Jedynie prawda jest ciekawa


Jak komuna gnębiła Wańkowicza

05.10.2014

Pół wieku temu władze komunistyczne aresztowały 72-letniego Melchiora Wańkowicza, sygnatariusza "Listu 34", protestującego przeciwko polityce kulturalnej PRL. Jego proces przeszedł do historii jako triumf literata nad władzami i absurdami ustroju.

Historia aresztowania i procesu Wańkowicza rozpoczęła się w marcu 1964 roku, kiedy z inicjatywy Antoniego Słonimskiego powstał memoriał skierowany na ręce premiera Józefa Cyrankiewicza. Pismo, w którym 34 znanych twórców polskiej kultury protestowało przeciw ograniczeniom przydziału papieru na druk oraz zaostrzeniu cenzury, do historii przeszło jako "List 34". Na fakt, że Radio Wolna Europa podało treść pisma, I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka odpowiedział zakazem publikowania dzieł jego sygnatariuszy, "Tygodnikowi Powszechnemu" zredukowano poważnie nakład, a w mediach rozpętano
kampanię propagandową przeciwko literatom.

Melchior Wańkowicz pod wpływem wydarzeń związanych z rozpowszechnieniem "Listu 34" napisał 30-stronicowy tekst, w którym krytykował politykę władz i kampanię wszczętą przeciw sygnatariuszom listu. Pocztą dyplomatyczną ambasady USA przesłał go mieszkającej w Waszyngtonie córce, a ta przekazała go Radiu Wolna Europa, gdzie tekst trafił na antenę.

Dlatego właśnie władze PRL-u uznały 72-letniego wówczas Wańkowicza za głównego prowodyra "Listu 34" i postanowiły przykładnie go ukarać. Na początku października Prokuratura Generalna wszczęła śledztwa przeciw Wańkowiczowi pod zarzutem przekazywania za granicę materiałów oczerniających i poniżających Polskę Ludową.

W Warszawie podsumowano sytuację krążącym powiedzeniem: "przyszła pora na Melchiora". Mieszkanie pisarza zrewidowano, zarekwirowano notatnik, maszynę do pisania, a wobec samego Wańkowicza 5 października 1964 roku zastosowano areszt tymczasowy.

Proces Wańkowicza rozpoczął się 26 października 1964 r. w warszawskim Sądzie Wojewódzkim. Akt oskarżenia oparto na artykule 23 par. 1 małego kodeksu karnego z 13 czerwca 1946 roku. Mówił on: "Kto rozpowszechnia lub w celu rozpowszechniania sporządza, przechowuje lub przewozi pisma, druki lub wizerunki, które zawierają fałszywe wiadomości, mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego bądź obniżyć powagę jego naczelnych organów, podlega karze więzienia na czas nie krótszy od trzech lat".

Ale w Wańkowiczu zagrała, jak sam to określił, krew kresowych przodków, pieniaczy sądowych, którzy z prawowania się w urzędach uczynili sztukę. Pisarz odmówił składania zeznań, gdyż sąd nie zgodził się, by przy przygotowywaniu obrony mógł korzystać z własnych materiałów. Potem zażądał osobistej rozmowy z Gomułką lub wiceszefem MSW Mieczysławem Moczarem - rzecz w ówczesnych realiach bez precedensu.

W tym okresie proces pisarza nagłośniły zachodnie media, w jego obronie interweniował u polskiego ambasadora w Waszyngtonie senator Robert Kennedy (Wańkowicz miał wtedy amerykański paszport). Proces stał się sensacją, a opinia publiczna stanęła po stronie oskarżonego literata. 9 listopada sąd uznał Wańkowicza za winnego stawianych mu zarzutów i skazał na trzy lata więzienia, ale na mocy dekretu o amnestii z 20 lipca 1964 roku, karę zmniejszono o połowę - do roku i sześciu miesięcy.
Następnie do czasu rewizji procesu przez Sąd Najwyższy pisarza zwolniono do domu. Wańkowicz podejrzewał, że władze szukają pretekstu, aby go ułaskawić i po cichu wycofać się z całej afery. Pisarz nie zamierzał im jednak niczego ułatwiać i pakował walizki, by na przekór PZPR stawić się pod bramą więzienia.

W styczniu l965 roku prokurator generalny Kazimierz Kosztirko w liście do Gomułki podkreślał "demonstracyjną niechęć skazanego do odwołania się od wyroku", co uniemożliwiało polubowne zamknięcie całej sprawy. "Na dodatek Wańkowicz demonstracyjnie nie planuje zwrócenia się do Rady Państwa z prośbą o zastosowanie wobec niego prawa łaski" - dramatyzował Kosztirko sugerując dwa rozwiązania: przeprowadzenie badań lekarskich, które pozwoliłyby na odroczenie wykonywania kary ze względu na wiek podejrzanego lub też wydalenie Wańkowicza z kraju jako uciążliwego i niepożądanego
obywatela państwa obcego. Tymczasem po Warszawie chodziły plotki jakoby 72-letni pisarz ze szczoteczką do zębów i ciepłymi gaciami w teczce parokrotnie już szturmował wrota więzienia na Rakowieckiej, skąd go odsyłano do domu.

8 stycznia Gomułka zaprosił Wańkowicza na rozmowę. Stało się jasne, że Wańkowicz nie musi iść do więzienia ani wyjeżdżać. Proces umorzono, a nazwisko pisarza wróciło na łamy czasopism. Jednak po zakończeniu sprawy z Wańkowiczem władze zaczęły rozprawiać się z innymi intelektualistami, tymi, którzy nie cieszyli się tak wielką popularnością, za którymi nie ujmowali się amerykańscy senatorowie. Represje dotknęły m.in. Stanisława Cata-Mackiewicza, Januarego Rzędzińskiego, Stefana Kisielewskiego, Janusza Szpotańskiego i Pawła Jasienicę.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


PAP/JKUB

[fot. Wikimedia Commons/AldraW/lic. Cc 3.0]

Warto poczytać

  1. feta10072018 10.07.2018

    Najlepsze teatry plenerowe i uliczne. W Gdańsku rozpoczyna się festiwal "Feta"

    Ponad 60 spektakli w wykonaniu 20 polskich i zagranicznych zespołów obejrzeć będzie można na rozpoczynającym się w czwartek w Gdańsku XXII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta.

  2. literatura03072018 03.07.2018

    "Najprawdziwszy biały kruk". Odnaleziono skarb polskiej poezji średniowiecznej

    To to najprawdziwszy biały kruk, niezwykłe cymelium - tak o nieznanym wcześniej, pełnym, drukowanym tekście "Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią" z 1542 roku mówi jego znalazca, prof. Wiesław Wydra. Dotąd nie była znana kompletna wersja utworu.

  3. sapkowski20062018 20.06.2018

    Twórca sagi "Wiedźmin" kończy dzisiaj 70 lat

    Andrzej Sapkowski, twórca serii powieści o wiedźminie Geralcie, kończy w czwartek 70 lat. Jak zapowiedział pisarz na niedawnym spotkaniu z czytelnikami, nie wyklucza napisania kolejnego tomu cyklu z tym że byłby to prequel.

  4. romanklosowski11062018 11.06.2018

    Nie żyje aktor Roman Kłosowski

    Nie żyje Roman Kłosowski, aktor filmowy i teatralny, znany głównie z roli Romana Maliniaka z serialu TV "Czterdziestolatek". O śmierci artysty poinformował w poniedziałek ZASP - Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmów, Radia i Telewizji. Aktor miał 89 lat.

  5. beksinski08062018 08.06.2018

    Duże zainteresowanie muzeum polskiego artysty

    Przeszło 350 tys. osób odwiedziło istniejącą od sześciu lat Galerię Zdzisława Beksińskiego w Sanoku (Podkarpackie). Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszy się odtworzona tam pracownia artysty.

  6. kino08062018 08.06.2018

    Odrodzenie polskiego kina? Na ekrany wchodzi "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego

    Porównywana do "Casablanki", zachwycająca rolami aktorskimi, okrzykiwana arcydziełem - nagrodzona w Cannes za reżyserię, wyczekiwana w Polsce "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego z Joanną Kulig i Tomaszem Kotem wchodzi w piątek do kin.

  7. barbarawachowicz07062018 07.06.2018

    W wieku 80 lat odeszła od nas Barbara Wachowicz-Napiórkowska

    Nie żyje pisarka, autorka spektakli, wystaw, programów radiowych i telewizyjnych poświęconych pamięci wielkich Polaków - Barbara Wachowicz-Napiórkowska. O śmierci 81-letniej Wachowicz poinformowała na Twitterze prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

  8. zoodd07062018 07.06.2018

    Fundacja Stefczyka na dniu dziecka w gdańskim zoo

    W dn. 2.06.2018r. w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym odbył się coroczny Festyn Mundurowy Dzień Dziecka, którego organizatorem były: Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów Województwa Pomorskiego i Biuro Organizacyjne Zespół.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook