Jedynie prawda jest ciekawa

Wildstein obnaża wydumany protest artystów

14.10.2016

Artyści twierdzą, że nie godzą się na upolitycznianie kultury, a sami to cały czas robią. Wydumany protest artystów pokazał jak bardzo niektórzy dali się otumanić i jak łatwo jest nimi manipulować. Bronisław Wildstein w rozmowie z magazynem „Plus Minus” pokazuje, że protest artystów był po prostu absurdalny.

U stóp Pałacu Kultury artyści III RP krzyczeli przeciw rządzącym: „Kaczyński rządzi jak Gomułka!”. Przemawiający wspominali też Wincentego Kraśkę

„Przecież te protesty to jest jedna wielka mistyfikacja. W jaki sposób rząd upolitycznia kulturę? Nie godząc się na import pornografii na deski teatru? Skoro dotuje się spektakle, to chyba ma prawo wyrazić swoją opinię?” - zaznaczył.

Pisarz i publicysta wytyka także artystom ich podwójną moralność:

„Środowiska artystyczne, które miały monopol na dotacje rządowe, chcą utrzymać swoje przywileje. Dlatego protestują. Jeżeli artyści chcą być wolni, to niech zrezygnują z rządowych subwencji. Wtedy nikt im się nie będzie wtrącał do tego, co robią. Wszystkie ich zarzuty pod adresem rządu PiS to jeden wielki ciąg insynuacji”.

Bronisław Wildstein opisał pewien wywiad, który bardzo dobitnie pokazuje jak wielką mistyfikacją jest mówienie o upolitycznieniu przez PiS polskiej kultury.

„W styczniu Anda Rottenberg, bardzo wpływowa postać polskiej plastyki, udzieliła wywiadu niemieckiemu pismu teatralnemu, w którym stwierdziła, że PiS zamachnęło się na kulturę. I wyliczała, co PiS już niedługo zakaże pokazywać. Nie mówiła o faktach, tylko o tym, co może się wydarzyć. Przykładowo przekonywała, że niedługo zostanie zdjęty z afisza „Kalkwerk” Krystiana Lupy według powieści Thomasa Bernarda. A ta sztuka dokonała swojego żywota po koniec lat 90., a więc 16 lat przed dojściem PiS do władzy. Taka jest ta woja PiS z artystami” - zaznaczył.

wk/wPolityce.pl/"Plus Minus"

[fot. youtube.com]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook