Jedynie prawda jest ciekawa

Michalkiewicz: Niepokojąca dyspozycyjność części sędziów

22.05.2014

Skandaliczny wyrok wrocławskiego sędziego Pawła Chodkowskiego, który na kary aresztu skazał narodowców, którzy zakłócili wykład stalinowskiego łotra Zygmunta Baumana wciąż budzi gorące emocje. O ocenę tego wyroku i kondycję polskiego wymiaru sprawiedliwości poprosiliśmy publicystę Stanisława Michalkiewicza.

Stefczyk.info: - Jak Pan skomentuje wyrok wydany przez sędziego Chodkowskiego?

Stanisław Michalkiewicz: - Moim zdaniem jest to rezultat takiego szkolenia a właściwie tresury, jaką przeprowadzili w kwietniu z sędziami i prokuratorami wybitni fachowcy z Muzeum Historii Żydów Polskich. Oni ich tresowali w umiejętności zwalczania przestępstw z nienawiści i zapobiegania im. I pierwsze tego rezultaty już są w postaci właściwie tego wyroku.

Prokuratura wystąpiła z aktem oskarżenia, a sędzia wlepił wyroki, które sam uznał za surowe, tzn. kary aresztu i grzywny, wobec, jeśli dobrze pamiętam 19 oskarżonych. Przy tym wygłosił taką sentencję, w uzasadnieniu - ustnej motywacji wyroku - że nikt nie ma prawa krytykować, wypowiadać się nienawistnie o życiowych wyborach Zygmunta Baumana.

Ciekaw jestem, co by ten sędzia powiedział, gdyby np. ktoś zaprosił do Wrocławia Rudolfa Hessa, żeby wygłosił wykład np. związanymi ze swoimi życiowymi wyborami, a ktoś by przeciwko temu zaprotestował. Czy ten ktoś też zostałby skazany?

No bo skoro pani Anna Applebaum udzieliła dyspensy ukraińskiemu nacjonalizmowi, określając go, jako niezbędny dla Ukraińców, no to być może, że tylko patrzeć, jak się doczekamy rehabilitacji Adolfa Hitlera, no bo on też "chciał dobrze, tylko mu nie wyszło".


A wracając do wyroku sędziego Chodkowskiego - czy nie odnosi Pan wrażenia, że to kolejny wyrok wychodzący naprzeciw oczekiwaniom politycznym - że tylko przypomnę wyrok sędziego Igora Tulei ws. doktora G. i jego słynne uzasadnienie na temat CBA, sędziego Rysińskiego ws. Beaty Sawickiej, hymn sędzi Anny Bartoszewskiej na cześć Moniki Olejnik nie mówiąc już o usłużnym dla władzy sędzim Milewskim?

- Ja bym tych wszystkich spraw nie łączył, dlatego że w przypadku pani Sawickiej sprawa wygląda trochę inaczej, a nie chcę tutaj wchodzić w szczegóły.

Ale obserwuję z pewnym zaniepokojeniem, że przynajmniej część środowiska sędziowskiego znowu staje się dyspozycyjna. I to jest niepokojące, tym bardziej, że towarzyszy temu wprowadzanie do systemu prawnego takich ustaw, jak np. ustawa o bratniej pomocy, czy z inicjatywy pobożnego posła Gowina ustawa o psychuszkach, która wprowadza kategorię osób stwarzających zagrożenie - i na podstawie orzeczenia sądowego taką osobę można bezterminowo umieścić w izolatorze.

To są ustawy, które tylko czekają na dyspozycyjnych sędziów, więc to, że część środowiska sędziowskiego wyraźnie zdradza objawy dyspozycyjności jest bardzo niepokojące.



Pana zdaniem, to jest wirus, który wkradł się tylko do wymiaru sprawiedliwości, czy też zostało już zarażone nim całe państwo?

- Myślę, że całe państwo jest tym dotknięte, bo tą tresurą w zakresie zwalczania i zapobiegania przestępstw nienawiści - nie wiem czy już została objęta policja - miała nią zostać objęta w maju - więc chyba ten kurs trwa.

Ale jeżeli działa w Polsce siedem tajnych służb, z których każda ma prawo prowadzić działalność operacyjną, a więc może werbować agenturę, to ta nasza młoda demokracja jest zdominowana przez tajne służby i przez agenturę. To oczywiście sprawia, że procedury demokratyczne mają charakter fasadowy, a tak naprawdę III Rzeczpospolita staje się rodzajem organizacji przestępczej.


not. zrk
[fot. J.Michalski/YouTube]


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na facebook.com/stefczyk.info?fref=ts" target="_blank">Facebooku!
Słowa kluczowe:

wyrok

,

III RP

,

sędzia

,

państwo

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook