Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bronili się cztery tygodnie. Zniszczyła ich okrutna siła

28.09.2011

6 września sytuacja była już na tyle poważna, że władze państwa z prezydentem Ignacym Mościckim na czele, wobec bezpośredniego zagrożenia natarciem niemieckim, ewakuowały się do Nałęczowa. Dwa dni później, 8 września, pod polską stolicę dotarła ariergarda wojsk niemieckich. 4 Dywizja Pancerna próbowała opanować miasto, atakując od strony Ochoty i Woli. Atak został jednak odparty, a Niemcy ponieśli duże straty. Niestety kilka dni później Warszawa została na całkowicie okrążona.

Złą sytuację na chwilę uratowała akcja wzmocnienia warszawskiego garnizonu. W trzecim tygodniu września otrzymał on nowych żołnierzy, z Armii Poznań i Armii Pomorze. Oddziały pod dowództwem gen. Tadeusza Kutrzeby przebiły się do Warszawy z rejonu Bzury, tocząc na przedpolach stolicy zażarte walki. Bohaterstwem wyróżnił się wówczas 30. Pułk Strzelców Kaniowskich, szczególnie 1. Batalion. Zatrzymał on uderzenie niemieckiej 24. dywizji piechoty, wspartej czołgami i ogniem 70 dział. To umożliwiło przedostanie się do miasta niedobitków z bitwy nad Bzurą.

Wraz z agresją sowiecką na Polskę Niemcy przystąpili do wzmożonych ataków na naszą stolicę. 17 września na osobisty rozkaz Adolfa Hitlera ostrzelany został Zamek Królewski. Kilka dni później Luftwaffe przetestowała na Warszawie skuteczność nalotów dywanowych, które później stosowane były w innych krajach Europy. Niszczycielski nalot spowodował śmierć ok. 10 tys. mieszkańców, 35 tys. zostało rannych, zaś 12 proc. zabudowy miejskiej uległo zniszczeniu.

Ataki były wstępem do generalnego natarcia, które Niemcy przeprowadzili 26 września. Zmów stolicę udało się jednak obronić. Już dzień później dowództwo obrony stolicy podjęło decyzję o wstrzymaniu walk. Była ona skutkiem pogarszającej się sytuacji ludności cywilnej. Niemieccy żołnierze nie oszczędzali nikogo podczas zdobywania Warszawy. 28 września zdecydowano o podpisaniu kapitulacji stolicy.

- Warszawa przez trzy tygodnie dzielnie się broniła. Miasto nie było, jak niektóre miasta w czasie I wojny światowej, twierdzą. Nie zostało w nią zamienione. W Warszawie przebywała ludność cywilna, stąd straty wśród niej były największe. Dowództwo polskie liczyło, że Niemcy właśnie m.in. ze względu na ludność cywilną nie przystąpią do barbarzyńskich ataków, jednakże naloty dywanowe Luftwaffe udowodniły, że były to płonne nadzieje. W czasie oblężenia z premedytacją były niszczone domy, szpitale i miejsca kultu. Po trwającym trzy tygodnie niemieckim oblężeniu i w wyniku agresji sowieckiej Warszawa musiała skapitulować. Kapitulacja dowództwa obrony Warszawy odbyła się jednak na honorowych warunkach – mówi portalowi Stefczyk.info dr Paweł Kosiński, pracownik warszawskiego Biura Edukacji Publicznej IPN.

Po kapitulacji stolicy do niewoli niemieckiej dostało się ok. 120 tys. polskich żołnierzy. Jeszcze tego samego dnia – bezpośrednio po kapitulacji Warszawy – III Rzesza i ZSRS wytyczyły granicę, dzieląc terytorium okupowanej Polski między siebie.

Robert Jankowski

[fot. Julien Bryan/Wikimedia Commons]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook