Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

50 twarzy przemocy

17.02.2015

Wczoraj co najmniej 834 479 Polaków pozbawiło się możliwości krytyki lobbingu, przemocy domowej i nierównego traktowania kobiet. Tyle bowiem widzów zaliczył film 50 Twarzy Greya w polskich kinach, czyniąc zeń największy hit w historii premier filmowych w naszym kraju.

Ten tekst będzie złośliwie gorzki lub gorzki w swojej złośliwości. Dla przypomnienia oraz dla tych co nie wiedzą – „50 Twarzy Greya” to ekranizacja książki pod tym samym tytułem, będącej zwykłym pornosem przebranym w szaty romansidła, w którym obrzydliwie bogaty facet podczas seksu upokarza, leje i poniża pewną zafascynowaną nim kobietę. To naprawdę cała fabuła. 

Więc tak, rację mają te panie i panowie, które uważają, że „Grey” gloryfikuje przemoc i upokorzenia wobec kobiet. Feministki w USA zareagowały ostrą krytykę, w Polsce, jako że feministek u nas nie ma (są tylko stare ciotki na listach płac tych i innych koncernów) zareagowały katoliczki. Widać komu naprawdę leży na sercu dobro kobiet.

Tymczasem film jest kasowym sukcesem, być może najpopularniejszym obrazem w historii (poczekamy do końca tygodnia) a do akcji promocyjnej przyłączono chyba samego Kamila Durczoka. W każdym razie – mamy porno-hit.

No i właśnie – ten tekst będzie złośliwy. Złośliwy, dlatego, iż wreszcie każda pańcia płakulkająca nad tym, że w polskich domach przemoc, a u polskiego pracodawcy – poniżanie i seks-mobbing, będzie musiała, pardon my French, zamknąć japę. Polecam zresztą następującą metodę. Przy dyskusji o tym, że buhuhu-przemoc i buhuhu-mobbing zapytać co sądzi o „Greyu”. Na dwieście-procent jest zachwycona, bo „wyzwolona literatura” i „kobieta świadoma swego ciała”. Wtedy przytoczyć opinię amerykańskich feministek o dziele, a na koniec, jak jest się naprawdę potworem złośliwości, zaznaczyć, iż bogate amerykanki płacą ciężkie pieniądze za „Grey Experience”(serio: http://wnas.pl/artykuly/7116-kobiety-gotowe-placic-by-przezyc-to-samo-co-bohaterka-50-twarzy-greya), podczas którego męska prostytutka leje je i poniża, więc polskie kobiety nie powinny narzekać, bo mają to samo, i to za darmo. Efekt gwarantuję, od wczoraj już kilka razy sprawdzałem.

Ale ten tekst jest też gorzki, ponieważ tak się dziwnie składa, że sam tematem przemocy psychicznej i seks-mobbingu oraz molestowania Polek w pracy zajmuję się od kilku lat (Choćby tutaj: http://wgospodarce.pl/opinie/4250-marsz-szmat-marsz-mobbingu) i jakoś nigdy na wsparcie polskich ciotek feminizmu nie mogłem liczyć. A to problem poważny i stanowi prawdziwe tabu polskiego rynku pracy. Teraz jednak, tę samą metodę co ja powyżej, każdy obleśny szef zastosuje wobec swoich pracownic – bo przecież robi im „Grey Experience”.

Te same pańcie potępiające za seksizm Jarosława Kaczyńskiego czy wytykające Korwinowi jakieś głupkowate wypowiedzi o tym, że kobieta „zawsze udaje opór”, teraz pieją nad Greyem zachwyty, podniecone, że oto Polki chodzą na kino uświadamiające je na temat własnego ciała i lada chwila zaproponują w ramach Edukacji seksualnej wycieczki szkolne. To się nie nazywa „podwójnymi standardami” czy hipokryzją. Nie. Na moim rodzinnym osiedlu chłopaki mają lepsze i bardziej trafne określenie. To jest po prostu kur***wo. Więc skoro nie wy, to może tym tematem naprawdę już zajmie się ktoś inny.

Arkady Saulski

[FOTO: „50 Twarzy Greya” - materiały prasowe]

Słowa kluczowe:

przemoc

,

kino

,

społeczeństwo

,

media

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook