Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wystawa "Mały Książę" jest nowojorczykiem

06.02.2014

Manuskrypt "Małego Księcia" - książki kochanej przez czytelników na całym świecie - pokazywany jest na wystawie w nowojorskiej Morgan Library. Saint-Exupery napisał książkę w Nowym Jorku, rękopis i rysunki podarował bliskiej mu Amerykance.

Wystawa pt. "The Little Prince: A New York Story" pokazuje proces powstawania tej niezwykle popularnej, tłumaczonej na ok. 250 języków książki, która opowiada o małym, międzygwiezdnym podróżniku, który przybywa na Ziemię w poszukiwaniu przyjaźni.

Prezentowany manuskrypt liczy 140 stron i zawiera ponad dwa razy więcej tekstu niż ostatecznie znalazło się w książce. Zwiedzający wystawę mogą się tylko domyślać czemu pisarz zrezygnował z niektórych epizodów, dialogów, a nawet - całych rozdziałów. "Nigdy nie powiedziałem dorosłym, że nie pochodzę z ich świata. Ukryłem też fakt, że w sercu mam pięć lub sześć lat. I dlatego schowałem moje rysunki. Ale lubię je pokazywać przyjaciołom. To moje wspomnienia" - pisał narrator w usuniętym fragmencie.

Na wielu kartkach brudnopisu, pisanych przez autora do późnej nocy z filiżanką kawy czy herbaty w dłoni, widać plamy, a nawet ślady po popiele papierosów.

Autor "Małego księcia", francuski pisarz i lotnik Antoine de Saint-Exupery przypłynął do Nowego Jorku ostatniego dnia 1940 r., po tym jak Niemcy zajęły Francję. Gdy opuszczał USA, w kwietniu 1943 r., by jako pilot przyłączyć się do wojsk francuskich w Afryce Północnej, pierwsze egzemplarze "Małego Księcia" trafiały właśnie na pułki nowojorskich księgarni - wydane jednocześnie po francusku i angielsku.

Tuż przed wyjazdem, Saint-Exupery zjawił się w wojskowym mundurze w mieszkaniu na Manhattanie swej przyjaciółki Sylvii Hamilton, by - jak powiedział - podarować jej wszystko co ma najcenniejsze: oryginalny rękopis i rysunki do "Małego Księcia". W latach 60. manuskrypt odkupiło od Hamilton nowojorskie muzeum i biblioteka Morgan Library, która teraz prezentuje go na wystawie.

"Hamilton była piękną kobietą, którą pisarz poznał w '42 roku. Ona nie mówiła po francusku, on nie mówił po angielsku, ale zdołali się porozumieć. Rozwinęli silny, romantyczny związek. Saint-Exupery spędzał u niej wiele czasu, pisząc +Małego Księcia+" - powiedziała PAP kuratorka wystawy Christine Nelson.

Nelson zwróciła uwagę, że to właśnie Hamilton była inspiracją kluczowej w książce postaci lisa, który poprosił Małego Księcia, by go oswoił. Amerykanka ponoć skarżyła się, że nigdy nie wie, kiedy pisarz ją odwiedzi, co zostało odzwierciedlone w dialogu lisa z Małym Księciem. "Lepiej jest przychodzić o tej samej porze. Gdy będziesz miał przyjść na przykład o czwartej po południu, już od trzeciej zacznę odczuwać radość. Im bardziej czas będzie posuwać się naprzód, tym będę szczęśliwszy. O czwartej będę zaniepokojony i podniecony: poznam cenę szczęścia!" - mówił lis do księcia.

Lis wypowiada też najbardziej znany cytat z "Małego Księcia": "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu". To zdanie pojawia się w manuskrypcie, w różnych wersjach, aż piętnaście razy. W ostatecznej oryginalnej francuskiej wersji językowej brzmi: "l'essentiel Est invisible pour les yeux".

Za pierwowzór róży, za którą odpowiedzialny czuje się Mały Książę, uznaje się natomiast żonę Saint-Exupery'ego - Consuelo. Pisarz pisał o tym w liście do żony, nawiązując do słów, które wypowiada Mały Książę: "Chyba nie zawsze wiedziałem, jak troszczyć się o Ciebie".

 "Tworzyli wspaniały, kochający się i bardzo silny związek, ale oboje akceptowali to, że mieli pozamałżeńskie historie" - tłumaczyła kuratorka.

Na jednym z prezentowanych na wystawie zdjęć, wykonanym w mieszkaniu Hamilton, obok siedzącego na kanapie Saint-Exupery'ego, leży szmaciana lalka, która była modelem dla wizerunku Małego Księcia. Z kolei należący do Hamilton pudel posłużył Exupery'emu jako model przy rysowaniu owieczki, a bokser pisarza o imieniu Hannibal pozował do ilustracji tygrysa atakującego różę.

Saint-Exupery nie miał żadnego artystycznego wykształcenia, nie licząc kilku, bezproduktywnych miesięcy spędzonych na architekturze. Do momentu powstania "Małego Księcia" nigdy wcześniej nie ilustrował żadnej ze swych powieści. Ogółem w "Małym Księciu" umieścił 40 swych rysunków. Ale narysował ich znacznie więcej. Zrezygnował m.in. z ilustracji samolotu i pilota-narratora. "Mogę tylko spekulować, że uznał, że będzie lepiej jeśli skoncentruje się na Małym Księciu" – powiedziała PAP Nelson.

Najbardziej intrygująca jest decyzja, by nie umieścić w książce ostatniego, niezwykle pesymistycznego i odwołującego się do wojny rozdziału. "Bardzo długo się nad tym zastanawiałam. Ten trzystronicowy brudnopis jest pełen rozpaczy. Myślę, że Saint-Exupery chciał byśmy odczuwali jego rozczarowanie, tym co się dzieje na świecie, ale może uznał, że jego rozpacz była zbyt duża i postanowił pozostawić w nas z pewną nadzieją" - rozważała Nelson.

"Mały Książę" został wydany przez nowojorską oficynę Reynal & Hitchock w 1943 r. W zachowanym folderze reklamowym wydawnictwo zdecydowało się na dwuznaczność i nie określiło, czy jest to książka dla dzieci czy dorosłych. "Krytycy i recenzenci będą mieć trudne zadanie, by wyjaśnić, co to za książka. Jeśli o nas chodzi - jest to najnowsza książka Saint-Exupery'ego dla wszystkich jego dotychczasowych i być może wielu nowych czytelników" - napisano.

Nie pomylili się. Książka szybko zyskała miłośników, o czym świadczą prezentowane na wystawie listy pierwszych czytelników. Jednym z nich był reżyser Orson Welles. Podobno przeczytał książkę za jednym podejściem i był pod tak ogromnym wrażeniem, że już następnego dnia kupił prawa do jej ekranizacji. Na wystawie prezentowany jest scenariusz, który nigdy jednak nie został zrealizowany.

Saint-Exupery otrzymał od Reynal & Hitchock zaliczkę w wysokości 3 tys. dolarów. Kontrakt opiewał na dwie książki: "Małego Księcia" oraz drugą część, która miała dotyczyć współczesnej Francji. Nigdy jednak nie powstała. 31 lipca 1944 r. samolot Saint-Exupery'ego wystartował z Korsyki w misję zwiadowczą nad południową Francją. Tak jak Mały Książę, który zniknął bez śladu z pustyni na Saharze, tak samolot pisarza nigdy nie powrócił. Prawdopodobnie został zestrzelony przez Niemców i spadł do morza. W 1989 r. rybak z Marsylii odnalazł w sieci bransoletkę pisarza z wygrawerowanym imieniem żony oraz adresem i nazwą amerykańskiego wydawnictwa "Małego Księcia".

PAP, lz

[fot: CCWikipedia]

Warto poczytać

  1. agn-kolakowska-wdrodze 30.03.2017

    Feniks 2017 dla „Plagi słowików” A. Kołakowskiej

    Książka Agnieszki Kołakowskiej pt. „Plaga słowików” wydana nakładem Teologii Politycznej zdobyła nagrodę Feniksa w kategorii Eseistyka.

  2. parl-europ 29.03.2017

    Wystawa o Smoleńsku w PE

    "Mam nadzieję, że te krople będą drążyć także ich sumienie i będą pytać swoich przywódców, czy coś w tej sprawie wiedzą".

  3. szymnaowksidsaf 28.03.2017

    Koncerty w 80. rocznicę śmierci Karola Szymanowskiego

    80 lat temu zmarł wybitny kompozytor Karol Szymanowski. Z tej okazji w Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbędzie się koncert monograficzny. Z kolei w środę, w Akademii Muzycznej w Katowicach, której patronuje ten artysta, zabrzmią jego znane dzieła.

  4. nagrodtt 27.03.2017

    Prezydent odznaczył aktorów Teatru Narodowego

    Za wybitne zasługi w upowszechnianiu i popularyzowaniu kultury polskiej Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski został uhonorowany m.in. dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie Krzysztof Torończyk.

  5. Dalkowskaok 26.03.2017

    50 lat Kabaretu Pod Egidą (wywiad)

    - Kabaret Pod Egidą sobotnim koncertem w warszawskim centrum kultury "Dobre miejsce" uczcił 50-lecie swojej działalności.

  6. zabinsy-mater 24.03.2017

    Na ekrany kin wchodzi film "Azyl"

    Historia małżeństwa Żabińskich zainspirowała Hollywood.

  7. kaczmarksi 22.03.2017

    60 lat temu urodził się Jacek Kaczmarski

    22 marca 1957 r. urodził się w Warszawie Jacek Kaczmarski, poeta i autor tekstów, pieśniarz, bard. Wykonawca "Murów", "Obławy", "Naszej klasy" i kilku setek innych ważnych dla kilku pokoleń Polaków piosenek.

  8. wawa-opera-stefff 21.03.2017

    Nadchodzą zmiany w Warszawskiej Operze Kameralnej

    W ciągu 12 miesięcy w Warszawskiej Operze Kameralnej wdrożony zostanie plan zmian, mający podnieść oglądalność spektakli - ogłosiła podczas wtorkowej konferencji prasowej p.o. dyrektora placówki Alicja Węgorzewska-Whiskerd.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook