Jedynie prawda jest ciekawa

Repliki koronek sprzed 300 lat na obrazie Jasnogórskiej Pani

28.07.2017
06KORONKICZESTOCHOWSKIESI28072017
Repliki koronek sprzed 300 lat na obrazie Jasnogórskiej Pani

8 września minie 300 lat od koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej precjozami podarowanymi przez papieża Klemensa XI, które przez kilkaset lat zdobiły Jasnogórską Ikonę Królowej Polski, a w 1909 r. zostały skradzione. Strój i korony Matki Bożej i Dzieciątka Jezus można zmieniać i dzieje się to kilka razy w roku.

Na obrazie Matki Bożej Częstochowskiej pojawiły się dziś po raz pierwszy repliki koronek z XVIII w., wykonane przez włoskiego mistrza złotnictwa Michele Affidato, poświęcone w maju tego roku przez papieża Franciszka. Gospodarze najsłynniejszego polskiego sanktuarium - ojcowie paulini - wybrali na ich prezentację 28 lipca, by uczcić rocznicę wizyty papieża, który dokładnie rok temu odwiedził Jasną Górę, goszcząc w Polsce z okazji Światowych Dni Młodzieży.

"Prezentujemy kopię koron klemensowskich, które wykonał pan Michele Affidato, a które są darem diecezji Crotone dla Jasnej Góry, a tak naprawdę dla Matki Bożej" - powiedział PAP przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra.

Jak podkreślił kustosz zbiorów sztuki wotywnej na Jasnej Górze o. Stanisław Grudziński, paulini wyposażyli włoskiego złotnika w wiedzę niezbędną do wykonania koron. Zakonnicy dysponują bowiem jedyną zachowaną fotografią wizerunku w koronach podarowanych przez papieża Klemensa XI, wykonaną w 1904 r., a także przedstawiającymi je kopiami obrazu wykonanymi przez samego Józefa Chełmońskiego. Kiedy mistrz malował Dzieciątko Jezus, jego modelem był 4-letni wówczas wnuk artysty.

"W czasie prac z panem Michele cały projekt rozrysowaliśmy, korzystając z tego, co mieliśmy na fotografii i co było potwierdzone przez Chełmońskiego w sposób malarski" - powiedział o. Grudziński.

"Mistrz Michele wywiązał się z zadania znakomicie. Nie jest to kopia sensu stricto, przypomina oryginał w dużej mierze - w ok. 70 proc. ale to jest też jego inwencja. Nazwijmy to repliką, ale już w sposób taki dowolny ukształtowaną, przypominającą te dekoracje, które były na oryginalnych koronach w dużej mierze" - dodał.

"To dla mnie ogromny honor, że mogłem wnieść wkład w tak wielkie święto, jak 300-lecie koronacji. Moimi koronami częstochowskiej Maryi na pewno nie upiększyłem, bo już była piękna, dodałem jej tylko blasku" - oświadczył Michele Affidato podczas konferencji prasowej na Jasnej Górze.

Oryginalne korony skradł w 1909 r. recydywista, który uciekł z więzienia w Sandomierzu i ukrywał się w Częstochowie. Skorzystał z okazji, jaką stworzył trwający wówczas w sanktuarium remont i rozstawione rusztowania.

PAP

Fot. Andrzej Otrębski/wikimedia.org

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook