Jedynie prawda jest ciekawa


„Układ zamknięty” – ostatnie szlify

01.03.2013

Najnowszy film Ryszarda Bugajskiego – „Układ zamknięty” - wejdzie do polskich kin na początku kwietnia. Jednak praktycznie do ostatniej chwili najlepsi specjaliści w tej części Europy zajmują się tzw. postprodukcją - m.in. udźwiękowieniem, czy korekcją barw.

Mimo, że zdjęcia zakończyły się w połowie zeszłego roku, to dopiero teraz znalazły się pieniądze na dokończenie filmu. Głównym mecenasem filmu została Kasa Stefczyka.

 

Postprodukcja rozpoczyna się wtedy, kiedy na planie zdjęciowym padnie ostatni klaps. Pierwszym etapem jest montaż:

 - Od niego najwięcej zależy - mówi producentka „Układu Zamkniętego”, Olga Bieniek. - Surowy materiał, który jest nagrywany przez kolejnych 30 dni jest układany w całość przy pomocy montażysty, którego nazywa się też reżyserem obrazu.

Przed przystąpieniem do zdjęć twórcy mają bardzo szczegółowo zaplanowane wszystkie sceny i ujęcia, jednak podczas montażu wiele może się zmienić:

- Powstaje pierwsza wersja obrazu, potem druga, potem kolejna i kolejna. Aż dochodzi się do momentu, kiedy robi się tak zwaną kolaudację obrazu, czyli zostaje on zaakceptowany i zamknięty, czyli później już się nie ingeruje w układ filmu - dodaje Bieniek.

Muzyka w roli narratora

I dopiero na tym etapie można rozpocząć pracę zarówno nad postprodukcją obrazu, jak i dźwięku. Na ten moment czekał kanadyjski kompozytor Shane Harvey - autor muzyki do „Układu Zamkniętego”:

 - Wolę w ogóle się nie interesować filmem, dopóki nie zakończy się montaż, wszystko będzie domknięte i nie będzie zmian. Wtedy oglądam film i robię notatki. Potem spotykam się z Ryszardem (reżyserem – dop red.) i ustalamy gdzie dodać muzykę. On mi mówi jakie ma pomysły, czego oczekuje... i daje mi  wolną rękę na moje pomysły i moje oczekiwania. Wymyślam melodie i staramy się znaleźć złoty środek .

Nagranie muzyki odbyło się w jednym z warszawskich studiów. Muzykom i realizatorom udało się to w ciągu dwóch dni - pomimo, że niektóre kwestie nagrywano po kilkanaście razy.

- Muzyka filmowa ma to do siebie, że wydaje się być bardzo prosta. Natomiast diabeł tkwi w szczegółach - czy ta jedna długa nuta jest zagrana z nerwem, czy jest na przykład zagrana z takim wycofaniem, tajemnicą i pewnym klimatem - od tego cholernie dużo zależy - mówi realizujący nagranie Rafał Smoleń.

Dodatkową trudnością był fakt, że większość muzyki w filmie to typowy jazz, którego znakiem rozpoznawczym jest improwizacja. Kompozytor zbudował jedynie zarys melodii - reszta zależała już od inwencji muzyków. Mile zaskoczony efektami był sam Ryszard Bugajski:

- Tutaj dopiero słyszę po raz pierwszy kawałki nagrane w wersji ostatecznej. To co mi Shane przysyłał to były takie przybliżone fragmenty muzyki. Dające pewną ideę - jaka linia melodyczna, jakie instrumenty.

Stworzenie muzyki, nagranie jej w taki sposób, żeby idealnie zsynchronizować ją z obrazem to nie jedyne wyzwania stojące przed twórcami. Muzyka w filmie pełni szczególną rolę:

- Fantastyczną sytuacją jest kiedy muzyka ma szansę dopowiadać coś co nie jest powiedziane, coś czego na obrazku nie widzimy. Gdzieś spod spodu przejmuje rolę narratora. Nadaje jakiś charakter emocjonalny temu co oglądamy - mówi Paweł Lucewicz - orkiestrator i aranżer.

Do niego należało opracowanie poszczególnych partii muzycznych, rozpisanie tego na konkretne instrumenty. A podczas nagrań razem z kompozytorem czuwali nad tym co dzieje się po drugiej stronie szyby w studiu i reżyserowali całą sesję.

Ludzkie ucho kontra mikrofon

Teraz w zupełnie innym studiu należy przeprowadzić tak zwany premiks, czyli przygotować ostateczną wersję już na podstawie gotowych nagrań.

- Tutaj pracujemy nad barwą instrumentów, nad proporcjami - mówi Rafał Smoleń, realizator dźwięku. – Do ostatnich chwil podejmowane są decyzje, czy coś z danej ścieżki instrumentu wchodzi do filmu, czy nie.

Oprócz muzyki, specjaliści od dźwięku spędzają kilkadziesiąt godzin przy dialogach. Wydawać by się mogło, że skoro na planie zdjęciowym jest profesjonalny dźwiękowiec to przy gotowych nagraniach nic nie trzeba robić - nic bardziej mylnego. Wiele problematycznych sytuacji trzeba rozwiązać na etapie postprodukcji właśnie.

- Mikrofony które są na planie zupełnie inaczej słyszą dźwięk niż ludzkie ucho - tłumaczy Filip Krzemień, montażysta dialogów. - Na przykład Janusz Gajos idzie po skrzypiącej podłodzie i cicho mówi. Tak samo głośno zarejestrowało się skrzypienie podłogi i jego głos i jest problem ze zrozumieniem słów.

Czasem zdarza się też, że to co widzimy i wypowiadane przez aktora kwestie wcale nie pochodzą z jednego ujęcia. Osobno nagrywany był obraz, a z kolejnego dubla montażysta wykorzystał dźwięk, bo wydał mu się lepszy. Sztuka polega na tym, żeby zrobić to tak, żeby nikt się nie zorientował.

Czy telefon naprawdę zadzwonił?

Kolejnym działaniem jest nagranie tzw. efektów synchronicznych.

- Kiedy widzimy na ujęciu, że aktorce dzwoni telefon, on często tak naprawdę nie dzwoni, bo przeszkadzałby realizatorowi dźwięku zarejestrować na planie dialogi - tłumaczy Olga Bieniek. - Często jest tak, że za kamerą stoi asystent reżysera i pokazuje pani palcem, że już ma „odebrać”. Pani wtedy szuka nerwowo telefonu w torebce, wyciąga go i niby odbiera. Później efekt dzwoniącego telefonu przygotowywany jest i podkładany właśnie tutaj.

W innych sytuacjach dialogi się po prostu upiększa:

- Kiedy para rozmawia w plenerze i słychać tylko rozmowę tej pary - nie słychać szumiących drzew, ani żadnego tła - to jest błąd. Tutaj takie błędy naprawiamy - dodaje producentka.

Generalnie - im lepiej spisze się dźwiękowiec na planie, tym mniej montażyści mają pracy.

Klimat zależy od koloru

Równolegle do dźwiękowców pracują fachowcy zajmujący się korekcją kolorów, chociaż jak sami przyznają - ten termin jest trochę przekłamany:

- Kolorów w filmie się właściwie nie poprawia - mówi Marcin Kryjom, właściciel studia Divizion. - Korekcja kolorów to jest takie nieszczęśliwe tłumaczenie z angielskiego „colour grading” i bardziej chodzi tu o nadawanie klimatu, szukanie pewnych rozwiązań fabularnych. Jakby opowiadanie obrazkiem i kolorem tego co widz słyszy i czuje.

Takie drobne upiększanie trwa czasem nawet kilka miesięcy. Kameralna sala kinowa z dużym ekranem i konsolą o kosmicznym wyglądzie - to miejsce pracy kolor korekcji.

Scena po scenie nadają filmowi klimat. Czasem po to, żeby coś podkreślić, uwypuklić. W innych sytuacjach winna jest najczęściej pogoda, której zachowania nigdy nie można do końca przewidzieć - na przykład scena, która rozpoczyna się w pełnym słońcu, kończy się szarością, ponieważ niebo się zachmurzyło. Koloryści zadbają o to, żeby powróciła jasność, a chmury zniknęły.

Okazuje się, że trzeba mieć naprawdę niezłą intuicję, żeby dokładnie dostrzec emocje, które chce przekazać reżyser. Ale są na to sposoby - palety barw jednoznacznie kojarzone z typem filmu:

- Nie ma komedii romantycznej w kolorach chłodnych: niebiesko-zielono-białych. Bardzo mało jest thrillerów w kolorach ciepłych - dodaje Kryjom.

Jak jest zatem w przypadku „Układu Zamkniętego”?

- „Układ Zamknięty” jest takim filmem, który wita nas radością, jasnością, przejrzystością w kolorach - opowiada Martyna Laskowska z Divizion - Natomiast później, w miarę jak zawiązuje się pewna konspiracja, pewna tajemnica, kolory towarzyszące temu wydarzeniu są bardziej mroczne, sygnalizujące tą tajemnicę

Skoro już mamy muzykę, dialogi i piękny, kolorowy obraz - mamy prawie wszystko. Trzeba jedynie połączyć to w całość. Dopiero wtedy okaże się, czy każdy swoją pracę wykonał właściwie.

PM

 

Przed premierą

„Układ zamknięty” to najnowsze dzieło wybitnego reżysera Ryszarda Bugajskiego - twórcy m.in. nominowanego na festiwalu w Cannes „Przesłuchania”.

„Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf” - zwykł mawiać stalinowski prokurator Andrzej Wyszyński. „Układ zamknięty” to dobitne potwierdzenie tych słów, z tym smutniejszym wnioskiem, że akcja przedstawiona w filmie wydarzyła się równo 60 lat po śmierci Stalina.

To historia trzech młodych przedsiębiorców - właścicieli świetnie prosperującej firmy, którzy wskutek intrygi skorumpowanych urzędników trafiają do tak zwanego „aresztu wydobywczego” pod zarzutem prania brudnych pieniędzy i działania w zorganizowanej grupie przestępczej.

W roli bezwzględnego prokuratora na ekranie zobaczymy Janusza Gajosa, który z pomocą naczelnika urzędu skarbowego, w którego wcielił się Kazimierz Kaczor doprowadza firmę młodych biznesmenów do ruiny.

Scenarzyści „Układu zamkniętego” na pierwowzór tej historii natknęli się przypadkiem. Mirosław Piepka wracając z planu zdjęciowego do „Czarnego czwartku”, gdzie również był autorem scenariusza, w stercie gazet znalazł artykuł o niesłusznie aresztowanych przedsiębiorcach z Krakowa. Kiedy zaczął drążyć ten temat, okazało się, że takich spraw w Polsce jest wiele więcej.

Kiedy zapadła decyzja o produkcji filmu, już pojawiły się pierwsze trudności. Nagle okazało się, że w Polsce nikt chwilowo nie dysponuje sprzętem filmowym, niezbędnym do realizacji tego przedsięwzięcia.

Dodatkowo - Polski Instytut Sztuki Filmowej - pomimo wyjątkowo dobrych recenzji scenariusza, odmówił wsparcia produkcji swoimi środkami. Tłumaczono to tym, że dla „Układu zamkniętego” po prostu nie starczyło już pieniędzy...

Film sfinansowali prywatni przedsiębiorcy, a swoim mecenatem produkcję objęła Kasa Stefczyka. Oficjalnie ogłosił to senator Grzegorz Bierecki, podczas wręczenia twórcom filmu nagrody Wektora Nadziei - wyróżnienia przyznawanego przez Pracodawców Rzeczpospolitej Polskiej.

To właśnie z powodów finansowych produkcja stanęła pod znakiem zapytania, Zdjęcia do filmu zakończono już w lutym zeszłego roku, ale na ekranach polskich kin pojawi się dopiero 5 kwietnia 2013.

Reżyserowi Ryszardowi Bugajskiemu udało się zaprosić do współpracy jednego z najlepszych polskich operatorów - Jacka Sobocińskiego juniora. Autora zdjęć do m.in „Róży” i „Drogówki” Wojciecha Smarzowskiego.

Zdjęcia do filmu powstawały m.in. w Trójmieście oraz Warszawie. Wykorzystano także wnętrza zakładu karnego w Malborku.

Na ekranie obok Janusza Gajosa i Kazimierza Kaczora zobaczymy kreacje młodych aktorów m.in. Przemysława Sadowskiego - znanego z takich produkcji jak „Tylko mnie kochaj”, czy „Pierwszy milion”, a także Urszulę Grabowską, którą wcześniej można było oglądać chociażby w „Przedwiośniu” lub „Syberiadzie polskiej”.

Muzykę do filmu skomponował pracujący z Ryszardem Bugajskim od wielu lat, kanadyjski kompozytor Shane Harvey. Na nagranie do studia zaproszono jednych z najlepszych muzyków sesyjnych w Polsce.

Za to piosenkę promującą film wykonuje zespół Kult - z Kazikiem Staszewskim na czele.

Możliwe, że „Układ zamknięty” będzie wyświetlany nie tylko w Polsce. Producenci jeszcze przed premierą wybrali agenta promującego film zagranicą.  Jak mówi Ryszard Bugajski - taka historia może zdarzyć się wszędzie, w każdym kraju. Dlatego jest całkiem spora szansa zainteresowania tym tematem zagraniczną widownię.

Premiera „Układu zamkniętego” - 5 kwietnia 2013 roku.

Warto poczytać

  1. feta10072018 10.07.2018

    Najlepsze teatry plenerowe i uliczne. W Gdańsku rozpoczyna się festiwal "Feta"

    Ponad 60 spektakli w wykonaniu 20 polskich i zagranicznych zespołów obejrzeć będzie można na rozpoczynającym się w czwartek w Gdańsku XXII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta.

  2. literatura03072018 03.07.2018

    "Najprawdziwszy biały kruk". Odnaleziono skarb polskiej poezji średniowiecznej

    To to najprawdziwszy biały kruk, niezwykłe cymelium - tak o nieznanym wcześniej, pełnym, drukowanym tekście "Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią" z 1542 roku mówi jego znalazca, prof. Wiesław Wydra. Dotąd nie była znana kompletna wersja utworu.

  3. sapkowski20062018 20.06.2018

    Twórca sagi "Wiedźmin" kończy dzisiaj 70 lat

    Andrzej Sapkowski, twórca serii powieści o wiedźminie Geralcie, kończy w czwartek 70 lat. Jak zapowiedział pisarz na niedawnym spotkaniu z czytelnikami, nie wyklucza napisania kolejnego tomu cyklu z tym że byłby to prequel.

  4. romanklosowski11062018 11.06.2018

    Nie żyje aktor Roman Kłosowski

    Nie żyje Roman Kłosowski, aktor filmowy i teatralny, znany głównie z roli Romana Maliniaka z serialu TV "Czterdziestolatek". O śmierci artysty poinformował w poniedziałek ZASP - Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmów, Radia i Telewizji. Aktor miał 89 lat.

  5. beksinski08062018 08.06.2018

    Duże zainteresowanie muzeum polskiego artysty

    Przeszło 350 tys. osób odwiedziło istniejącą od sześciu lat Galerię Zdzisława Beksińskiego w Sanoku (Podkarpackie). Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszy się odtworzona tam pracownia artysty.

  6. kino08062018 08.06.2018

    Odrodzenie polskiego kina? Na ekrany wchodzi "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego

    Porównywana do "Casablanki", zachwycająca rolami aktorskimi, okrzykiwana arcydziełem - nagrodzona w Cannes za reżyserię, wyczekiwana w Polsce "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego z Joanną Kulig i Tomaszem Kotem wchodzi w piątek do kin.

  7. barbarawachowicz07062018 07.06.2018

    W wieku 80 lat odeszła od nas Barbara Wachowicz-Napiórkowska

    Nie żyje pisarka, autorka spektakli, wystaw, programów radiowych i telewizyjnych poświęconych pamięci wielkich Polaków - Barbara Wachowicz-Napiórkowska. O śmierci 81-letniej Wachowicz poinformowała na Twitterze prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

  8. zoodd07062018 07.06.2018

    Fundacja Stefczyka na dniu dziecka w gdańskim zoo

    W dn. 2.06.2018r. w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym odbył się coroczny Festyn Mundurowy Dzień Dziecka, którego organizatorem były: Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów Województwa Pomorskiego i Biuro Organizacyjne Zespół.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook