Jedynie prawda jest ciekawa


Zamoyski: Europa tkwi w policyjnej psychozie

30.12.2014

„Europejskie rządy w XIX w. zaskoczone bakcylem jakobinizmu, walczące z Napoleonem i stawiające opór liberalnym prądom myślowym, wprowadziły policyjne państwo, którego metody i ogląd rzeczywistości przetrwały do dziś” - uważa historyk Adam Zamoyski.

"Po obaleniu francuskiej monarchii w wyniku rewolucji z lat 1789-93 przez całą pierwszą połowę XIX wieku ówczesne władze europejskie używały straszaka terroru, żeby się umocnić i wypracować systemy kontroli społecznej. Podobne zjawisko obserwujemy w ostatnich 15 latach na Zachodzie" – powiedział Adam Zamoyski, autor wydanej niedawno na Wyspach Brytyjskich książki "Phantom Terror".

"Władze Austrii, Prus, Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii wszędzie wietrzyły groźne spiski zdolne zdestabilizować społeczny ład, którego filarami był tron i ołtarz, upatrując jedyne rozwiązanie we wzmocnieniu policji, wprowadzeniu cenzury, inwigilacji szkół i uniwersytetów i w tym, co dziś nazwalibyśmy ogólnym dokręcaniem śruby. Zaszkodziło to rozwojowi kontynentu" - wyjaśnił mieszkający w Londynie historyk.

Zamoyski pisze, że klimat strachu, który zapanował w Europie po egzekucji Ludwika XVI, jakobińskim terrorze i wojskowych sukcesach Napoleona, umożliwił "przekształcenie policji w polityczne narzędzie do ścigania każdego, kogo posądzano o brak prorządowych sympatii". Dopiero na fali reakcji przeciwko francuskiej rewolucji policja zyskała polityczny wymiar, którego nie miała wcześniej.

Walcząc z francuskim rewolucyjnym bakcylem, który austriacki cesarz Leopold II nazywał obrazowo "schwindelgeist" (intelektualnym szwindlem), uznając za społecznie szkodliwy, ówczesne rządy same wpadły w jeszcze gorszą paranoję. Zamoyski opisuje jej objawy bardzo plastycznie.

Europejskie monarchie zbudowały wywiadowcze siatki, wprowadziły inwigilację na niespotykaną skalę, szeroko wykorzystywały donosicieli, szpiegów, a nawet agentów-prowokatorów, zachęcały do denuncjacji, posługiwały się kłamliwą propagandą, piętnowały krytyków władzy jako wrogów państwa, często niemoralnych, naginały procedury prawne do celów politycznych, itd.

Wszystkie te metody były wprawdzie zastosowane wpierw przez rewolucyjny rząd Francji, ale po jego upadku - jak pisze autor książki "Phantom Terror" - zostały wprowadzone i rozbudowane na szczeblu europejskim, rzekomo dla ochrony społeczeństwa, a w rzeczywistości dlatego, że rządy się go bały.

Obawiać było się czego: wojny z Napoleonem wpędziły europejskie monarchie w długi, demobilizacja tysięcy żołnierzy groziła społecznymi rozruchami, w Niemczech narastały aspiracje zjednoczeniowe, nacjonalizm podnosił głowę we Włoszech i w Polsce, ludzie przenosili się ze wsi do miast w nadziei na znalezienie pracy w nowo powstającym przemyśle i żyli w opłakanych warunkach.

W Prusach szef policji Justus Gruener wprowadził te same metody co osławiony Joseph Fouche we
Francji, a nawet przewyższył go pomysłowością i metodycznością, lokując szpiegów nawet w domach publicznych i miejscach gier hazardowych. Mimo klęski Napoleona, gdy wydawać by się mogło, że inspirowane przez Francję zagrożenie jakobinizmem straciło na aktualności, zakres działalności pruskiej policji rozszerzył się. Korespondencję przechwytywano hurtowo.

W Austrii książę Metternich "uznawał samo pojęcie wolności prasy za herezję". Gdy nie udawało mu się jej okiełznać, swój punkt widzenia przedstawiał za pośrednictwem usłużnych, utalentowanych piór, których miał całą stajnie, jak również samemu pisząc "gotowce", w których temat "ustawiał".

Rękopisy i książki czytało w Austrii dwóch cenzorów, a w przypadku różnicy zdań angażowano trzeciego. Zakazywano wystawiania sztuk, w których szwarccharakter miał tytuł książęcy, albo w których król ginął gwałtowną śmiercią. By nie podsuwać ludziom pomysłów republikańskich, zakazywano propagowania historii starożytnych Aten i Sparty.

W rosyjskich teatrach szpiegów było więcej niż widzów, a przeoczony przez cenzurę tytuł książki Gogola "Martwe dusze" uznano za bluźnierstwo, ponieważ dusza nie może być martwa skoro jest nieśmiertelna. W rosyjskich archiwach gromadzono intymne szczegóły o życiu prywatnym ludzi z zapisem rodzinnych kłótni, trudności małżeńskich i tarapatów finansowych włącznie.

Policyjna inwigilacja, represje i cenzura osiągnęły skutek odwrotny od zamierzonego. Z błędnej polityki pierwszej połowy XIX w. wyrosły rewolucje, wojny i tyranie. "Rosyjski system (carski) okazał się skuteczny tylko w otępieniu ludzi i udaremnieniu rozwoju ekonomicznego, przemysłowego oraz społecznego i intelektualnego Rosji, inspirując rewolucyjną tradycję, która obaliła go w kilkadziesiąt lat później" - pisze Adam Zamoyski.

Z jego książki można dowiedzieć się, że terminu "imperium zła" nie ukuł Ronald Reagan, lecz car Aleksander I w liście do księżniczki Zofii Meszczerskiej, w którym pisał o buncie doborowej jednostki straży w Petersburgu w 1820 r. Zamoyski opisuje skomplikowany system przesyłu listów i bagażów dyplomatycznych, którym posługiwał się Metternich dla wyprowadzenia w pole cenzury (którą sam stworzył), by porozumiewać się z kochanką w Londynie; pisze też o tym, jak Wiosna Ludów z 1848 r. wybuchła przez przypadek.

Czytając książkę Adama Zamoyskiego, napisaną językiem współczesnym, czytelnikowi mogą nasuwać się skojarzenia, np. Kongresu Wiedeńskiego z unijnym Traktatem z Lizbony, Metternicha z Tonym Blairem, George'em W. Bushem czy Angelą Merkel, dawnego systemu cenzury z inwigilacją internetu przez współczesne służby specjalne, tak jak opisał ją Edward Snowden, walki z "jakobińską zarazą" ze współczesną wojną z terroryzmem, zamachów 11 września 2001 r. z bitwą pod Waterloo, krachu bankowości z głodnym okresem lat 20. XIX wieku.

Zamoyski uważa, że takie analogie są prawem czytelnika, ale historyk powinien się ich wystrzegać, ponieważ przypisuje to jego książkę do konkretnego czasu i naraża na szybką utratę aktualności. Pytany, co było dla niego największym odkryciem, skoro o tamtej epoce pisał już wcześniej, odpowiada: "poziom hipokryzji":

"Było to dziwne sprzężenie fikcji i strachu, domniemywań i lęków, ale także coś większego i groźniejszego - cyniczne wykorzystywanie rzeczywistych kryzysów do zniszczenia opozycji,
piętnowania i usuwania poza nawias zidentyfikowanych i urojonych przeciwników istniejącego porządku. Takie podejście było w tym czasie nagminne i w historii wciąż się powtarza" - mówi.

Podobne sprzężenie fikcji w postaci rzekomych irackich broni masowego rażenia i strachu przed Saddamem Husajnem widzi Zamoyski u ówczesnego brytyjskiego premiera Tony'ego Blaira w przededniu agresji na Irak, czego skutki świat zachodni ponosi do dziś. Za przejaw hipokryzji uważa też brytyjskie zabiegi w celu usunięcia z raportu Senatu USA na temat tortur CIA fragmentów stawiających Brytyjczyków w złym świetle, a następnie żądanie, by Amerykanie przysłali Brytyjczykom cały raport w nieocenzurowanej wersji.

Recenzenci ocenili książkę Zamoyskiego jako ponadczasowe studium manipulacji kryzysem w imię osiągnięcia doraźnych politycznych celów. Zauważają, że obecne metody i instrumenty represji mają swoje korzenie w przesadnej reakcji na francuski rewolucyjny ferment. Ojciec chińskiego komunizmu, przewodniczący Mao Zedong, pytany o opinię na temat francuskiej rewolucji, odpowiadał, że dwieście lat to za krótko, by wyrobić sobie o niej opinię. Wygląda na to, że miał rację.

"Phantom Terror" ukaże się po polsku nakładem Wydawnictwa Literackiego w 2015 r. W Anglii książka została zgłoszona do dwóch nagród.

AM/PAP

[fot. materiały prasowe wydawcy "Phantom Terror"]


Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook