Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Wdowy smoleńskie" - u nas fragment

01.01.2012

"WDOWY SMOLEŃSKIE", Dariusz Walusiak To mówi Pan: Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy i sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i będą Mi się skarżyli, usłyszę ich skargę, zapali się gniew mój i wygubię was mieczem, i będą żony wasze wdowami, a dzieci wasze sierotami.


Księga Wyjścia 22,21-23

NIEWOLNICTWO

A kto chce być sługą, niechaj sobie żyje,
Niechaj sobie powróz ukręci na szyję.
Niechaj swoją wolę na wieki okiełza.
Pan jest niedaleko, niech do niego pełza...
Niechaj jak pies wierny czołga się bez końca
Za żydowskim biczem, który go potrąca
I najpierw głaskany, a potem wzgardzony,
Niechaj bolszewikom wybija pokłony.

A kto chce być wolnym i prawe ma serce,
Niech walczy, niech cierpi, choćby w poniewierce.
Niech ducha pokrzepi myślą o przyszłości
Niech czoła nie zniża w podłej służalczości.

Kazimierz Bromski „Uskok” (1912-1949)
Legendarny dowódca oddziału partyzanckiego na Lubelszczyźnie, zginął w walce z UB

WSTĘP

10 kwietnia 2010 roku wielu Polakom świat się zawalił. Szczególnie dotyczy to rodzin ofiar, którym musiały wystarczyć oficjalne, często sprzeczne ze sobą informacje o przyczynach tragedii. Kilka osób, które straciło bliskich, podjęło walkę o prawdę...

Nie była przyzwyczajona do fleszy aparatów i kamer, żyła w cieniu swojego męża. Żałobę chciała przeżyć cicho i godnie. Nie pozwolono jej. Gdy Rosjanie w raporcie MAK plugawili dobre imię poległego na służbie Ojczyźnie oficera, a premier, minister obrony narodowej i obecnie urzędujący prezydent wymownie i pokornie milczeli, Ewa Błasik mężnie stanęła w obronie godności dowódcy sił powietrznych kraju i w zastępstwie tchórzliwych polityków wystąpiła publicznie przeciwko kłamstwu postsowieckiej instytucji. Samotna, nieco stremowana, stanęła na wprost medialnego walca kłamstwa, by go powstrzymać lub dać się rozjechać. Ten dzień, te sceny były dla każdego, kto ma sumienie, jednymi z najbardziej przejmujących w posmoleńskiej rzeczywistości...

Wdowy w polskiej tradycji zawsze otoczone były szacunkiem, szczególnie gdy były to wdowy po tych, którzy oddali życie na służbie dla Polski. Często przejmowały rolę swoich zmarłych mężów i kontynuowały ich publiczną lub społeczną działalność. W czasach niewoli czy okupacji nieraz musiały bronić ich dobrego imienia, walczyć o honor, prawdę i sprawiedliwość. Spotykały ich za to szykany... Dlaczego jednak w wolnej podobno Polsce wdowy po mężach, którzy oddali się służbie publicznej i będąc na tej służbie ponieśli śmierć, także muszą walczyć o dobre imię swoich najbliższych, walczyć o honor, prawdę i sprawiedliwość? Dlaczego są narażone na szykany?

Smoleńskie wdowy: Ewa Błasik, Beata Gosiewska, Ewa Kochanowska, Zuzanna Kurtyka i Magdalena Merta, domagając się prawdy, stały się sumieniem narodu.

Wdowy smoleńskie to opowieść kilku dzielnych kobiet, którym sumienie, poczucie przyzwoitości i honor nie pozwoliły milczeć. Pomimo bólu spowodowanego cierpieniem i przeżywania najtrudniejszych chwil swojego życia, mężnie stanęły do obrony pamięci i prawdy. Ich mężowie muszą być z nich dumni...

O mężach moich rozmówczyń, mocno zaangażowanych w budowę nowej Polski, słyszałem niejednokrotnie. Śledziłem ich działalność i dokonania. Osobiście znałem jedynie prezesa IPN Janusza Kurtykę, z którym przez kilka lat miałem zaszczyt współpracować, realizując filmy dotyczące najnowszej historii Polski.

W listopadzie 2010 roku po raz pierwszy spotkałem panią Zuzannę, żonę Janusza Kurtyki, oraz panią Magdalenę, wdowę po Tomaszu Mercie, wiceministrze kultury i dziedzictwa narodowego. Poznaliśmy się podczas wyjazdu do Smoleńska. Wówczas w miejscu, gdzie rozbił się samolot prezydencki, poświęciliśmy drewniany krzyż i ustawiliśmy pamiątkową tablicę informującą o tragedii. Rosjanie prowokacyjnie usunęli ją 9 kwietnia 2011 roku. Powodem były słowa umieszczone na tablicy, mówiące o Katyniu jako celu prezydenckiej wizyty i jako miejscu ludobójstwa polskich oficerów. Realizując na miejscu katastrofy film Modlitwa smoleńska, który był moim komentarzem do tragicznej posmoleńskiej rzeczywistości, przez wizjer kamery obserwowałem ból i cierpienie wdów, które modliły się na ziemi, gdzie zginęli ich mężowie. Tak narodził się pomysł przeprowadzenia wywiadów z nimi.

Dariusz Walusiak

Dariusz Walusiak – historyk, dokumentalista, autor kilkudziesięciu filmów dotyczących najnowszej historii Polski. W latach 80. związany z podziemnymi strukturami NZS. Za tę działalność 19 marca 2010 roku odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego krzyżem kawalerskim Polonia Restituta.

EWA BŁASIK

Wdowa po dowódcy Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej gen. Andrzeju Błasiku

 

Andrzejowi śniło się jak jego ciało rozrywa się na części

 

Jak Pani mąż dowiedział się, że jest w delegacji prezydenckiej lecącej do Katynia?

Trudno mi dokładnie powiedzieć, kiedy po raz pierwszy pojawiła się wiadomość o tym, że wszyscy dowódcy zostaną zaproszeni do Katynia. W Święta Wielkanocne rozmawialiśmy o tym wyjeździe. Dla nas miał on niezwykłe znaczenie. Była to pewnego rodzaju misja rodzinna. Uważaliśmy, że mąż będzie reprezentował w Katyniu nie tylko siły powietrzne, ale również nas. Zawsze nosiliśmy się z zamiarem odwiedzenia tego miejsca. Nie było jednak wcześniej takiej możliwości.

Czy Katyń funkcjonował w świadomości Pani męża?

Oczywiście. Oboje interesowaliśmy się historią. Oboje pochodzimy z rodzin prawicowo-katolickich. Tak się cudownie dobraliśmy. Mam męża była nauczycielką. Uczyła prawdziwej, wówczas zakazanej historii. Była to niesamowita kobieta, ciesząca się wielkim autorytetem. Wychowała wielu księży, prawych Polaków. Dumna była niezwykle, że ma syna oficera. Zmarła, jak mąż był podpułkownikiem. Na pogrzebie były tłumy ludzi, jej wychowanków.

Ja natomiast jestem wnuczką Stanisława Buczyło żołnierza marszałka Józefa Piłsudskiego. Dziadek mówił do mnie wierszem. Do dziś pamiętam fragmenty: „Stoję na warcie, może Bóg się ulituje i od ruskiej kuli uratuje”. Dziadek nie zapisywał tych wierszy, tylko mówił je z pamięci. Dużo rozmawialiśmy o prawdziwej polskiej historii, szczególnie w święta Bożego Narodzenia, kiedy do stołu zasiadała cała rodzina.

Drugi dziadek, niezwykle kochający Polskę, był nieco młodszy. Walczył w czasie drugiej wojny światowej. Nienawidził komuny. Płakał, gdy opowiadał mi o Katyniu. To była dla mnie wielka lekcja patriotyzmu, którą wyniosłam z domu.

Pierwszy dziadek z okazji moich narodzin w 1963 roku postawił przed swoim domem krzyż. Drugi zbudował przed domem kapliczkę z Chrystusem Zmartwychwstałym. Miał z tego powodu duże nieprzyjemności. Były to przecież czasy, kiedy demonstracja przynależności do Kościoła nie była mile widziana.

Czy ktoś z rodziny Pani męża zginął zamordowany przez sowiecką NKWD?

Mąż miał krewnego, żołnierza armii Hallera, który został zamordowany w twierdzy twerskiej. W jego intencji chciał przyjąć Komunię Świętą w Katyniu. Taką misję sobie wyznaczył.

Oboje – razem z dziećmi – byliśmy na filmie „Katyń” Andrzeja Wajdy. Bardzo mądrze postąpił były Minister Obrony Narodowej śp. Aleksander Szczygło. Kiedy został Ministrem Obrony Narodowej, wysłał wojsko do kina na film Katyń. Uważaliśmy, że jest to świetny pomysł. Wielka sprawa. Nam się to niesamowicie podobało. Wojsko powinno zobaczyć ten film.

Podczas projekcji widziałam, jak ogromne wrażenie zrobiła na mężu scena haniebnego mordu polskich oficerów.

Kiedy mąż Pani decydował się wstąpić do dęblińskiej „Szkoły Orląt”, wiedział, że będzie służył w ludowym wojsku całkowicie podporządkowanym sowieckiej Rosji.

Nasze pokolenie w dorosłe życie wchodziło u schyłku komuny. Wszystko powoli zbliżało się do 1989 roku, do wolnej Polski.

Kiedy maż kończył szkołę lotniczą w Dęblinie w 1985 roku, Polska była jeszcze w Układzie Warszawskim. Andrzej był wówczas jednym z pierwszych pilotów wyszkolonych na Su-22. Ci chłopcy, młodzi piloci w stopniu podporucznika, zupełnie nie utożsamiali się z władzą komunistyczną. Dla nich najważniejsze było latanie. Byli w stanie poświęcić temu całe przyszłe życie.

W tamtych czasach wojsko było szczególnie inwigilowane. Oficerowie nie mogli brać kościelnych ślubów. Piętnowano wszelkie kontakty z Zachodem. Kariera w wojsku uzależniona była od lojalności wobec komunistów.

Nam się to wszystko nie podobało. Buntowaliśmy się. Pocztą otrzymywaliśmy z Zachodu książki z informacjami o NATO. Moja ciocia i wujek w czasie wojny zesłani zostali na roboty do Niemiec. Po wyzwoleniu nie wrócili do kraju, zamieszkali w Essen. Ich syn przysyłał nam książki, których z powodu cenzury nie można było kupić w Polsce.

Mąż i jego koledzy piloci spragnieni byli informacji o tym, co dzieje się na Zachodzie. Wszystko, co docierało do nich, pochłaniali niemal natychmiast. Przekornie mówili o sobie: „My jesteśmy chłopcy z Colorado Springs”.

Wiadomo, że w tamtych czasach wojskowych zagranicę wysyłano tylko do Moskwy na tamtejsze akademie.

Czy Pani mąż był świadom, że jeżeli będzie chciał zrobić karierę w wojsku, to będzie musiał również studiować w Moskwie?

Maż był pilotem „z krwi i kości”. Nie dlatego poszedł do wojska, że chciał robić karierę. Od piętnastego roku życia latał w aeroklubie łódzkim. Swoją powietrzną przygodę zaczynał jako młody chłopak. Szkolili go najlepsi piloci, między innymi Ryszard Michalski, mistrz świata w lataniu precyzyjnym.

Andrzej zafascynowany był historią naszych asów lotniczych z okresu drugiej wojny światowej. Latanie było dla niego najważniejsze. Nigdy nie chciał robić kariery. Nie znosił tego słowa. Zawsze prosił mnie o to, bym nie mówiła mu o jakiejkolwiek karierze lotniczej. Pragnął być tylko pilotem. Zresztą do końca życia nim pozostał .W powietrzu czuł się jak ryba w wodzie.

Maz

[Fot. okładka książki]

Warto poczytać

  1. szymnaowksidsaf 28.03.2017

    Koncerty w 80. rocznicę śmierci Karola Szymanowskiego

    80 lat temu zmarł wybitny kompozytor Karol Szymanowski. Z tej okazji w Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbędzie się koncert monograficzny. Z kolei w środę, w Akademii Muzycznej w Katowicach, której patronuje ten artysta, zabrzmią jego znane dzieła.

  2. nagrodtt 27.03.2017

    Prezydent odznaczył aktorów Teatru Narodowego

    Za wybitne zasługi w upowszechnianiu i popularyzowaniu kultury polskiej Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski został uhonorowany m.in. dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie Krzysztof Torończyk.

  3. Dalkowskaok 26.03.2017

    50 lat Kabaretu Pod Egidą (wywiad)

    - Kabaret Pod Egidą sobotnim koncertem w warszawskim centrum kultury "Dobre miejsce" uczcił 50-lecie swojej działalności.

  4. zabinsy-mater 24.03.2017

    Na ekrany kin wchodzi film "Azyl"

    Historia małżeństwa Żabińskich zainspirowała Hollywood.

  5. kaczmarksi 22.03.2017

    60 lat temu urodził się Jacek Kaczmarski

    22 marca 1957 r. urodził się w Warszawie Jacek Kaczmarski, poeta i autor tekstów, pieśniarz, bard. Wykonawca "Murów", "Obławy", "Naszej klasy" i kilku setek innych ważnych dla kilku pokoleń Polaków piosenek.

  6. wawa-opera-stefff 21.03.2017

    Nadchodzą zmiany w Warszawskiej Operze Kameralnej

    W ciągu 12 miesięcy w Warszawskiej Operze Kameralnej wdrożony zostanie plan zmian, mający podnieść oglądalność spektakli - ogłosiła podczas wtorkowej konferencji prasowej p.o. dyrektora placówki Alicja Węgorzewska-Whiskerd.

  7. smarz3 21.03.2017

    "Wołyń" nagrodzony Orłem 2017

    Gala wręczenia Polskich Nagród Filmowych Orły 2017 odbyła się w poniedziałek w Teatrze Polskim w Warszawie.

  8. wroclaw-stefek 17.03.2017

    "Portet damy" trafi do Muzeum Narodowego we Wrocławiu

    Miniatura Aimee Zoe Lizinki de Mirbel "Portet damy" z 1833 r. utracona w czasie II wojny, odzyskana dzięki współpracy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz FBI, trafi do Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook