Jedynie prawda jest ciekawa


„17 września to koniec urlopu z niewoli”

17.09.2012

- Polska wspólnie z sąsiadami powinna upominać się o prawdę historyczną, wbrew rosyjskiej propagandzie – mówi w rozmowie ze Stefczyk.info dr Przemysław Żurawski vel Grajewski z Uniwersytetu Łódzkiego.

W latach 30. wydawało się, że nie ma dwóch odleglejszych od siebie totalitaryzmów – niemieckiego faszyzmu i komunizmu Stalina. A jednak podały one sobie ręce nad naszymi głowami z głównym celem – zdeptać Polskę. O czym przede wszystkim powinniśmy pamiętać 17 września?

Odpowiem patetycznie, że obrońcom Rzeczypospolitej przede wszystkim należy się pamięć. A w sensie wniosków geopolitycznych był to skutek niepełnego niestety zwycięstwa, jakie odnieśliśmy w roku 1920 r., czyli zwycięstwa tylko militarnego, a nie również politycznego. Innymi słowy, ta dawna idea Piłsudskiego – rozbicia wschodniego imperium według szwów narodowościowych się nie powiodła. A te dwa mocarstwa byłyby pewnie wrogie Polsce bez względu na system wewnętrzny. Przecież demokratyczna Republika Weimarska też nie była Polsce przyjazna i już wtedy współpracowała z Rosją Sowiecką. Życie między tymi dwoma kamieniami młyńskimi było de facto urlopem z niewoli i zdawano sobie z tego sprawę (może nie tak tragicznie to ujmując) w latach 1918-20. Piłsudski próbował rozbić Imperium Rosyjskie, żeby uniknąć tej sytuacji. Skoro się nie udało, siłą rzeczy ta geopolityczna klątwa trwała. Kwestią czasu było, kiedy się zmaterializuje. Teoria dwóch wrogów nie była teorią, ale dobrym rozpoznaniem rzeczywistości.

 

Dla Rosjan wojna zaczęła się w czerwcu 1941 roku, mówią o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Według badań sprzed trzech lat uważa tak ponad połowa Rosjan. 17 września nie jest traktowany jako agresja na Polskę. Co musiałoby się stać, by to się zmieniło? Czy to w ogóle możliwe?

Myślę, że nie jest. Proces edukacyjny, żeby był skuteczny, musiałby przypominać denazyfikację w Niemczech, a te warunki są nie do powtórzenia. Okupacja kraju przez wojska alianckie i zarządzanie przez parę lat przez gubernatorów brytyjskich, amerykańskich i francuskich, jak było to w Niemczech (moglibyśmy wymyślić jakichś innych) na bazie samodzielnych decyzji rosyjskich, ich polityki edukacyjnej, historycznej, nie jest możliwe.  

 

Mamy wciąż trwałe białe plamy wynikające z tej sowieckiej agresji, których Rosja nie chce „pokolorować”. Choćby białoruska lista katyńska. Prezydent otworzył dziś wystawę o Bykowni, a nie chce ani on ani premier choćby zająknąć się w sprawie białoruskiej listy w rozmowach z Putinem czy Miedwiediewem. Nie warto o to walczyć w kontaktach z Moskwą?

Zawsze. Jeśli Rzeczpospolita chce bycz porządnym państwem, musi dbać o wszystkich swoich obywateli, także pomordowanych – bez żadnego wyjątku. Od tego są państwa, po to się ludzie jednoczą, żeby one tego typu ich interesów broniły. Tu jest pewna pułapka, na która staram się zawsze przy takich okazjach zwracać uwagę. Nie należy tworzyć wrażenia, że głównym nurtem relacji polsko – rosyjskich są rozliczenia historyczne. To, moim zdaniem, leży w interesie Rosji. Chciałaby, aby i Polacy i świat tak postrzegał te stosunki.

 

Czyli jesteśmy w pewnej pułapce, bo nie możemy pozwolić sobie na milczenie o takich kwestiach.

Obowiązek pamięci i dochodzenia prawdy jest naturalnym zadaniem każdego szanującego się państwa i szanującego się narodu. Natomiast to, że kwestie historyczne w relacjach polsko-rosyjskich odgrywają tak istotną rolę, nie wynika z ich natury, lecz z bieżącej polityki rosyjskiej. Przecież gdybyśmy chcieli odwołać się do skali strat polskich z czasów potopu, to też byśmy dużo znaleźli – to było porównywalne do II Wojny Światowej. A potop w żaden sposób nie wpływa na stosunki polsko-szwedzkie – z uwagi na to, czym jest dziś Szwecja. Wpływają natomiast na relacje Warszawy z Moskwą wydarzenia nie tylko z historii stosunkowo nowej, pamiętanej jeszcze przez naszych rodziców czy dziadów, z uwagi na to właśnie, czym jest dzisiejsza Rosja. Stąd też presja na Rosję w kierunku prawdy jest potrzebna, ale najlepiej nie samotna. Najrozsądniej byłoby, gdybyśmy organizowali wspólnie z innymi ofiarami obu zbrodniczych totalitaryzmów. Mamy przecież najechane w 1939 roku Finlandię, Estonię, Litwę, Łotwę, Rumunię, także Ukrainę, która bardzo cierpiała pod Sowietami. Białorusi powinniśmy wręcz pomagać odzyskiwać pamięć historyczną w tym zakresie. To wszystko jest do zorganizowania. Można wspomnieć tu nawet o Gruzji i Azerbejdżanie.

Na marginesie wspomnę moją pierwsza w życiu rozmowę z Azerem, który w pierwszych dziesięciu minutach spotkania uznał za stosowne poinformować mnie, pod którym pokładem kolejowym na której linii leży jego dziad, posiadający konia, więc uznany za kułaka i zastrzelony przez Rosjan, gdy tylko zajęli Azerbejdżan.

Ta pamięć jest powszechna w rozmaitych krajach. Polska dzięki wielkiej pracy naszych historyków ma najwięcej tych białym plam opracowanych. Mamy więc potencjał, aby uczynić z tego skuteczny oręż polityczny także obecnie i zebrać naszych bliższych i dalszych sąsiadów do wspólnej akcji. Tym bardziej, że Rosjanie, tyle że a rebours, taką akcję prowadzą starając się skłócać nasze narody i podkreślając tragiczne (niekiedy prawdziwe) zdarzenia z relacji polsko-ukraińskich, polsko-litewskich czy nawet polsko-białoruskich. Powinniśmy więc prowadzić podobną akcję, próbując niwelować rosyjską propagandę.

not. ruk

[na zdj. Józef Stalin z Joachim von Ribbentropem. Fot. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook