Jedynie prawda jest ciekawa


Abp Głódź: Sztandaru "Solidarności" nie można schować

16.06.2012

Ludzie władzy ulegają pokusie zaczarowania niewygodnej dla nich rzeczywistości i lekceważenia związków zawodowych – z metropolitą gdańskim ks. abp. Sławojem Leszkiem Głódziem rozmawia Artur S. Górski

Ludzie władzy ulegają pokusie zaczarowania niewygodnej dla nich rzeczywistości i lekceważenia  związków zawodowych – z metropolitą gdańskim ks. abp. Sławojem Leszkiem Głódziem rozmawia Artur S. Górski

Przed dwoma laty, w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, mówił ks. arcybiskup „nie czas zwijać sztandary”. Wkrótce minie 21 lat od pierwszych wolnych wyborów parlamentarnych. No właśnie – nie czas? Niektórzy z tych, którzy tworzyli „Solidarność” obrali drogę władzy i tak zwanej nowoczesnej gospodarki wolnorynkowej, w której jakoby nie ma miejsca na związki zawodowe.  Były lider związku, mówi nawet o pałowaniu związkowców. Czy nadchodzi kres związków zawodowych w czasach liberalnej gospodarki? 

- Trzeba powiedzieć jasno -  związki zawodowe są umocowane ustawowo i nie tylko mają prawo, ale i mają obowiązek zabierać głos w sprawach publicznych, nie tylko w kwestiach pracowniczych. „Solidarność” to etap drogi ku odmianie losu, ku naprawie Ojczyzny. „Solidarność” w 2012 roku należy rozpatrywać w trzech płaszczyznach – rzeczywistej, jako związek świata pracy, w sferze moralno-etycznej, jako idea i duch oraz po trzecie – w kategorii muzealno-kombatanckiej…

- Muzealno-kombatanckiej?

Jest projekt „Solidarności” gablotowo-wystawowej. To Europejskie Centrum Solidarności.

- ECS to będzie swoisty pomnik ludzi władzy, dający im legitymizację?

Znajdujmy się w sytuacji, gdy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Innymi słowy – mamy odmienne spojrzenia na te trzy rzeczywistości. Do tego sprawujący władzę mają przecież świadomość, że nie ma dzisiaj gigantów, nie ma wielkich zakładów pracy. Jaki protest może wstrząsnąć krajem? Nie ma Nowej Huty, Ursusa, stoczni. I ludzie władzy ulegają pokusie lekceważenia i czarowania niewygodnej dla nich rzeczywistości i lekceważenia istnienia związków zawodowych.

- Ta arogancja władzy ujawniła się w tak istotnym temacie, jak wiek, do którego musimy pracować, by pójść na wypracowaną emeryturę…

W tej debacie przed związkami zatrzaśnięto drzwi. Drzwi parlamentu zamknęli przed „Solidarnością”, ci, którym ta „Solidarność” otworzyła wrota do polityki, otworzyła na oścież drzwi do Sejmu i do Senatu. Interesujące, że na płaszczyźnie idei wszyscy są zgodni. Okazuje się, że można obnosić się z ideami wolności i solidarności, jeździć z tym za granicę. Do  Tunezji, do Egiptu i do   Ameryki Łacińskiej. Opowiadać slogany na konferencjach. Z tych idei głoszonych na konferencjach, ze sloganów, część historycznych postaci „Solidarności” po prostu żyje – w dosłownym znaczeniu.

- I to żyje godziwie, pobierając tantiemy za rozmaite wykłady, czy za samą   obecność…

Stoczniowcom, robotnikom zaś zostały szturmówki i ulica.

- „Solidarność” to slogan, czy gablota w muzeum?

Ależ ta część dawnych jej działaczy, która dotyka władzy, bądź jest z nią spokrewniona, widziałaby chętnie „Solidarność” tylko w gablocie muzealnej, a sztandar „Solidarności” ich zdaniem  najlepiej by się prezentował w gablocie, w jakimś centrum europejskim.  Wielokrotnie mówiłem, i raz jeszcze powtarzam, sztandarów nie wolno zwinąć. Bo one są nie do gablot, nie do sloganów, ale do rzeczywistości.

- Związki zawodowe mają silną pozycję w krajach cieszących się bardzo dobrą kondycją, jak np. Norwegia…

I  dlatego też nie można ulec hasłom głoszonym przez ulegle władzy media, w otoczce pseudonowinek, że związki nie maja racji bytu, że hamują gospodarkę. „Solidarność” jest dalej żywa w rodzinie  związków zawodowych europejskich i światowych.  To nie wymysł Piotra Dudy, czy Janusza Śniadka.

- W obronie „Solidarności” symbolicznie stanęła starsza pani z kiosku przy gdańskiej stoczni, kiedy pojawiła się ekipa, by zdjąć napis „Solidarność” i odsłonić imię Lenina. Trzeba więc bronić Solidarności nad stocznia, gdzie się narodziła?

„Solidarność” się obroni. Do jakich czasów doszliśmy, że Lenin wrócił na bramę zakładu pracy. Na szczęście ludzie prości, którzy wierni są idei, mają rozeznanie co jest dobrem, a co złem. Trzeba podziwiać tych, którzy byli u jej początków i pozostali wierni.

- Wolność słowa, zniesienie cenzury prewencyjnej, to postulaty każdego ruchu wolnościowego. Podstawowe prawo człowieka to prawo do swobody wypowiedzi, czyli wolność środków masowego przekazu. Czy jest ono respektowane?

Zablokowanie dostępu odbiorcom TV „Trwam” do programu nadawanego z  multipleksu cyfrowego dotyczy ośmiu milionów ludzi. Osiem milionów rodaków ma świadomość, że jest dyskryminowanych i to w imieniu demokracji i pluralizmu. Jeśli instytucje prawne nie są w stanie zapewnić prawa o które ludzie się upominają, to upomniała się ulica. Nie wolno dopuścić do dysharmonii społecznej. Harmonia jest w interesie państwa.

- Jednym z dwudziestu jeden postulatów Sierpnia był dostęp do środków  masowego  przekazu. Postulat został w części spełniony. Nie ma cenzury.

I jest msza święta w radiu, która przetrwała do dziś. Postulaty i „Solidarność” to było odzyskiwanie podmiotowości przez ludzi pracy. 23 września 1980 roku przeprowadzono pierwszą niedzielną radiową transmisję Mszy świętej. Po latach powstała też Telewizja Trwam wśród bytów medialnych. Tym, którzy chca mieć rząd dusz to nie w smak. Głosili więc propagandę o finansowym imperium z Torunia. Teraz, po odmowie KRRiTV to nie imperium, a według tych samych opisywaczy – dziadostwo. Tak się manipuluje opinią. Telewizja Trwam idzie bowiem pod prąd….

- Nurtu, w którym dominują ludzie, którym bliżej do libertynizmu niż liberalizmu. Tematem wiodącym maja być tzw. małżeństwa osób tej samej płci, manipulacje w sferze życia, in vitro. To powtórka z polityki socjalisty Jose Luisa Zapatero, który zapomniał o miejscach pracy, dał się ograć finansjerze, a efekty – co drugi młody Hiszpan nie ma pracy. Łatwiej mówić o paradach równości, funduszu kościelnym niż o miejscach pracy, długu publicznym, bankructwie ZUS…

Część problemów żywotnych dla życia narodu, dla społeczeństwa, idzie jak gdyby drugim nurtem. To tendencja szkodliwa dla bytu państwowego, a część mediów reaguje na przycisk decydentów. Ta malowana nierzeczywistość, to rozdwojenie powoduje, że wytwarza się opór i konflikt między ludem, a władzą, a jak mawiał ksiądz kardynał Wyszyński w takim sporze rację ma zawsze lud. Naród jest suwerenem ojczyzny. Prymas Tysiąclecia możnym tamtej epoki mówił „Non possumus”!

- Głos prymasa Wyszyńskiego dzisiaj nie jest przywoływany zbyt często. Dlaczego?

To był głos wołającego na puszczy także w sprawie życia rodzinnego, trwałości małżeństwa, demografii. Dzisiaj mamy odwrócony trapez demograficzny. Przed tym ostrzegał prymas głosem  wodza duchowego Kościoła. Dopełnieniem było nauczanie Jana Pawła II.

- W tym nauczaniu papież przypomniał słowa św. Pawła „Jeden drugiego brzemiona noście”. W czasach dyktatu pieniądza, hedonizmu, libertynizmu i kapitalizmu rodem z powieści Dickensa, czy „Ziemi Obiecanej” słowa te brzmią anachronicznie.   

Co to znaczy niesienie brzemion? Nie upraszczajmy głębi  nauczania św. Pawła. Jest w tym głęboka treść. Czyż takim brzemieniem nie jest zobowiązanie, sprawa trwałości rodziny, sprawa troski i ochrony przed manipulacją życiem? To wskazówka na całokształt stosunków społecznych.

- Zatem dotyczy to tez władzy, ale jako służby?

Mandat do sprawowania władzy dają wybory. Jeśli niedoskonała jest władza to sięgnijmy do kartki wyborczej i do świadomego głosu. To w czasach totalitaryzmu rządziła uzurpatorska władza. Jednak i niedoskonała demokracja może przerodzić się w tyranię, w panowanie, a nie w służbę. Niedoskonała demokracja podlega wynaturzeniom i wówczas rządzi propaganda i pieniądz.

więcej czytaj w Magazynie "Solidarność"
[fot. PAP/Leszek Szymański]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook