Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Hollywood a kino historyczne

21.09.2011

Polakom nie udało się przekonać Mela Gibsona do nakręcenia epopei filmowej o odsieczy wiedeńskiej. Czy Wiktorowi Juszczence uda się go namówić do filmu antybolszewickiego?

„Czornyj Woron" (Czarny Kruk) to historyczna powieść opowiadająca o walce Ukraińców z bolszewikami w latach 20. ubiegłego wieku. Sam tytuł to pseudonim atamana samozwańczej republiki Chołodnyj Jar nad Dnieprem. Autor powieści, 60-letni Wasyl Szklar, w marcu odebrał Nagrodę im. Tarasa Szewczenki – najwyższą i najbardziej prestiżową nagrodę literacką na Ukrainie. Szklar pracował nad książką przez 13 lat.

Zadanie dla Juszczenki

Pod koniec zeszłego roku grupa ukraińskich filmowców zaczęła zbierać pieniądze na ekranizację dzieła. Autor książki przywoływał „Waleczne serce” Mela Gibsona jako przykład filmu, który obudził na nowo patriotyzm Szkotów i opowiedział całemu światu ich historię.

Z autorem „Czornego Worona” skontaktował się były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko i powiedział, że ekranizacja powieści jest jednym z jego głównych projektów, które chciałby wdrożyć w życie w najbliższym czasie. Juszczenko miał obiecać, że skontaktuje się w tej sprawie z Melem Gibsonem. Sam Szklar wątpi co prawda w powodzenie całej sprawy, jednak ludzie związani z branżą filmową twierdzą, że wszystko jest możliwe.

Rzeczniczka Juszczenki przyznała, że były prezydent Ukrainy na temat pomocy w ekranizacji powieści rozmawiał już z polskimi reżyserami Jerzym Hoffmanem, Andrzejem Wajdą i Krzysztofem Zanussim. Hoffman zgodził się być konsultantem filmu.

Gibson odmówił, ale Weir zekranizował Rawicza

Warto przypomnieć, że przed kilku laty również wśród Polaków pojawił się pomysł zwrócenia się do Mela Gibsona z propozycją wzięcia udziału w produkcji o odsieczy wiedeńskiej. Ten najdroższy film w historii polskiej kinematografii (sama produkcja, bez gaż aktorów, wyceniona została na 120 mln zł) zamierzał wyprodukować biznesmen Mariusz Białek, a hollywoodzki gwiazdor miał się wcielić w postać Jana III Sobieskiego. Do twórcy „Walecznego serca” udawały się wówczas polskie delegacje na rozmowy w tej sprawie, ale ostatecznie nic z tych zamiarów nie wyszło. Ale chyba warto próbować z innymi scenariuszami, bo Polska historia jest wyjątkowo bogata, a próby pokazywania historycznych wydarzeń poprzez Hollywood są cały czas podejmowane przez elity różnych krajów.

Udało się natomiast w innym przypadku, bo film Petera Weira „Niepokonani” na podstawie książki uciekiniera z Syberii, Sławomira Rawicza, był kasowym sukcesem. W roli głównej zagrał były partner życiowy Alicjii Bachedy-Curuś - Collin Farell.

Andy Garcia jako Saakaszwili

Swoją historią zainteresowali Hollywood także Gruzini i doprowadzili do powstania filmu opowiadającego o inwazji wojsk rosyjskich na ich kraj latem 2008 roku. Film „5 dni sierpnia”, który dopiero trafi na ekrany polskich kin, to film nakręcony z dużym rozmachem. W rolach głównych występują Andy Garcia, który wcielił się w postać prezydenta Gruzji, Micheila Saakaszwilego czy Val Kilmer, który zagrał w nim reportera. Reżyser filmu Renny Harlin to twórca wielu widowiskowych obrazów, m.in. „Szklanej pułapki 2” czy „Długiego pocałunku na dobranoc”.

Części twórców ukraińskich zależy na pójściu w ślady Gruzinów i zainteresowaniu świata swoją epopeją, jak również obudzeniu postaw patriotycznych wśród swoich rodaków. Wpływy rosyjskie na Ukrainie są bowiem spore, a bolszewiccy barbarzyńcy są tam bohaterami narodowymi.

Robert Jankowski

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook