Jedynie prawda jest ciekawa


Ósmy krzyżyk Richardsa

17.12.2013

Gitarzysta i jeden z założycieli zespołu The Rolling Stones, ikona rock and rolla Keith Richards, 18 grudnia skończy 70 lat. Richards jest autorem takich piosenek, jak "Satisfaction", "Gimme Shelter", "Angie" czy "Jumpin' Jack Flash".

Dziennikarze wielokrotnie zadawali to samo pytanie: jakim cudem Keith Richards przeżył lata 70? Koniec lat 60. przyniósł śmierć hippisowskiemu ideałowi, wiary w zbawczą moc rock and rolla a także śmierć kulturowych ikon tego okresu - Jimi'ego Hendriksa, Janis Joplin, później także Jima Morrisona. W 1969 r. utopił się Brian Jones, gitarzysta The Rolling Stones. - Przez 10 lat byłem na czele listy +pierwszych do grobu+. Bardzo rozczarowało mnie, gdy spadłem z "jedynki" – żartował Richards w wywiadach a brytyjski historyk Simon Scham ocenił kiedyś: "Twarz Keitha Richardsa mówi więcej o XX stuleciu niż jakiekolwiek dokumenty".

Hippisowski sen umarł ostatecznie w sobotę, 6 grudnia 1969 r. na torze wyścigowym Altamont w Kalifornii, gdzie Rolling Stonesi zorganizowali darmowy koncert. Grali Jefferson Airplane i Santana a wieczór zamykali Stonesi. Impreza wymknęła się spod kontroli, gdy - zatrudnieni w charakterze ochroniarzy - gang "Aniołów Piekieł" przesadził ze zjadaniem LSD i zaczął okładać ludzi na widowni kijami bilardowymi. Gdy Jagger i Richards tańczyli na scenie, grając "Sympathy for the Devil", kilkaset metrów od nich Meredith Hunter, czarnoskóry fan, został zamordowany przez "ochroniarzy". Altamont uznano za jeden z momentów granicznych, koniec utopii lat 60.; Keith Richards obserwował wszystko wprost ze sceny.

Richards urodził się 18 grudnia 1943 r. w angielskim miasteczku Dartford. Do nauki gry na gitarze zachęciła go matka, która kupiła mu pierwszy instrument. Richards uczył się muzyki na nagraniach Billie Holiday, Duke'a Ellingtona, Louisa Armstronga i wczesnego rock and rolla. W 1959 r. przyszły gitarzysta dostał się do szkoły Sidcup Art College w Londynie.

"Dziś rano na stacji w Dartford podszedł do mnie gość, którego znałem ze szkoły. Ma wszystkie płyty Chucka Berry'ego. Nazywa się Mick Jagger" - napisał w 1959 roku w liście do swojej ciotki 16-letni Keith Richards. Spotkanie na podlondyńskim dworcu stało się jedną z słynnych historii rock and rolla. Jagger - który do Londynu zmierzał jako student London School of Economics - miał zwrócić uwagę Richardsa zbiorem płyt winylowych, które wiózł ze sobą - wśród nich nagrania Chucka Berry'ego i Muddy'ego Watersa.

"Byliśmy tylko on i ja. Nikt nikomu nie musiał niczego udowadniać" - wspominał z rozrzewnieniem niemal 70-letni Richards w swojej autobiografii "Życie". Za nic mieli ckliwą muzykę "mamy i taty", zafascynowani bluesowymi mistrzami jak Jimmy Reed czy Howlin' Wolf.

Na początku 1962 r. nic nie pozostało z planów ukończenia szkoły plastycznej. Richards zamieszkał z Jaggerem a także Brianem Jonesem. Jak podkreślał - interesowało go tylko granie bluesa z kolegami. Po występach w londyńskich lokalach, The Rolling Stones stali się sensacją, nijak nie przypominając "ugrzecznionych" i gładko przystrzyżonych nastoletnich idoli. W 1963 r. podpisali kontrakt z wytwórnią Decca. Niemal z miejsca zostali gwiazdami, reklamowanymi jako alternatywa dla The Beatles. "Beatlesi chcą trzymać twoją dłoń, Stonesi chcą spalić twoje miasto" - głosił slogan.

W skromne życie nastolatków wdarły się pieniądze, kobiety i narkotyki. Koncerty zwykle kończyły się już po kilkunastu minutach, gdy ludzie z widowni wbiegali na scenę, rzucając się na muzyków. Gitarzysta wielokrotnie wdawał się w bójki z najagresywniej reagującymi widzami. Jagger odnalazł się znakomicie jako gwiazdor, Richards pogrążał się coraz bardziej w narkotykowej matni. Kontrolę nad zespołem przejął wokalista wobec duchowej nieobecności swojego kolegi.

"Dla mnie heroina stanowiła tarczę ochronną. Z jej pomocą łatwiej było znosić całą tę obłudę show biznesu. Dzięki niej można się było zdystansować, zyskać nową perspektywę a mimo to nie wypaść całkiem z gry" - wyznawał w wywiadach. Jednocześnie podkreślał, pół żartem, pół serio: "Nigdy nie miałem problemów z narkotykami. Miałem problemy z policją".

Rok 1969 przyniósł klęskę festiwalu w Altamont oraz śmierć Briana Jonesa, już wcześniej wyrzuconego z zespołu. Jego miejsce zajął Mick Taylor, "wyjęty" z zespołu Johna Mayalla. Z nim w składzie Stonesi nagrali swoje największe dzieła: "Sticky Fingers" (1971), "Exile on Main St." (1972), "Goat's Head Soup" (1973).

The Rolling Stones zamieniali się jednak z knajpianego zespołu bluesowego w muzyczną firmę, zatrudniającą setki osób, występującą na wielkich stadionach. Z czasem repertuar zespołu rozszerzył się nawet o piosenki disco, których Jagger nasłuchał się w najmodniejszych nowojorskich klubach. Nowym partnerem gitarowym Richardsa został Ronnie Wood, zastępujący Taylora, który miał już dość gry w grupie.

Napięcie między przyjaciółmi narastało. Pod koniec lat 80. rozmawiali ze sobą przez pośredników, przygotowując kolejne trasy koncertowe The Rolling Stones. Gdy Jagger bawił się z nowojorską societą, Richards grał z zespołem lokalnych muzyków w swoim domu na wokalista został odznaczony brytyjskim tytułem szlacheckim, Richards po prostu go wyśmiał. Nadal chciał tylko grać bluesa. "Blues to muzyka szczera i prawdziwa, pełna głębokiego smutku i cierpienia" - tłumaczył.

Gdy w 1985 r. Jagger wydał album solowy, Richards wyśmiał go, dodając, że nie zna nikogo, kto przesłuchał więcej niż cztery piosenki solowego debiutu wokalisty. Trzy lata później ukazała się solowa płyta Richardsa "Talk is Cheap" a w 1992. kolejna - "Main Offender". Solowe dzieła twórców The Rolling Stones nie spotkały się jednak z przychylnym przyjęciem krytyki i publiczności.

Pogłoski o nieuchronnym rozpadzie The Rolling Stones wzmogły się wtedy, gdy w 2010 r. ukazała się autobiografia Richardsa "Życie", w której muzyk nie szczędzi cierpkich słów i złośliwości wobec swojego partnera scenicznego. Stonesi jednak nie rozpadli się, zamiast tego rozpoczęli trasę koncertową, świętując 50-lecie działalności zespołu. Jak mówi się nieoficjalnie - trasę być może ostatnią.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. feta10072018 10.07.2018

    Najlepsze teatry plenerowe i uliczne. W Gdańsku rozpoczyna się festiwal "Feta"

    Ponad 60 spektakli w wykonaniu 20 polskich i zagranicznych zespołów obejrzeć będzie można na rozpoczynającym się w czwartek w Gdańsku XXII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta.

  2. literatura03072018 03.07.2018

    "Najprawdziwszy biały kruk". Odnaleziono skarb polskiej poezji średniowiecznej

    To to najprawdziwszy biały kruk, niezwykłe cymelium - tak o nieznanym wcześniej, pełnym, drukowanym tekście "Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią" z 1542 roku mówi jego znalazca, prof. Wiesław Wydra. Dotąd nie była znana kompletna wersja utworu.

  3. sapkowski20062018 20.06.2018

    Twórca sagi "Wiedźmin" kończy dzisiaj 70 lat

    Andrzej Sapkowski, twórca serii powieści o wiedźminie Geralcie, kończy w czwartek 70 lat. Jak zapowiedział pisarz na niedawnym spotkaniu z czytelnikami, nie wyklucza napisania kolejnego tomu cyklu z tym że byłby to prequel.

  4. romanklosowski11062018 11.06.2018

    Nie żyje aktor Roman Kłosowski

    Nie żyje Roman Kłosowski, aktor filmowy i teatralny, znany głównie z roli Romana Maliniaka z serialu TV "Czterdziestolatek". O śmierci artysty poinformował w poniedziałek ZASP - Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmów, Radia i Telewizji. Aktor miał 89 lat.

  5. beksinski08062018 08.06.2018

    Duże zainteresowanie muzeum polskiego artysty

    Przeszło 350 tys. osób odwiedziło istniejącą od sześciu lat Galerię Zdzisława Beksińskiego w Sanoku (Podkarpackie). Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszy się odtworzona tam pracownia artysty.

  6. kino08062018 08.06.2018

    Odrodzenie polskiego kina? Na ekrany wchodzi "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego

    Porównywana do "Casablanki", zachwycająca rolami aktorskimi, okrzykiwana arcydziełem - nagrodzona w Cannes za reżyserię, wyczekiwana w Polsce "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego z Joanną Kulig i Tomaszem Kotem wchodzi w piątek do kin.

  7. barbarawachowicz07062018 07.06.2018

    W wieku 80 lat odeszła od nas Barbara Wachowicz-Napiórkowska

    Nie żyje pisarka, autorka spektakli, wystaw, programów radiowych i telewizyjnych poświęconych pamięci wielkich Polaków - Barbara Wachowicz-Napiórkowska. O śmierci 81-letniej Wachowicz poinformowała na Twitterze prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

  8. zoodd07062018 07.06.2018

    Fundacja Stefczyka na dniu dziecka w gdańskim zoo

    W dn. 2.06.2018r. w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym odbył się coroczny Festyn Mundurowy Dzień Dziecka, którego organizatorem były: Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów Województwa Pomorskiego i Biuro Organizacyjne Zespół.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook