Jedynie prawda jest ciekawa


W przesłanie Kieślowskiego chodzi o dostrzeganie innego człowieka

11.09.2016

"Bądź uważny, przyglądaj się drugiemu człowiekowi, daj mu szansę. O to chodzi w przesłaniu Kieślowskiego" - powiedział scenarzysta Krzysztof Piesiewicz.

Dostrzegaj innego człowieka; pamiętaj, że on chce tego samego, co ty, chce być kochany, mieć poczucie godności - to było przesłaniem Krzysztofa Kieślowskiego - mówił PAP na poświęconym reżyserowi "Dekalogu" festiwalu w Sokołowsku scenarzysta Krzysztof Piesiewicz.

Ludzi takich, jak Kieślowski, teraz brakuje - uważa Piesiewicz.

Leżąca w Sudetach, licząca kilkuset mieszkańców wieś Sokołowsko k. Wałbrzycha, w której w połowie XIX w. założono znane w całej Europie sanatorium, ma tradycję uzdrowiskową w leczeniu chorób płuc. Leczył się tam m.in. cierpiący na gruźlicę Roman Kieślowski, ojciec reżysera. Krzysztof Kieślowski spędził w związku z tym w Sokołowsku część dzieciństwa. W miejscowości odbywa się co roku poświęcony twórczości autora "Dekalogu", "Podwójnego życia Weroniki", trylogii "Trzy kolory" – oraz nią inspirowany - festiwal "Hommage a Kieślowski" ("hołd Kieślowskiemu").

Szósta edycja imprezy trwa od piątku, zakończy się w niedzielę wieczorem. Wpisuje się w obchody Roku Krzysztofa Kieślowskiego - 13 marca przypadała 20. rocznica śmierci artysty, a 27 czerwca 75. rocznica jego urodzin.

Hasło, które przyświeca festiwalowi "Hommage a Kieślowski", nawiązujące do znanej rady powtarzanej przez reżysera, to: "Patrz uważnie".

"Gdy oceniam to z perspektywy wielu lat współpracy z Krzysztofem wydaje mi się, że w tym powiedzeniu chodziło mu o to: +Patrz uważniej na innego, dostrzegaj innego człowieka+" - powiedział PAP Krzysztof Piesiewicz, który razem z Kieślowskim napisał scenariusze "Niebieskiego", "Białego", "Czerwonego", "Podwójnego życia Weroniki" i cyklu "Dekalog".

"Mówiąc o innym człowieku, Krzysztof wielokrotnie powtarzał: +Pamiętaj, że on chce tego samego, co ty. Chce kochać i być kochanym. Chce mieć poczucie podmiotowości, godności, +on przebiera nogami tak samo, jak ty, żeby odnaleźć swoje miejsce w otaczającej rzeczywistości+. O to Krzysztofowi chodziło, o tę uważność na drugiego" - powiedział scenarzysta.

Podkreślił, że Kieślowski na drugiego człowieka patrzył z szacunkiem i z empatią. "Wszystkim przecież jest ciężko, wszystkim jest trudno. Chodzi jednak o to, aby własnej pozycji nie budować kosztem innego człowieka" - mówił Piesiewicz.

"Krzysztof powtarzał: +patrz uważnie+, bo jest wielu ludzi, którzy potrzebują twojego spojrzenia, twojego wyciągnięcia ręki. Nie dotykaj nikogo w jego godności, w jego poczuciu podmiotowości. Uważaj, co piszesz. Uważaj, co mówisz. Uważaj, jak oceniasz. Nie wydawaj pochopnych sądów. Staraj się zrozumieć" - powiedział Piesiewicz, opisując podejście Kieślowskiego do innych.

Jak mówił scenarzysta, sposób myślenia reżysera "Dekalogu" wywodził się z filozofii dialogu. "Chodziło o to, by budować koegzystencję na zrozumieniu, a nie na załatwianiu wszystkiego siłą - nawet nie w sensie siły fizycznej, ale w sensie radykalnych ocen, radykalnych stwierdzeń" - tłumaczył.

"Bądź uważny, przyglądaj się drugiemu człowiekowi, daj mu szansę. O to chodzi w przesłaniu Kieślowskiego" - podsumował.

Komentując popularność twórczości Kieślowskiego na świecie, np. w Brazylii czy Chinach, Piesiewicz powiedział PAP, że niebawem np. na ekrany kin w Hongkongu wejdzie "Dekalog".

"Z Chin niedawno wróciłem - zaproszenie było związane właśnie z moją współpracą z Krzysztofem. Miałem spotkanie na uniwersytecie w Szanghaju, gdzie zorganizowano pokazy +Dekalogu+ i +Trzech Kolorów+. Na tych seansach były tłumy ludzi. Do mnie podchodziła młodzież z przetłumaczonymi na język chiński scenariuszami +Dekalogu+, prosząc o autograf" - opowiadał Piesiewicz.

Pytany o siłę kina Kieślowskiego przemawiającego do widzów w różnych zakątkach świata, także bardzo od Polski odległych, scenarzysta podkreślał uniwersalność tych historii. "Te filmy są ociosane z tzw. obyczajówki, z szeregu elementów, które gdzieś indziej mogłyby być niezrozumiałe. Natomiast namiętności i uczucia ludzkie, problemy - są wszędzie takie same" - mówił.

Uważność, skupienie na ludzkich pragnieniach, dążeniach, rozterkach, tęsknocie, zagubieniu to – jak wymieniał jeden z jego najbliższych współpracowników i przyjaciel - cechowało Kieślowskiego. "Jest w tej uważności Krzysztofa prawda" - powiedział Piesiewicz.

"Jest kilka zdjęć z historii XX wieku, tej tak bardzo dramatycznej historii, które obrazują to pojęcie: +bądź uważny+. A twórca powinien być uważny szczególnie" - mówił Piesiewicz.

"Istnieje taka np. fotografia, publikowana w szeregu książek - zdjęcie z rampy w Auschwitz. Jest selekcja, są esesmani, psy, tłum ludzi - starych, młodych. I wśród tego tłumu - matka z maleńkim dzieckiem, która widać, że ma wychyloną nogę, która szuka wody, która nie wie w ogóle, gdzie się znalazła. Ta kobieta myśli tylko o swoim dziecku. Chodzi o to, by właśnie taki element dostrzec" - tłumaczył.

"Kieślowski był człowiekiem o ogromnej wrażliwości i empatii - choć na zewnątrz robił wrażenie bardzo zorganizowanego, surowego, wymagającego. Teraz brakuje chyba takich ludzi, jak on – za mało jest takich ludzi: nie zideologizowanych, skupiających się na emocjach innych osób i na zupełnie podstawowych sprawach; ludzi o ogromnej wrażliwości, szczerości, żyjących bez udawania, bez podporządkowywania się trendom, modom, poprawnościom" - uważa współtwórca "Dekalogu".

"Krzysztof zawsze mówił, że nic nie musi. Że tylko może" - wspominał Piesiewicz.

Piesiewicz opowiadał w Sokołowsku m.in. o tym, jak wyczulony Kieślowski był na to, aby swoją pracą nikogo nie dotknąć, aby nie ocenić kogoś niesprawiedliwie.

"Sam często bardzo przeżywał niesprawiedliwe ataki i niesprawiedliwą krytykę. Jego to bolało. Nie był niechętny życzliwej krytyce, ocenie, był skromny, często się konsultował, chodził i pytał. Nie rozumiał jednak zapiekłości. Nie rozumiał takiej krytyki, która polega na tym, by kogoś dotknąć, by zadać ból" - opowiadał o Kieślowskim scenarzysta.

"Pamiętam zdanie, z którego można się śmiać, albo można płakać, gdy jeden ze znanych krytyków filmowych - być może nawet +książę krytyków+, dla którego charakterystyczne było, że często drapał się w głowę - napisał, że Kieślowski musi zrobić dziewięć knotów, by powstało jedno arcydzieło. Chodziło o +Krótki film o zabijaniu+ i cały +Dekalog+" - wspominał Piesiewicz.

Pytany, czym jego zdaniem Kieślowski mógł niektórych drażnić, Piesiewicz ocenił: "Przenikliwością. I przywoływaniem ludzi, aby troszeczkę spuścili z tonu. Żeby raczej zbliżyli się do siebie, a nie wyrywali sobie jakieś kawałki rzeczywistości, +pod siebie+. On walczył z egoizmami".

Filmy dokumentalne Kieślowskiego mówią często o PRL więcej niż opasłe tomy książek, "a jednocześnie jest tam czysty filmowy zapis - nie ma tam ocen, sądów" - zwrócił uwagę Piesiewicz. "W nich jest propozycja: +Zobacz. Ja widzę troszkę więcej od ciebie, obserwuję przenikliwie świat i proponuję ci coś - ponieważ ja troszeczkę więcej dostrzegam - żebyś i ty to zobaczył. Ale oceniać będziesz już sam" - mówił.

Podczas 6. edycji "Hommage a Kieślowski" przypominane są obrazy tego reżysera – m.in. "Czerwony" i "Siedem kobiet w różnym wieku" - a także prezentowane są filmy innych twórców. Znalazł się wśród nich nagrodzony w tym roku w Berlinie włosko-francuski dokument o uchodźcach "Fuocoammare. Ogień na morzu", którego reżyserem jest Gianfranco Rosi, uznawany za jednego z najciekawszych twórców zaangażowanego społecznie kina europejskiego.

Dokument "Fuocoammare#" realizowany był przez kilkanaście miesięcy na przynależącej terytorialnie do Włoch wyspie Lampedusa. W ciągu roku do wyspy tej dobija ponad 150 tys. uchodźców z Afryki, szukających schronienia przed wojną i głodem. Wielu nie dociera do celu, gdyż prowizoryczne łódki i tratwy często toną.

Gośćmi festiwalu "Hommage a Kieślowski" są współpracownicy i przyjaciele Kieślowskiego – oprócz Piesiewicza np. operator Jacek Petrycki, autor zdjęć m.in. do "Amatora" i "Gadających głów". Na festiwalu gości również francuski pisarz i dziennikarz, autor licznych publikacji o Kieślowskim Alain Martin.

Projekcje i spotkania twórców z widzami odbywają się w kinoteatrze Zdrowie. Dokładnie naprzeciwko budynku tego kina znajduje się kamienica, w której w dzieciństwie mieszkał w Sokołowsku z rodzicami Kieślowski.

W ramach "Hommage a Kieślowski" organizowane są również pokazy plenerowe – publiczność, m.in. dzięki realizowanemu pod patronatem magazynu "Sens" projektowi "Filmoterapia z sensem", ogląda filmy w sąsiedztwie zabytkowego, neogotyckiego budynku dawnego sanatorium.

Fundacja Sztuki Współczesnej In Situ, organizująca festiwal "Hommage a Kieślowski", zajęła się gmachem sanatorium po tym, jak w wyniku pożaru w 2005 r. spłonął dach nad budynkiem. W 2007 r., zainicjowana i prowadzona przez In Situ, rozpoczęła się odbudowa neogotyckiego kompleksu. W dawnym sanatorium powstaje obecnie Laboratorium Kultury wraz z archiwum twórczości Krzysztofa Kieślowskiego.

Dyrektorem artystycznym "Hommage a Kieślowski" jest Dorota Paciarelli, a koordynatorem Maciej Pierzchała. Poprzednie edycje festiwalu przyciągały do liczącej ok. 800 mieszkańców wsi Sokołowsko, położonej w Sudetach, wśród lasów - w której są Skwer Krzysztofa Kieślowskiego oraz tablice upamiętniające reżysera "Trzech Kolorów" - blisko 2 tys. widzów w ciągu trzech dni.

[fot. wikimediacommons.org/Alberto Terrile/CC AS A 3.0 U]

Joanna Poros (PAP)/ems

Warto poczytać

  1. feta10072018 10.07.2018

    Najlepsze teatry plenerowe i uliczne. W Gdańsku rozpoczyna się festiwal "Feta"

    Ponad 60 spektakli w wykonaniu 20 polskich i zagranicznych zespołów obejrzeć będzie można na rozpoczynającym się w czwartek w Gdańsku XXII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta.

  2. literatura03072018 03.07.2018

    "Najprawdziwszy biały kruk". Odnaleziono skarb polskiej poezji średniowiecznej

    To to najprawdziwszy biały kruk, niezwykłe cymelium - tak o nieznanym wcześniej, pełnym, drukowanym tekście "Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią" z 1542 roku mówi jego znalazca, prof. Wiesław Wydra. Dotąd nie była znana kompletna wersja utworu.

  3. sapkowski20062018 20.06.2018

    Twórca sagi "Wiedźmin" kończy dzisiaj 70 lat

    Andrzej Sapkowski, twórca serii powieści o wiedźminie Geralcie, kończy w czwartek 70 lat. Jak zapowiedział pisarz na niedawnym spotkaniu z czytelnikami, nie wyklucza napisania kolejnego tomu cyklu z tym że byłby to prequel.

  4. romanklosowski11062018 11.06.2018

    Nie żyje aktor Roman Kłosowski

    Nie żyje Roman Kłosowski, aktor filmowy i teatralny, znany głównie z roli Romana Maliniaka z serialu TV "Czterdziestolatek". O śmierci artysty poinformował w poniedziałek ZASP - Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmów, Radia i Telewizji. Aktor miał 89 lat.

  5. beksinski08062018 08.06.2018

    Duże zainteresowanie muzeum polskiego artysty

    Przeszło 350 tys. osób odwiedziło istniejącą od sześciu lat Galerię Zdzisława Beksińskiego w Sanoku (Podkarpackie). Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszy się odtworzona tam pracownia artysty.

  6. kino08062018 08.06.2018

    Odrodzenie polskiego kina? Na ekrany wchodzi "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego

    Porównywana do "Casablanki", zachwycająca rolami aktorskimi, okrzykiwana arcydziełem - nagrodzona w Cannes za reżyserię, wyczekiwana w Polsce "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego z Joanną Kulig i Tomaszem Kotem wchodzi w piątek do kin.

  7. barbarawachowicz07062018 07.06.2018

    W wieku 80 lat odeszła od nas Barbara Wachowicz-Napiórkowska

    Nie żyje pisarka, autorka spektakli, wystaw, programów radiowych i telewizyjnych poświęconych pamięci wielkich Polaków - Barbara Wachowicz-Napiórkowska. O śmierci 81-letniej Wachowicz poinformowała na Twitterze prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

  8. zoodd07062018 07.06.2018

    Fundacja Stefczyka na dniu dziecka w gdańskim zoo

    W dn. 2.06.2018r. w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym odbył się coroczny Festyn Mundurowy Dzień Dziecka, którego organizatorem były: Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów Województwa Pomorskiego i Biuro Organizacyjne Zespół.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook