Jedynie prawda jest ciekawa

42 lata towarzyszy nam "Made in Japan"

22.08.2014

„Deep Purple” nagrał 42 lata temu swoją najsłynniejszą płytę. Na krążku „Made in Japan" znalazł się m.in. taki przebój jak „Smoke on the water”.

– Nagrywanie albumów koncertowych uważano na przełomie lat 60. i 70. za mało poważne zajęcie, bo liczyły się tylko nagrania studyjne. Ale japońska firma fonograficzna nalegała – cytuje basistę Rogera Glovera „Rzeczpospolita”.

Jak pisze dziennik zespół postawił warunki: album ukaże się tylko w Japonii, realizacji nagrań zaś dokona Martin Birch współpracujący z grupą. Warunki zostały przyjęte, a praca przebiegała w pionierskich warunkach. Martin Birch siedział w osobnym pokoju poza salą, mając tylko kontakt wzrokowy z grupą. Miksował na żywo. Tak było podczas trzech wieczorów – 15 i 16 sierpnia w Osace oraz 17 sierpnia w Tokio.

– Nie traktowaliśmy nagrań poważnie, priorytetowo – mówi Roger Glover. – Dopiero gdy wróciliśmy do Anglii, posłuchaliśmy taśm i uznaliśmy, że musimy wydać płytę.

 Byłem za młody, by zobaczyć Deep Purple na żywo, ale japońskie koncerty zespołu dały mi pojęcie, jak można i trzeba grać – mówi Bruce Dickinson, wokalista Iron Mai- den. – Aż trudno uwierzyć, że w tamtych czasach nagrano tak świetną płytę, mając do dyspozycji tylko ośmiośladowy magnetofon. A przecież nagrania nie były poprawiane. 

Slaw/ "Rzeczpospolita"

[FOTO: deep-purple.net]

Słowa kluczowe:

muzyka

,

historia

,

kultura

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook