Jedynie prawda jest ciekawa


Wciąż szukamy dóbr kultury zrabowanych w czasie wojny

15.07.2012

Królewskie zbiory w szwedzkich muzeach, dziesięć obrazów w rosyjskich magazynach, dzieła sztuki rozproszone po całym świecie - pod względem ilości strat wojennych należymy do czołówki. Jak twierdzi prof. Wojciech Kowalski z MSZ, łupieżców wciąż obowiązuje nakaz zwrotu.

Polska zgodnie z prawem międzynarodowym może odzyskać wszystkie zagrabione dobra kultury, a za ich zwrot nie musi płacić - przekonuje prof. Wojciech Kowalski. Obowiązek restytucji nie jest ograniczony czasem, możemy więc dochodzić praw do cennych obiektów, które zrabowano podczas drugiej wojny światowej i wcześniej.

W ostatnim roku do Polski powróciły dwie akwarele Juliana Fałata, "Pomarańczarka" Aleksandra Gierymskiego, "Murzynka" Anny Bilińskiej-Bohdanowiczowej i "Czaty" Józefa Brandta. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych prowadzi obecnie kilkadziesiąt spraw o odzyskanie cennych dla polskiej kultury obiektów. Trwają m.in. starania o zwrot dziesięciu obrazów, które po wojnie trafiły do magazynów Muzeum Puszkina w Moskwie.

Pomimo prowadzonych rejestrów, liczba dzieł, które nie powróciły do naszych zbiorów, jest trudna do oszacowania. Najwięcej strat Polska doświadczyła podczas drugiej wojny światowej.

Zgodnie z konwencją haską z 1907 r., dotyczącą praw i zwyczajów wojny lądowej, własność gmin, instytucji kościelnych, dobroczynnych i naukowych, chociażby należących do państwa, ma być traktowana jak własność prywatna. "Wszelkie zajęcie, zniszczenie lub rozmyślna profanacja instytucji tego rodzaju, pomników historycznych, dzieł sztuki i nauki, są zabronione i winny być karane" - zapisano w konwencji.

Według prof. Kowalskiego postanowienie zawarte ponad wiek temu "jak najbardziej działa". Sygnatariuszami konwencji jest kilkadziesiąt państw na świecie. Konwencję haską podpisano z inicjatywy rządu rosyjskiego, który przeczuwał wybuch pierwszej wojny. Carska Rosja, świadoma swojej słabości, obawiała się konfliktu. Zawierając traktat, chciała zmniejszyć ewentualne straty wojenne. Po pierwszej wojnie światowej ZSRS również było stroną tej umowy.  

Wielkim pogwałceniem zasad na nieznaną wcześniej skalę, również pod względem grabieży, była druga wojna światowa. "W traktatach pokoju po wojnie też są klauzule restytucyjne, z Polską jednak nikt wtedy traktatu nie zawarł" - podkreślił specjalista. Z tego powodu polskie dobra kultury, wywiezione przez armie niemiecką i sowiecką, rozproszyły się po całym świecie.

Jak przypomniał specjalista, "od 1943 r. rząd emigracyjny w Londynie przygotowywał dokumentację o tym, jakie roszczenia mają się znaleźć w traktacie pokojowym". "Gdyby historia potoczyła się tak, jak się zwykle po wojnach toczyła, to by zapewne doszło do restytucji na podstawie tego traktatu" - powiedział.

Restytucja dóbr kultury nie została definitywnie uregulowana w stosunkach polsko-niemieckich. Po drugiej wojnie światowej nie było traktatu pokojowego, a umowa o partnerstwie i współpracy z 1991 r. w kwestii zwrotu dóbr kultury zaleca rozwiązanie problemu zwrotu dóbr w jedynie ogólnej formule. Ważne jest jednak, że umowa ta - zdaniem profesora - wspomina o tym problemie i daje podstawę do prowadzenia rozmów. "Pewien dialog polsko-niemiecki z różnym natężeniem jest podtrzymywany, to zostanie rozwiązane prędzej czy później" - powiedział profesor.

Choć prawo międzynarodowe cały czas działa, odzyskanie dzieła sztuki bywa jednak w praktyce nieraz bardzo skomplikowane z powodu prawa wewnętrznego, odmiennego w każdym państwie. Najłatwiej - według prof. Kowalskiego - obiekty wracają z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Tam nabywca dzieła sztuki pozostaje jego posiadaczem, a nie właścicielem, co znaczy, że jeżeli jego poprzednikowi odebrano dzieło bezprawnie, ma on do niego niezbywalne prawo. Przepisy w innych państwach, jak Niemcy, Polska czy Austria, chronią nabywcę w dobrej wierze.

"Niezależnie jednak od tych trudności, Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie płaci za powrót naszych dóbr kultury do kraju, ponieważ korzystamy z zasady prawa międzynarodowego" - powiedział. "Jedynie można zwracać niektóre koszta, jeżeli nabywca był nieświadomy pochodzenia swojego zakupu" - powiedział.

Zakaz grabieży dóbr kultury i obowiązek ich zwrotu w przypadku bezprawnego zagarnięcia ukształtował się po wojnach napoleońskich. Niezgoda na kradzież dóbr kultury podczas wojen, choć niezapisana, obowiązywała już w doktrynie wojennej z XVII w. To daje Polsce prawo do domagania się zwrotu dóbr kultury zrabowanych m.in. przez Szwedów podczas potopu szwedzkiego, zwłaszcza że klauzulę zobowiązującą do tego zawarto w traktacie pokojowym, podpisanym w Oliwie w 1660 r.  

Po wielkiej klęsce Napoleona w bitwie pod Waterloo lord Henry Castlereagh, reprezentant brytyjskich interesów, uznał w historycznej nocie z 1815 r., że Francja powinna zwrócić nie tylko zagrabione ziemie, lecz także to, co z nich wywiozła.

Już wcześniej, grabiąc dobra kultury, Napoleon Bonaparte dobrze wiedział, że dokonuje rzeczy niezgodnej z ówczesnymi zwyczajami wojennymi, dlatego maskował grabieże pod postacią darowizn. Gdy francuski wódz zdobywał miasto, w akcie kapitulacji wymuszał zapis o darowaniu dzieł sztuki. "Łupy dokonane przez armię napoleońską wzbogaciły wiele muzeów francuskich" - powiedział prof. Kowalski.

Zaznaczył, że do nowego prawa - wówczas jeszcze zwyczajowego - wszyscy się dostosowali. W czasie kolejnych wojen grabieże rzadko się zdarzały, a w traktatach pokojowych po pierwszej wojnie światowej skrupulatnie szacowano utracone dobra i domagano się ich zwrotu. Zasadę tę, zapisując w konwencji haskiej z 1907 r., włączono do przepisów prawa międzynarodowego.

ansa/pap

[fot: wikipedia]

Warto poczytać

  1. feta10072018 10.07.2018

    Najlepsze teatry plenerowe i uliczne. W Gdańsku rozpoczyna się festiwal "Feta"

    Ponad 60 spektakli w wykonaniu 20 polskich i zagranicznych zespołów obejrzeć będzie można na rozpoczynającym się w czwartek w Gdańsku XXII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta.

  2. literatura03072018 03.07.2018

    "Najprawdziwszy biały kruk". Odnaleziono skarb polskiej poezji średniowiecznej

    To to najprawdziwszy biały kruk, niezwykłe cymelium - tak o nieznanym wcześniej, pełnym, drukowanym tekście "Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią" z 1542 roku mówi jego znalazca, prof. Wiesław Wydra. Dotąd nie była znana kompletna wersja utworu.

  3. sapkowski20062018 20.06.2018

    Twórca sagi "Wiedźmin" kończy dzisiaj 70 lat

    Andrzej Sapkowski, twórca serii powieści o wiedźminie Geralcie, kończy w czwartek 70 lat. Jak zapowiedział pisarz na niedawnym spotkaniu z czytelnikami, nie wyklucza napisania kolejnego tomu cyklu z tym że byłby to prequel.

  4. romanklosowski11062018 11.06.2018

    Nie żyje aktor Roman Kłosowski

    Nie żyje Roman Kłosowski, aktor filmowy i teatralny, znany głównie z roli Romana Maliniaka z serialu TV "Czterdziestolatek". O śmierci artysty poinformował w poniedziałek ZASP - Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmów, Radia i Telewizji. Aktor miał 89 lat.

  5. beksinski08062018 08.06.2018

    Duże zainteresowanie muzeum polskiego artysty

    Przeszło 350 tys. osób odwiedziło istniejącą od sześciu lat Galerię Zdzisława Beksińskiego w Sanoku (Podkarpackie). Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszy się odtworzona tam pracownia artysty.

  6. kino08062018 08.06.2018

    Odrodzenie polskiego kina? Na ekrany wchodzi "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego

    Porównywana do "Casablanki", zachwycająca rolami aktorskimi, okrzykiwana arcydziełem - nagrodzona w Cannes za reżyserię, wyczekiwana w Polsce "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego z Joanną Kulig i Tomaszem Kotem wchodzi w piątek do kin.

  7. barbarawachowicz07062018 07.06.2018

    W wieku 80 lat odeszła od nas Barbara Wachowicz-Napiórkowska

    Nie żyje pisarka, autorka spektakli, wystaw, programów radiowych i telewizyjnych poświęconych pamięci wielkich Polaków - Barbara Wachowicz-Napiórkowska. O śmierci 81-letniej Wachowicz poinformowała na Twitterze prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

  8. zoodd07062018 07.06.2018

    Fundacja Stefczyka na dniu dziecka w gdańskim zoo

    W dn. 2.06.2018r. w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym odbył się coroczny Festyn Mundurowy Dzień Dziecka, którego organizatorem były: Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów Województwa Pomorskiego i Biuro Organizacyjne Zespół.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook