Jedynie prawda jest ciekawa


"Sieci Historii" o wojnie domowej Piłsudskiego

20.05.2013

Przez cztery dni – do 15 maja – w Warszawie toczyły się krwawe walki pomiędzy popierającymi zamach oddziałami sprowadzonymi do stolicy przez zwolennika Piłsudskiego gen. Lucjana Żeligowskiego a siłami wiernymi rządowi Wincentego Witosa i prezydentowi Stanisławowi Wojciechowskiemu - pisze w miesięczniku "Sieci Historii"

12 maja przypadała kolejna rocznica zamachu stanu dokonanego w 1926 r. przez byłego naczelnika państwa marszałka Józefa Piłsudskiego. Bodaj najwybitniejszy polski historyk Władysław Konopczyński pisze na temat tych wydarzeń, mówiąc wprost o wojnie domowej („Historia polityczna Polski 1914–1939”, ss. 120–121), która rozpętała się wówczas na ulicach stolicy Polski.

Rzeczywiście, walki były wyjątkowo krwawe i pociągnęły za sobą śmierć niemal 400 osób (w tym ponad 150 cywili), a ponad 900 osób (w tym 300 cywili) zostało rannych. Zamach majowy nie był więc – jak mogłoby się nam wydawać z perspektywy ponad 80 lat – bezkrwawym przejęciem władzy przez niekwestionowanego przywódcę narodu, lecz krwawym i uporczywym zmaganiem między uzurpatorami a legalnym rządem.

Ofiara

Celem zamachowców było obalenie rządu Wincentego Witosa, bodaj pierwszego od chwili powstania Sejmu w 1922 r. rządu, który miał szansę dysponować stabilną większością parlamentarną. Popierało go bowiem pięć centrowych i prawicowych stronnictw polskich: począwszy od konserwatywnego Stronnictwa Chrześcijańsko-Narodowego, poprzez endecki Związek Ludowo-Narodowy, chadeckie Polskie Stronnictwo Chrześcijańskiej Demokracji, ludowy PSL „Piast” – partię samego premiera – i Narodową Partię Robotniczą.To porozumienie polityczne było poszerzoną o NPR wersją koalicji narodowo-chadeckiej z 1923 r. – zwanej pogardliwie „ChjenoPiastem” od nazwy wyborczego porozumienia prawicy, Chrześcijańskiej Jedności Narodowej. Panujący w 1926 r. układ polityczny w Sejmie w praktyce nie pozwalał na wyłonienie innej stabilnej większości. Licząca 444 posłów Izba dzieliła się bowiem na cztery zasadnicze bloki stronnictw: prawica (tzn. kluby ZLN i SChN) dysponowała w nim 120 głosami, centrum (złożone z PSL „Piast”, NPR i Chrześcijańskiej Demokracji oraz grupki posłów katolicko-ludowych) miało ich 114, polska lewica (5 stronnictw w tym m.in. PPS i PSL „Wyzwolenie”) – 111, a mniejszości narodowe (Żydzi, Niemcy, Ukraińcy, Białorusini i jeden Rosjanin) – 82. Pozostający samotnie na skrajnej lewicy komuniści mieli 13 posłów. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że każdy rząd miał a priori przeciwko sobie niemal 100-osobową opozycję, bowiem mniejszości narodowe oraz komuniści trwali w permanentnej opozycji wobec państwa polskiego i sprzeciwiali się polityce kolejnych gabinetów rządowych niezależnie od ich kierunku politycznego.

Można więc powiedzieć, że koalicja powstała w maju 1926 r. miała wszelkie przesłanki, by być podstawą sprawnego rządu ze stabilnym – jak na polskie warunki – poparciem parlamentarnym. Koalicjanci szli po władzę ze swoją koncepcją reformy konstytucji marcowej poprzez wzmocnienie władzy wykonawczej i wprowadzenie sądownictwa konstytucyjnego. Rząd Witosa miał także zamiar działać na rzecz stabilizacji gospodarczej i ograniczać wydatki państwa. Ten kierunek przemian gwarantował swoją osobą minister skarbu Jerzy Zdziechowski. Piłsudski uważał jednak rząd Wincentego Witosa za „rząd nieprawości”. Pytanie, czy rzeczywiście był on tak fatalny? Zasiadali w nim przecież: jako premier doświadczony parlamentarzysta Witos, który w okresie natarcia bolszewików na Warszawę w 1920 r. stał na czele Rady Obrony Narodowej; jako minister skarbu wspomniany już Zdziechowski, który był wybitnym ekonomistą i kontynuatorem dokonań Władysława Grabskiego; Ministerstwem Oświecenia Publicznego kierował główny architekt konkordatu z 1925 r. – Stanisław Grabski, brat Władysława. W składzie rządu zasiadał także jako minister pracy Jan Stanisław Jankowski – były legionista, żołnierz I Brygady, a w okresie II wojny światowej przyszły delegat Rządu na Kraj z ramienia chadecji.

Można więc powiedzieć, że tylko wtedy moglibyśmy podzielić zdanie marszałka, gdybyśmy uznali, że miarą nieprawości było po prostu sprzeciwianie się woli politycznej Józefa Piłsudskiego...

Przyczyny i cele zamachu

Piłsudski i jego zwolennicy podawali kilka powodów swego zbrojnego wystąpienia. W dniach majowych wojskowi demonstranci propiłsudczykowscy wychodzili na ulicę, krzycząc: „Nie damy rozkradać Polski”. Sam przywódca wojskowego buntu twierdził, że rząd centroprawicowy sprowadzi na Polskę „przekupstwa wewnętrzne i nadużycia rządowej władzy bez ceremonii we wszystkich kierunkach dla partyjnej i prywatnych korzyści”, oskarżając tym samym Witosa i partie centroprawicy o szkodliwe praktyki korupcyjne. Za „główne zło” były naczelnik państwa uważał „panowanie rozwydrzonych stronnictw nad Polską, zapominanie o imponderabiliach, a pamiętanie tylko o groszu i korzyści”. Cały obóz polityczny, który objął władzę w wyniku zamachu stanu, nazwał się nawet „sanacją”, uważając przejęcie przez siebie władzy za równoznaczne z uzdrowieniem moralnym polskiego życia publicznego.

Więcej w miesięczniku "Sieci Historii".

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook