Jedynie prawda jest ciekawa


W hołdzie antykomunistycznej armii

29.02.2012

Żołnierze, wierni złożonej przysiędze, przez lata byli opluwani, nazywani bandytami, hersztami, watażkami. „Utrwalacze władzy ludowej” przez lata PRL tworzyli wizerunek bandziora w mundurze. Bywa, że i w wolnej RP zdarza się czytać teksty i wypowiedzi, szkalujące ich pamięć.

"Wiedziałem, że nikt twoich ran ci nie odwdzięczy,
Bo niczym krew, co płynie, przy złocie, co brzęczy.
I nigdy nikt nie liczył leżących w mogile,
Bo czym jest duch anielski przy szatańskiej sile?
Jak żal mi, że ci oczy nareszcie otwarto!
I powiedz sam mi teraz, czy to było warto?"
Jan Lechoń „Przypowieść”

Do żołnierzy polskich! Rodacy!
Nie jesteśmy żadna bandą, jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. Niejeden z waszych ojców, braci i kolegów jest z nami. My walczymy o świętą sprawę, za wolną niezależna i sprawiedliwą i prawdziwie demokratyczną Polskę.
D-ca Brygady Partyzanckiej Łupaszka, major

Żołnierze państwa podziemnego walczyli z dwoma wrogami z Niemcami i  sowietami, a po 1945 r. z  NKWD, UBP i KBW. Wielu zdołało, jak żołnierze 5. Brygady Wileńskiej AK, dostać się za linię Curzona i kontynuować działalność niepodległościową. Walczyli na Białostocczyźnie, Lubelszczyźnie i na Pomorzu. Kierowała nimi determinacja i przeświadczenie, że nowe porządki nie są dla nich, a bezpieka i tak im nie daruje.  

1 marca po raz drugi obchodzony będzie Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych",   poświęcony żołnierzom antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia lat 1944-57. Dzień pamięci został ustalony przez Sejm na pamiątkę zbrodni sądowej z 1951 roku. Tego dnia  w 1951 roku w piwnicach domku gospodarczego więzienia mokotowskiego przy ul. Rakowieckiej 2 wykonano wyroki śmierci na siedmiu członkach IV Komendy Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość": Łukaszu Cieplińskim, Mieczysławie Kawalcu, Józefie Batorym, Adamie Lazarowiczu, Franciszku Błażeju, Karolu Chmielu i Józefie Rzepce. Zabito ich po trzyletnim ciężkim śledztwie, podczas którego byli wielokrotnie torturowani. Tracili życie pomiędzy godziną 20.00 a 20.45. Skazanych sprowadzano do miejsca kaźni co pięć minut.

Z Wilna do Gdańska

Na Pomorze członkowie sztabu Okręgu Wileńskiego AK trafili we wrześniu 1945 r. wraz z rzeszami repatriantów ze wschodnich województw RP. Powstał w Trójmieście ośrodek mobilizacyjny wileńskiej AK. Do lasu szli z bronią w ręku, tak jak wcześniej na Wileńszczyźnie i Białostocczyźnie. Na szczęście dla wielu żołnierzy armii podziemnej płk Władysław Liniarski „Mścisław”, komendant białostockiego Okręgu AK nie wydał rozkazu ujawnienia się. W Gdańsku stykały się trasy powrotów z Zachodu i przesiedleń ze Wschodu. W Gdyni zakonspirował się Antoni Olechnowicz ps. „Pohorecki”, dowódca okręgu. Inni ukryli się w Gdańsku i Sopocie. Nawiązali m.in. kontakt z gen. Stanisławem Kopańskim, szefem sztabu Polskich Sił Zbrojnych w Londynie.

- Weszliśmy w stan przejściowy między wojnami. Długotrwałość tego okresu nie da się przewidzieć - meldował „Pohorecki”.

Jesienią 1945 r. swoje kwatery przenosi z Podlasia na Pomorze zgrupowanie Zygmunta Szendzielarza, legendarnego „Łupaszki”. Żołnierze mieli za sobą  gorzkie, tragiczne nieraz doświadczenia. Na Wybrzeże trafili partyzanci, którym udało się uciec z obozów w Rosji, jak Feliks Selmanowicz „Zagończyk” i Jerzy Lejkowski. „Szpagat” (członek oddziału „Kmicica”, którego żołnierzy wymordowali podstępnie partyzanci sowieccy w 1943 r., później w 1 i w 4 Szwadronie V Brygady na Pomorzu i na Warmii).  Mieli być gotowi do walki w  1946 r.
Przed dowódcami stanęło zadanie zorganizowania punktów informacyjnych, lokali konspiracyjnych i punktów werbunkowych. Partyzantów trzeba było zaopatrzyć w broń, żywność, lekarstwa i środki transportu. Magazyny konspiracyjne były m.in. w okolicach Sztumu i Malborka, w Wejherowie,  Gdańsku - Stogach, w powiecie tucholskim.

- Nie byliśmy poszukiwaczami przygód. To nie było życiowe awanturnictwo. Nie bawiliśmy się w Indian. Szliśmy do lasu przekonani, ze będzie wojna światowa. Nie mieliśmy złudzeń czego możemy spodziewać się po komunistach i ich mocodawcach – wspominał przed dziesięciu laty w rozmowie z nami Olgierd Christa ps. „Leszek”, który objął dowodzenie szwadronu po śmierci ppor. Zdzisława Badocha „Żelaznego” w  Borach Tucholskich. 

- Ludzie patrzyli na nas ze zdziwieniem. Początkowo z rezerwą. Oto widzieli wojsko w mundurach, w biały dzień, pod bronią – wspominał mieszkający po wojnie w Gdańsku Christa.   

Sanitariuszka „Inka”

17-letnią sanitariuszkę Danutę Siedzikównę ps. „Inka” UB aresztowało we Wrzeszczu. Przybyła po lekarstwa dla żołnierzy szwadronu „Leszka”. Ostatnie opatrunki zostawiła na piersiach rannych milicjantów w Tulicach koło Sztumu. Nie zdążyła ich opatrzyć. Co przeszła w śledztwie można sobie wyobrazić. Rozstrzelanie dla tej 17-letniej dziewczyny było wybawieniem. Nie wydała nikogo. Nie zdradziła punktów kontaktowych.  Mówiła: - Lepiej, że ja jedna zginę. Wyrok na „Ince” wykonano 28 sierpnia 1946 r. Wraz z nią rozstrzelano „Zagończyka”. Obecny przy egzekucji ksiądz spowiednik Marian Prusak wspomina, że skazańcy krzyknęli „Niech żyje Polska” – tuż przed komendą „Po zdrajcach narodu ognia!” W 1949 księdza aresztowano go pod zarzutem szpiegostwa. Spędził w więzieniu trzy i pół roku. 

Kogo nam zabrakło

W marcu 1968 r. Władysław Gomułka, przemawiając do aktywu partyjnego, tak opisywał Pawła Jasienicę (Lecha Leona Beynara, ps. „Nowina”), insynuując jego agenturalność:
- Śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. 
Dla „sprawy” pognębienia wroga sekretarz partii - o ironio, uciekł się do powszechnego przeświadczenia, ze praca dla „oręża” partii to hańba, a z przeciwnikiem można walczyć   insynuacją. Przykład „Nowiny” pokazuje ile Polska straciła wraz ze śmiercią partyzantów niezłomnych. - Wychodzi pan na wolność. Zobaczymy czy się to Polsce opłaci – miał powiedzieć do Jasienicy jeden ze śledczych MBP.

Gdyby nie wstawiennictwo w jego sprawie Bolesława Piaseckiego i decyzji „szarej eminencji” Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Luny Brystygierowej,  nigdy nie przeczytalibyśmy „Polski Piastów”, „Polski Jagiellonów” i „Rozważań o wojnie domowej”.  Jasienica spocząłby w bezimiennym grobie, jak setki jego kolegów.
To z efektów „pracy” Brystygierowej, Jakuba Bermana, Józefa Światły (pierwotnie - Izaaka Fleischfarba), Józefa Różańskiego (właść. Józef Goldberg), Romana Romkowskiego (właśc. gen. Natan Gruenspan-Kikiel), Anatola Fejgina i Mieczysława Mietkowskiego (właśc. Mojżesz Bobrowicki) korzystali właściciele PRL.  Obrońcy zwyrodnialców z komunistycznego aparatu represji powiadają broniąc ich przed odpowiedzialnością – „to dziś starzy, schorowani ludzie”. Z ub-eckich katowni niejeden młody chłopak, czy śliczna dziewczyna, wychodzili - o ile wyjść zdołał, jako starzy, schorowani ludzie. 

Epilog

Ppłk. Antoni Olechnowicz ps. Pohorecki, ostatni Komendant Okręgu Wileńskiego AK ,  mjr Zygmunt Szendzielarz ps. „Łupaszka”, por. Lucjan Minkiewicz, ps. „Wiktor”, żołnierz 6. Brygady oraz por.  Henryka Borowskiego ps. „Trzmiel” 8 lutego 1951 r. zostali rozstrzelani w piwnicy więzienia na Mokotowie. Tracili życie w kilkunastominutowych odstępach.

Patrząc na wmurowane w świątyniach epitafia, słuchając płyty „Myśmy rebelianci. Piosenki Żołnierzy Wyklętych”  grupy De Press  pomyślmy o żołnierzach z AK, WiN i NSZ, którzy nie złożyli  broni, którym aresztowano dowódców, pozbawiono domów rodzinnych, zaszczutych, zdradzonych przez aliantów. Po wyzwoleniu przygotowano im obozy w Riazaniu, Rembertowie, na Mokotowie, w Rawiczu, Fordonie, w Nowinach k. Lublina, na Majdanku, na lubelskim Zamku, w Jaworznie. Po stronie reżimu stała obca siła. Słuszność - po stronie żołnierzy z ryngrafami, którym w śledztwie łamano ręce, żebra i życiorysy. Wspomnijmy niektórych: rotmistrz Witold Pilecki, organizator ruchu oporu w KL Auschwitz, August Emil Fieldorf „Nil”, komendant Kierownictwa Dywersji KG AK, Jan Rodowicz ps. Anoda”, harcerz, porucznik batalionu „Zośka”, cichociemny Hieronim Dekutowski „Zapora”, Józef Kuraś „Ogień” z Podhala, Władysław Łukasiuk „Młot”, legendarny partyzant na Podlasiu, rozpracował tajemnicę V1, Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, Kazimierz Kamieński „Huzar”, legendarny partyzant z powiatu Wysokie Mazowieckie, Zdzisław Broński „Uskok” i wielu innych. Ostatnie leśne oddziały pod dowództwem mjr. Jana Tabortowskiego „Bruzdy” (zginął w 1954 r.) i ppor. Stanisława Marchewki „Ryby” działającego na Białostocczyźnie, zlikwidowano nad Biebrzą w marcu 1957 r. 21 października 1963 roku w obławie SB i MO we wsi Majdan Kozic Górnych na Lubelszczyźnie zginął Józef Franczak „Lalek”, ostatni żołnierz podziemia niepodległościowego.
Gdy  zapadły wyroki śmierci na żołnierzy „bandyckiej” AK zarzucano im terroryzm, współpracę z Gestapo, mordowanie członków lewicowego podziemia. Nikt z oprawców w sędziowskich i prokuratorskich togach nie poniósł za te zbrodnie sądowe odpowiedzialności.

Wbrew oczekiwaniom przy rozstrzygnięciu sprawy polskiej zwyciężyły nie zasady słuszności i zobowiązania międzynarodowe, lecz fakty dokonane i narzucone. Los Polaków nie będzie jednakowy. Jedni borykać się będą w kraju z okrutną rzeczywistością państwa policyjnego, inni zostaną w wolnym świecie, by stać się ustami niemych. Droga nasza jest trudna, lecz u jej kresu spełni się Polska naszych żarliwych pragnień, wolna i niepodległa.
Odezwa rządu RP w Londynie z 26.06.1945 r.

Artur S. Górski
[fot. zolniezewykleci.pl]

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook