Jedynie prawda jest ciekawa


Adamski: Chciałem odmitologizować Hollywood

30.04.2014

W książce "Bóg w Hollywood" chciałem pokazać trudną drogę wielu hollywoodzkich gwiazd do wiary. Na przykład Denzela Washingtona czy Whitney Houston - mówi Łukasz Adamski, redaktor naczelny portalu wNas.pl i publicysta tygodnika "wSieci".

Stefczyk.info: Z jakim zamiarem pisał Pan książkę "Bóg w Hollywood"?

Łukasz Adamski: Przede wszystkim chciałem odmitologizować Hollywood, które jest dziś uważane za miejsce pełne grzechu i antywartości chrześcijańskich. A przecież w filmach hollywoodzkich, w przeciwieństwie do filmów europejskich - co jest może dość paradoksalne, te wartości gdzieś tam buzują. I nie chodzi tylko o kino biblijne. Ja w tej książce nie poruszam zbyt wielu tematów z kina stricte biblijnego, nie omawiam filmów o Jezusie ani opartych na Piśmie Świętym, ale wchodzę w kino gangsterskie, np. filmy Martina Scorsesa, czy kino o upadłych policjantach Abla Ferrary, by pokazać te ważne aspekty, które nie zawsze są dostrzegane.

Czy ta książka jest kontynuacją napisanej przez Pana przed kilkoma laty "Wojny światów w popkulturze"?


To zupełnie inna książka. "Bóg w Hollywood" to mój prawdziwy debiut. To książka od początku do końca przemyślana i ze spójną strukturą, podczas gdy poprzednia była zbiorem moich tekstów publicystycznych. W "Bogu w Hollywood" chciałem pokazać trudną drogę wielu hollywoodzkich gwiazd do wiary. Na przykład Denzela Washingtona czy Whitney Houston, która zmarła z powodu przedawkowania narkotyków, a ostatnią piosenką, jaką wykonywała, była "Jesus loves me". Często nawet fani tych celebrytów z pierwszych stron gazet i portali plotkarskich nie wiedzą, jak bardzo ich idole zmagają się ze swoją wiarą, jak bardzo próbują wyjść z mroków, w które wpycha ich show-biznes.

Nie obawia się Pan zarzutu, że szuka Pan odpowiedzi tam, gdzie ich nie ma lub są bardzo płytkie? Że banalizuje Pan wiarę?

Ależ nie! Kiedy spojrzymy na przykład na amerykańskie horrory, nie tylko te dotyczące egzorcyzmów, to postać księdza katolickiego przedstawiana jest zawsze bardzo pozytywnie, a najczęściej są to bohaterowie. Jasne, że kino hollywoodzkie w wielu przypadkach jest płytkie. Chociaż jeśli spojrzymy na film "Zły porucznik", któremu poświęcam w książce bardzo dużo miejsca, zauważymy, że jest to wręcz bardzo głęboki traktat teologiczny pomimo tego, iż jest to film bardzo brutalny, z ostrymi scenami seksu i przemocy. Ale w jakiś sposób trzeba tych młodych ludzi do Kościoła pociągnąć. Myślę, że nie zawsze są to w stanie zrobić głębokie filmy czy książki teologiczne. Jeżeli ta laicyzacja sięgnęła tak daleko, to warto sięgać po jakiekolwiek formy, które umożliwią późniejszą ewangelizację. To znaczy, że trzeba najpierw zaprosić ludzi do kościoła, żeby następnie duchowni uformowali ich wiarę.

Kto jest adresatem "Boga w Hollywood"?

Nie chciałem tej książki kierować tylko do ludzi wierzących, ale chciałbym, żeby przeczytali ją również ateiści, ludzie błądzący i poszukujący Boga. Mam nadzieję, że dzięki niej dostrzegą, że można Go znaleźć w tak odległych od wiary miejscach jak Hollywood. Kino amerykańskie jest zupełnie inne od europejskiego, tak jak Amerykanie są inni od Europejczyków. W Stanach Zjednoczonych nie wybrano do tej pory ani jednego prezydenta, który byłby ateistą. Nawet jeśli są to lewacy, to odwołują się przynajmniej do Jezusa i do Krzyża. Tak więc Amerykanie są trochę innym społeczeństwem, a Hollywood kręci filmy właśnie dla nich. Najczęściej nie są to zatem filmy bardzo antychrześcijańskie  i antyklerykalne. Naprawdę trudno znaleźć w kinie hollywoodzkim filmy tak antyklerykalne, jak te kręcone w Europie, np. "Siostry Magdalenki" Petera Mullana.

Rozmawiał Bogusław Rąpała
[Fot. Youtube.pl]

Warto poczytać

  1. Chelmowski 17.04.2018

    W swoim domu stworzył regionalne muzeum. Teraz jego dzieła niszczeją

    W tej niewielkiej kaszubskiej miejscowości trudno nie zauważyć przydrożnych kapliczek i drewnianych aniołów. Wyjątkowe muzeum stworzone przez jednego człowieka powstawało czterdzieści lat. Dziś potrzebuje pomocy, by jego dzieła przetrwały

  2. Forman140042018 14.04.2018

    Zmarł reżyser "Lotu nad kukułczym gniazdem". Miał 86 lat

    Nie żyje Milosz Forman, czeski reżyser o światowej sławie, twórca m.in. "Lotu nad kukułczym gniazdem" - powiadomiła w sobotę agencję CTK jego żona, Martina. Laureat Oskara zmarł nagle w piątek, po krótkiej chorobie, w Hartfort w stanie Connecticut w USA. Miał 86 lat

  3. TaniecMarionetek 10.03.2018

    Niziński: Sapkowski jest jak Wiedźmin - do głowy nie przyszłoby mi się z nim mierzyć

    Zapadła prowincja, bezwzględna grupa żołnierzy i tętniąca tajemnicą kraina fantasy - oto najnowsza powieść fantasy na polskim rynku. Autor, Tomasz Niziński, opowiada w wywiadzie o inspiracjach, świecie powieści, zwykłym człowieku w krainie fantasy i klątwie Sapkowskiego

  4. WystawagrafikiPilsudski 03.03.2018

    Ocalona Niepodległa - wyjątkowa wystawa na 100-lecie niepodległości

    2 marca w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie miał miejsce finisaż wystawy Niepodległa 2018 – niecodziennej kolekcji destruktów grafik autorstwa Zdzisława Czermańskiego z okresu 20-lecia międzywojennego, przedstawiających Józefa Piłsudskiego w artystycznym komentarzu Barbary Kasperczak

  5. 1270jozeefczaspki 12.01.2018

    25 lat temu zmarł Józef Czapski

    25 lat temu, 12 stycznia 1993 roku, zmarł Józef Czapski, malarz, pisarz, żołnierz, więzień Starobielska, jeden z twórców paryskiej "Kultury".

  6. christianity26122017 26.12.2017

    Chrześcijaństwo nie jest mitem, u jego początku leży fakt historyczny

    - Chrześcijaństwo nie jest żadnym mitem ani ideologią, gdyż u jego początku leży wydarzenie życia Chrystusa jako fakt historyczny - napisał w liście na drugi dzień świąt Bożego Narodzenia rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie ks. prof. Wojciech Zyzak.

  7. PilsudskiBierecki 04.12.2017

    Wystawa karykatur Piłsudskiego. "To portret wielkiego człowieka"

    Wystawa "Piłsudski w karykaturze" odwiedziła Gdańsk z okazji 150. rocznicy urodzin Marszałka, która przypada 5 grudnia. Karykatury przedstawiają bardziej i mniej znane epizody z życia jednego z największych Polaków XX wieku.

  8. HouseofCardsFlickr 04.11.2017

    Koniec House of Cards. Stacja nie wyemituje już żadnej serii popularnego serialu

    Firma Netflix, współproducent "House of Cards", poinformowała w piątek wieczorem, że nie będzie uczestniczyła w dalszej produkcji słynnego serialu z udziałem Kevina Spacey z uwagi na oskarżenia o molestowanie przed laty nastoletniego chłopca

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook