Jedynie prawda jest ciekawa


75 lat temu urodził się Jan Krzysztof Kelus

21.02.2017

21 lutego 1942 r. w okupowanej Warszawie urodził się autor i wykonawca piosenek Jan Krzysztof Kelus.

75 lat temu - 21 lutego 1942 r. - urodził się w okupowanej Warszawie autor i wykonawca piosenek, hodowca pszczół, tłumacz, z wykształcenia socjolog, Jan Krzysztof Kelus. Artysta, który swoją twórczość rozpowszechniał jawnie ignorując istnienie cenzury w PRL.

"Jako niezależny twórca działający poza państwowym monopolem rozrywkowym oceniam wartość moich piosenek na 6 złotych 25 groszy sztuka. Zastrzegam sobie prawa autorskie, zgadzając się jednocześnie na reprodukowanie kasety pod warunkiem wpłacenia tantiem w wysokości 100 zł lub 10 dolarów poza krajem od jednej kopii" - taki tekst nagrywał na wydawanych własnym sumptem kasetach magnetofonowych z piosenkami. Podawał jeszcze dokładny warszawski adres, na który należało kierować przekazy i apelował do sumienia ewentualnego klienta: "łamiąc prawa autorskie, łamiesz prawa człowieka".

Kelus był pierwszym piosenkarzem, który swoją twórczość publikował, ignorując istniejący w PRL Główny Urząd Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk. Stał się twórcą polskiego samizdatu muzycznego, pionierem drugiego obiegu kaset audio.

"Ludziom zastraszanym przez represyjny system imponowała odwaga artysty zdecydowanego na wyjście z anonimowości. Topniał strach - na podany adres zaczęły napływać przekazy pieniężne, często na większe sumy niż wskazane przez autora. (#) Włodarze ludowej ojczyzny, z ustami pełnymi frazesów o poszanowaniu obywatelskiej wolności, przecierali oczy ze zdumienia na podobną bezczelność artysty, który poważył się robić publiczny użytek z ich własnych słów" - pisał o nim krytyk Janusz R. Kowalczyk.

Piosenki na tych kasetach - takie jak m.in: "Różan", "Przypowieść o jeżach", "Papierosy Biełomor-Kanał", "Pytania których nie zadam", "Był raz dobry świat", "Zaduszki", czy "Sentymentalna panna S" - oddawały peerelowskie nastroje lat 70. i 80. ub. wieku.

Pod koniec lat 80. Kelus założył "Oficynę Fonograficzną CDN", w której, prócz własnych, wydawał też kasety innych twórców m.in.: Antoniny Krzysztoń, Stefana Brzozy, Jacka Kaczmarskiego; opublikował również nagrane kazania ks. Jerzego Popiełuszki.

"Moja mama była dziennikarką radiową i, jak łatwo zgadnąć, w czasie wojny była bezrobotną dziennikarką radiową, i umarła w chwilę po moim porodzie. A ojciec zajmował się doprowadzeniem II wojny światowej do szczęśliwego końca, co mu się zresztą nie udało" - opowiadał Kelus Krzysztofowi Gajdzie w marcu 1996 r. Ojciec Tadeusz Kelus był żołnierzem Armii Krajowej, po powstaniu warszawskim został wywieziony do obozu, a następnie trafił do 1 dywizji pancernej generała Maczka. Do kraju wrócił w 1947 r. i ożenił się z młodszą siostrą swej zmarłej żony.

By uchronić Janka przed komunistycznymi wpływami, oddano go do szkoły sióstr Felicjanek, co skutecznie zraziło go do religii. Prawo na Uniwersytecie Warszawskim wybrał dlatego, że był słaby z matematyki. Studiował je 3 lata, by ostatecznie skończyć w 1966 r. socjologię. Pracował w Instytucie Wenerologii warszawskiej Akademii Medycznej, skąd został z powodów politycznych wyrzucony w 1979 r. Później zajął się hodowlą pszczół na Mazurach i tłumaczeniem książek z języka angielskiego.

Jak sam twierdzi, do marca 1968 r. był "do bólu apolityczny". Wolny czas spędzał na żaglach, bądź w górach, wspinając się.

Po Marcu wyprawy górskie Kleusa przestały być apolityczne. Wspólnie z m.in. Maciejem Kozłowskim, Andrzejem Mrozem, Marią Tworkowską, Krzysztofem Szymborskim, Maciejem Włodkiem i Urszulą Sikorską - później żoną - zaczął przenosić przez tatrzańską "zieloną" granicę polsko-czechosłowacką, opracowywaną dla paryskiej "Kultury przez Jakuba Karpińskiego i Małgorzatę Szpakowską dokumentację "wydarzeń marcowych". W drugą stronę transportował - zakazane w PRL - książki wydawane przez Instytut Literacki Jerzego Giedroyca.

W czerwcu 1969 r. wraz z pozostałymi "taternikami" został aresztowany. Przesiedział 9 miesięcy, zwolniono go, bez wyroku, w marcu 1970 r. "Wyszedłem z więzienia z poczuciem, że się nie sprawdziłem. Z nieobolałą co prawda dupą, ale z obolałym ego. Wiele się o sobie dowiedziałem. I nie wszystko, czego się dowiedziałem, było przyjemne. To bardzo ważna cezura w moim życiu. Nauczyłem się raz na zawsze, że dżentelmen z policją polityczną w więzieniu - i poza więzieniem - po prostu nie rozmawia" - opowiadał Wojciechowi Staszewskiemu w 1999 r.

Z aresztu, prócz doświadczenia, wyniósł także inspirację do pierwszych dokonań artystycznych: "Piosenki o morzu"."Może marzec lub sierpień - kto wie/ nie pozwolił ci już dłużej na godzenie się ze złem/ zamiast świata twój adres zmienił się/ Rakowiecka 37 M" (Sierpień odnosił się do daty inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 r., zaś pod podanym adresem mieścił się warszawski areszt śledczy).

Po wydarzeniach czerwca 1976 r. Kelus zaangażował się - jako współpracownik KOR - w aktywną pomoc represjonowanym robotnikom Radomia i Ursusa, czego jednym z efektów była "Ballada o szosie E 7". "Nadziei miałem bardzo niewiele /Że na coś przyda się to jeżdżenie/ Mówiąc po prostu raczej myślałem/ Że to się znowu skończy więzieniem".

Skończyło się rzeczywiście, ale nie od razu. Dopiero w stanie wojennym, po emisji, 12 kwietnia 1982 r., pierwszej audycji Radia Solidarność, w której nadano m.in. piosenkę "Ostatnia szychta na KWK Piast" (napisaną do słów Jana Zazuli), Kelus został internowany w Białołęce. Przesiedział 4 miesiące w jednej celi z Henrykiem Wujcem i Januszem Onyszkiewiczem.

Jest autorem raptem ok. 50 piosenek, opublikowanych poza cenzurą na 2 kasetach zatytułowanych: "Piosenki ze starej kasety" (1977) i "Z nie skończoną wciąż piosenką" (1982). Większość z nich znalazła się na 2 płytach: "Kawał w bok od szosy głównej" (1998) i "Był raz dobry świat" (1999).

"Jan Krzysztof Kelus - obdarzony specyficzną charyzmą poeta, pełen skromności, mądrości i wdzięku. Jego śpiewana poezja pomogła mi przetrwać i zrozumieć wiele trudnych chwil naszej ostatniej historii. A myślę, że nie tylko mnie" - powiedział Wojciech Młynarski w książce "Był raz dobry świat#" Wojciecha Staszewskiego.

Artysta trzymał się z daleka od mainstreamu politycznego i kulturalnego. W sierpniu 1981 r. podczas "karnawału Solidarności" nie wziął udziału w I Przeglądzie Piosenki Prawdziwej "Zakazane Piosenki". Kilkakrotnie zapraszany nie ruszył się ze swojej pasieki.

Już w III RP Kelus - który jeszcze w PRL opatrywał swoje pierwsze kasety hasłem: "Łamiąc prawa autorskie, łamiesz prawa człowieka" - kilka razy musiał protestować, przeciw wykorzystywaniu jego utworów przy rozmaitych okazjach, bez powiadomienia i pytania o zgodę; za to nierzadko ze "zmodyfikowanym" na doraźne potrzeby tekstem. Bardzo rzadko zabierał głos publicznie.

W 2011 r. zgadzając się na wykorzystanie "Ballady o szosie E7" w telewizyjnym programie rocznicowym o Czerwcu'76 wpisał do umowy "wynagrodzenie w kwocie równej średniemu miesięcznemu świadczeniu emerytalnemu pobieranemu przez FUNKCJONARIUSZA byłej SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA wynoszącej 2558 zł brutto (słownie: dwa tysiące pięćset pięćdziesiąt osiem zł)". Prawnicy TVP nie chcieli dokumentu przyjąć, przepychanki trwały kilka miesięcy, w końcu umowę podpisał i honorarium po kilku monitach wypłacił zewnętrzny producent, realizujący audycję na zlecenie telewizji.

Upubliczniając zdarzenie Kelus wyjaśnił, że był to test. Chciał w ten sposób sprawdzić – podobnie jak w latach 70. gdy wydawał kasety jawnie ignorujac cenzurę - jakie są granice wolności?.. I wyszło mu, że poprawność polityczna stanowi nową formą zniewolenia.

We wrześniu 2012 r. w zarzucił publicznie Adamowi Michnikowi, że zastraszając polemistów i krytyków pozwami sądowymi, działa przeciw wolności słowa i ogranicza swobodę debaty publicznej.

W lutym 2016 r. kiedy senator Platformy Obywatelskiej Jan Rulewski komentując ujawnienie dokumentów o współpracy Lecha Wałęsy z SB stwierdził: "Wszyscy jesteśmy pokryci czerwoną rdzą komuny. Wszyscy musieliśmy z tą komuną kolaborować, wręcz spółkować"; Kelus napisał doń: "Poczułem się dotknięty, gdyż kolaboracją z komuną się nie zhańbiłem. Spółkowaniem tym bardziej.(...) Świadomie lub bezwiednie przysłużyłeś się tym, którzy czynili i nadal czynią to samo: zacierają granicę pomiędzy prawdą a kłamstwem, wiernością a zdradą, honorem a hańbą".

W zrealizowanym w 1997 r. filmie dokumentalnym "Był raz dobry świat. Film o Janie Krzysztofie Kelusie" Jerzego Zalewskiego i Mariusza Kalinowskiego "skorzystał z prawa do odmowy zeznań". Pozwolił się filmować, lecz nie powiedział ani jednego słowa do kamery.

Również z okazji 75. rocznicy urodzin artysta nie chce wypowiadać się publicznie, bo, jak twierdzi,

ma "zaparcie na ekran i media". I zawsze kiedy robił wyjątki od tej zasady, to później tego żałował.

"Jeśli człowiek ma coś do powiedzenia w sprawie państwa, narodu, historii, człowieczeństwa; to pisze operę, książkę albo piosenkę. I ja już raczej wszystko napisałem" - powiedział PAP Jan Krzysztof Kelus.

W 2006 r. Jan Krzysztof Kelus został odznaczony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

[fot. blogpress]

Paweł Tomczyk (PAP)/ems

Warto poczytać

  1. feta10072018 10.07.2018

    Najlepsze teatry plenerowe i uliczne. W Gdańsku rozpoczyna się festiwal "Feta"

    Ponad 60 spektakli w wykonaniu 20 polskich i zagranicznych zespołów obejrzeć będzie można na rozpoczynającym się w czwartek w Gdańsku XXII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta.

  2. literatura03072018 03.07.2018

    "Najprawdziwszy biały kruk". Odnaleziono skarb polskiej poezji średniowiecznej

    To to najprawdziwszy biały kruk, niezwykłe cymelium - tak o nieznanym wcześniej, pełnym, drukowanym tekście "Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią" z 1542 roku mówi jego znalazca, prof. Wiesław Wydra. Dotąd nie była znana kompletna wersja utworu.

  3. sapkowski20062018 20.06.2018

    Twórca sagi "Wiedźmin" kończy dzisiaj 70 lat

    Andrzej Sapkowski, twórca serii powieści o wiedźminie Geralcie, kończy w czwartek 70 lat. Jak zapowiedział pisarz na niedawnym spotkaniu z czytelnikami, nie wyklucza napisania kolejnego tomu cyklu z tym że byłby to prequel.

  4. romanklosowski11062018 11.06.2018

    Nie żyje aktor Roman Kłosowski

    Nie żyje Roman Kłosowski, aktor filmowy i teatralny, znany głównie z roli Romana Maliniaka z serialu TV "Czterdziestolatek". O śmierci artysty poinformował w poniedziałek ZASP - Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmów, Radia i Telewizji. Aktor miał 89 lat.

  5. beksinski08062018 08.06.2018

    Duże zainteresowanie muzeum polskiego artysty

    Przeszło 350 tys. osób odwiedziło istniejącą od sześciu lat Galerię Zdzisława Beksińskiego w Sanoku (Podkarpackie). Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszy się odtworzona tam pracownia artysty.

  6. kino08062018 08.06.2018

    Odrodzenie polskiego kina? Na ekrany wchodzi "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego

    Porównywana do "Casablanki", zachwycająca rolami aktorskimi, okrzykiwana arcydziełem - nagrodzona w Cannes za reżyserię, wyczekiwana w Polsce "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego z Joanną Kulig i Tomaszem Kotem wchodzi w piątek do kin.

  7. barbarawachowicz07062018 07.06.2018

    W wieku 80 lat odeszła od nas Barbara Wachowicz-Napiórkowska

    Nie żyje pisarka, autorka spektakli, wystaw, programów radiowych i telewizyjnych poświęconych pamięci wielkich Polaków - Barbara Wachowicz-Napiórkowska. O śmierci 81-letniej Wachowicz poinformowała na Twitterze prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

  8. zoodd07062018 07.06.2018

    Fundacja Stefczyka na dniu dziecka w gdańskim zoo

    W dn. 2.06.2018r. w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym odbył się coroczny Festyn Mundurowy Dzień Dziecka, którego organizatorem były: Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów Województwa Pomorskiego i Biuro Organizacyjne Zespół.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook