas bardzo śledzony, ale – obawiam się, że z dość krótką pamięcią. Zważywszy na ewolucję naszego społeczeństwa i państwa, to były jego przesłania, które nie zawsze znajdywały ucieleśnienie. Mamy okazję do zrobienia rachunku sumienia: co zrobiliśmy z jego nauczaniem, jak ono wpływa na postawy prywatne i świadomość społeczną, narodową? Jak to kształtuje dzisiejszej Polski? Można mieć wiele wątpliwości w tym zakresie" - przekonywał.

Zwracał też uwagę, by inaczej patrzeć na perspektywę pokolenia Jana Pawła II. "Ta młodzież już nie jest młodzieżą. Jako przykład zacytuję moje spotkanie w Rzymie lat temu 10 i więcej, gdzie spotkałem młode małżeństwa francuskie i młode zakonnice również z Francji. Oni mi powiedzieli, że są pokoleniem Jana Pawła II. Czym to obfitowało? To były dzietne małżeństwa i dojrzałe powołania do stanu zakonnego" - tłumaczył.

Abp Hoser odniósł się też do artykułu Macieja Pawlickiego, który ostro skrytykował stan społeczeństwa w III RP. "Nie byłbym tak surowy w ocenie. Spotykam mnóstwo ludzi, którzy prowadzą życie bardzo konsekwentne i świadome, chrześcijańskie, związane z Kościołem i wartościami głoszonymi przez Jana Pawła II. Oni stanowią najlepszą część społeczeństwa sytuującego się w latach po trzydziestce. (...) Te środowiska może nie przebijają się do mediów, ale tych wysp jest coraz więcej. To jest archipelag. Mamy sytuację konieczności federacji tych wysp, jakichś ich łączenia, by wyłoniły się kontynenty.

W rozmowie nie zabrakło analizy dzisiejszych problemów Kościoła, między innymi tego, jak odbierany jest pontyfikat papieża Franciszka. "Franciszek jest dopiero od roku i odwołuje się do nauczania swoich poprzedników. Wystarczy przeczytać to, co sformułował jako encyklikę czy adhortacje apostolskie. Ojciec święty musiał się zorientować w ogólnej sytuacji świata, nie tylko Polski. (…) Niewątpliwie w Polsce nie ma ani problemów doktrynalnych, ani kanonicznych, dyscyplinarnych. Stąd wrażenie, jakie się stwarza między głoszeniem nauki Kościoła a postawą ojca świętego, jest zabiegiem błędnym. Dwa dni temu chyba wypowiedź ojca Lombardi, szefa biura prasowego Stolicy Apostolskiej, by prywatnych opinii telefonicznych Franciszka, nie traktować jako nauczanie Kościoła" - przypomniał.

Bardzo ciekawym wątkiem dyskusji była kwestia przyszłości Europy (jak również Polski). Abp Hoser podkreślił, że istotnym fundamentem jest chrześcijaństwo. "Powinniśmy przede wszystkim budować naszą tożsamość: to jedyna odpowiedź i tutaj Jan Paweł II ogromnie nam pomaga w budowaniu chrześcijańskiej tożsamości, która zbudowała Europę. Bez chrześcijaństwa Europa przestanie istnieć. (…) Klasycznie biorąc, ci, których nazywamy poganami – to byli ludzie wierzący. Odejście od transcendencji powoduje, że człowiek przestaje sam siebie rozumieć" - mówił. 

I dodawał: "Europa znajdzie się wkrótce w sytuacji nieodwracalnej. To kwestia prostej matematyki, by przewidzieć, że nastąpi wymiana populacji w Europie. Porównuję to z wczesnym średniowieczem, gdy Europa została zawładnięta przez ludy z Azji. Jeśli Europa przestanie być chrześcijańska, to będzie muzułmańska."

Metropolita podzielił się także prywatnym wspomnieniem z momentu wyboru papieża Polaka na stolicę piotrową. "Byłem wtedy w Rwandzie i to było absolutne zaskoczenie dla całego świata. Do naszego domu przyjechała cała grupa księży z Rwandy, by dowiedzieć się, kim jest Wojtyła. Tłumaczyliśmy, że dobrze go znamy, ale zainteresowanie tym wydarzeniem było ogromne, a Jan Paweł II podbił serca całej Afryki. Gdziekolwiek przyjechał, wydobywał z tych ludzi dobro. Wydobywał szlachetne elementy ich kultury, tańców, śpiewów... Ludzie, którzy mają nierzadko duże kompleksy, rośli w jego oczach, a zarazem we własnych oczach. Rośli jako dostrzeżeni piękni i mądrzy".

svit

[Fot. Facebook]

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku. 

Słowa kluczowe:

Jan Paweł II

,

Hoser

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook