Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosjanie zrobili rzeź

04.11.2014

20 lat temu doszło do Rzezi Pragi. 4 listopada 1794 r. wojska rosyjskie pod dowództwem gen. Aleksandra Suworowa wymordowały ok. 20 tys. bezbronnych mieszkańców warszawskiej Pragi.

- Niech to, co 220 lat temu zjednoczyło Polaków w walce o suwerenność kraju, będzie także dziś siłą jednoczącą nasz naród - zaapelował bp Marek Solarczyk. - Wspominając wydarzenia z naszej narodowej historii nie możemy zapomnieć o ich duchowym wymiarze i więzi z tymi którzy wówczas w sposób bestialski zostali zamordowani  - zwrócił uwagę.

Przypomniał, że wśród tych, którzy wówczas zginęli, byli nie tylko ludzie w sile wieku, ale także dzieci, matki i osoby starsze. Nikogo nie oszczędzano. - Większość z nich zabito tylko dlatego, że byli Polakami. Za ofiarę ich życia, bohaterstwo i heroizm należy się im wdzięczność i cześć - podkreślił biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej.

Zwrócił także uwagę, że 220. rocznice insurekcji kościuszkowskiej i Rzezi Pragi są również pytaniem o nasz dzisiejszy stosunek do Ojczyzny.

- Pomimo przynależności do różnych wyznań, narodowości i różnego statusu społecznego, nasi przodkowie potrafili razem stanąć do walki w obronie tego, co nazywamy Polską. Warto zatem zastanowić się czy to, co było siłą, która ich złączyła, jest siłą, która także dzisiaj może zjednoczyć nasz naród - zauważył bp Solarczyk.

4 listopada 1794 r. w ciągu kilku godzin oddziały pod dowództwem gen. Aleksandra Suworowa wymordowały ok. 20 tys. bezbronnych mieszkańców warszawskiej Pragi. W konsekwencji upadła insurekcja kościuszkowska i doszło do trzeciego rozbioru Polski, a następnie 123 lat niewoli.

W intencji zabitych i oprawców we wtorek w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana o godz. 18.00 odbędzie się uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ordynariusza diecezji abp. Henryka Hosera. Po liturgii nastąpi przemarsz pod Krzyż upamiętniający ofiary rzezi, gdzie zostaną zapalono znicze i złożone wiązanki kwiatów.

Eucharystię poprzedzi koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Wojska Polskiego.

Przypominamy fragmenty eseju Tomasza Łysiaka z poprzedniego numeru tygodnika  „wSieci”.

- Finał kościuszkowskiej insurekcji był potwornym aktem barbarzyństwa, czerwonymi od krwi wodami Wisły spływały trupy warszawiaków bestialsko zabitych przez Rosjan - 
pisze w swoim historycznym eseju Tomasz Łysiak, przypominając Rzeź Pragi. Publicysta tygodnika wychodzi w swoich rozważaniach od refleksji poświęconych budowie kolejnych pomników w Polsce.

- Budowa pomnika dla bolszewickich najeźdźców, którzy zmarli w obozach jenieckich – oto żądanie, jakie śmie kie­rować w polską stronę najbrutalniejszy i najokrutniejszy nasz dawny ciemiężyciel. Rosja – główna zewnętrzna siła sprawcza upadku Polski w wieku XVIII – zapisywała krwią naszych przod­ków kolejne karty dziejów polskich. Trzeba by długich lat pracy, by przywrócić pamięć o wszystkich bestialstwach popełnianych przez stulecia, wieki rozbiorów czy sowieckiej dominacji, aby obraz rosyjskiego potwora na powrót stał się dla Polaków zgodny z prawdziwym duchem imperium moskiewskiego. Jednym z pierwszych pomników powinien być monument wystawiony na cześć tych, których Rosjanie wymordowali w okrutny sposób na Pradze w roku 1794 - czytamy.

Łysiak w barwny sposób opowiada i przybliża relacje, które zachowały się z tamtych czasów. Jedna z nich dotyczy reakcji na zatrzymanie przez Rosjan Tadeusza Kościuszki.

 - Henryk Mościcki przytoczył te relacje, dodając, że w całym mie­ście widziano ludzi, którzy zachowywali się tak, jakby postradali zmysły. Chodzili po ulicach „z obłąkanym wzrokiem, załamując ręce, uderzając głową o mur, zawodząc głośno”. Ogiński uzupełnił swój opis: „Widziano w tym dniu nieszczęsnym wielu, zbytkiem żałosnego uczucia przyprawionych o słabość; widziano niewiasty mdlejące, widziano dzieci nawet, topiące we łzach swe oczy i py­tające się rodziców, gdzie jest kochany Kościuszko?” - pisze Łysiak.

I relacjonuje, jak wyglądało nastawienie mieszkańców Warszawy, którzy - mimo braku szans - podjęli nierówną walkę z agresorem.

- Tłum warszawiaków ruszył podobno w stronę Jeziornej, by oswobodzić naczelnika z rąk Moskali, ale oczywiście nie było to możliwe. Tak więc dni te były przepełnione smutkiem i goryczą z racji przewidywanego upadku. Jednak i wtedy duch nie gasł, nie zamierzano składać broni. Zapewne mogliby wytknąć takie zacho­wanie ówczesnym polskim bojownikom dzisiejsi „historiofantaści” (nie śmiem ich nazwać „realistami”) spod sztandarów Zychowicza czy Ziemkiewicza. Powinni oni konsekwentnie besztać wszelkie próby oporu czy nadużywanie heroicznych postaw. Takiej choćby jak adiutanta kościuszkowskiego, porucznika Henkiela, który sam oddał się Rosjanom do niewoli, by służyć nadal ukochanemu do­wódcy. Od wariatów powinni wyzwać Radę Najwyższą Narodową, która kierując myśli narodu ku pojmanemu wodzowi, wzywała do oddania „hołdu cnocie męża tego, który stał się ofiarą dla ojczy­zny”, a przy tym od razu zachęcała gorąco „do stałego wytrwania w przedsięwziętych powstania zamiarach”. Takie warszawiacy słyszeli prośby: „Chrońcie się rozpaczy… Przy­pominajcie sobie święte hasło: zginąć lub żyć wolnymi. Trwajcie w jedności ducha, podwajajcie gorliwość i męstwo wasze, a Bóg łaskawy jeszcze dobrej sprawie pobłogosławi”. I mimo że nikt już nie wierzył w szczęśliwe zakończenie i w to, że insurekcja może mieć jakieś szanse powodzenia, przystąpiono do obrony Warszawy, sypiąc szańce, szykując się do walki w umocnieniach mających kształt trójkąta i opierających się o Wisłę - czytamy.

- Obok warszawskiej cerkwi na Pradze stoi mały stalowy krzyż. Przez lata opiekowali się nim ludzie, którzy wiedzieli, iż to skromna, symboliczna mogiła upamiętniająca śmierć kilkunastu tysięcy tych, którzy zginęli bestialsko zamordowani przez Rosjan tylko dlatego, że byli Polakami - pisze Łysiak.

Niestety, i ten pomnik przegrywał w III RP z wielkim monumentem poświęconym „Czterem Śpiącym”… Czy kiedyś uda się naprawić to skandaliczne zaniedbanie?

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

lw, KAI, jkub, „wSieci”

[fot. Wikimedia Commons/wilanow-palac.art.pl]

Słowa kluczowe:

rzeź

,

Praga

,

Warszawa

,

rosjanie

,

mord

Warto poczytać

  1. kust67 26.05.2017

    Lech Kaczyński uhonorowany pośmiertnie

    Lech Kaczyński został pośmiertnie uhonorowany w piątek nagrodą IPN „Kustosz Pamięci Narodowej”. To 16. edycja wyróżnienia przyznawanego za aktywne upamiętnianie historii narodu polskiego w latach 1939-89.

  2. polxx5 25.05.2017

    69 lat temu zginął rtm. Witold Pilecki

    69 lat temu, 25 maja 1948 r., władze komunistyczne wykonały wyrok śmierci na rotmistrzu Witoldzie Pileckim.

  3. IMG4290t5583fdb2m800x69226494 24.05.2017

    Lech Kaczyński laureatem nagrody "Kustosz Pamięci Narodowej"

    Instytut Pamięci Narodowej ogłosił w środę laureatów nagrody "Kustosz Pamięci Narodowej", która przyznawana jest za aktywne upamiętnianie historii narodu polskiego w latach 1939-1989. Wśród wyróżnionych osób i instytucji jest prezydent Lech Kaczyński.

  4. Pilecki4-1456v456sv5a6vb 23.05.2017

    „Panny Wyklęte” w hołdzie Pileckiemu

    Pod hasłem „Chwała Rotmistrzowi!” w murach dawnego więzienie MBP przy Rakowieckiej odbędzie się specjalny koncert w hołdzie Witoldowi Pileckiemu.

  5. pulkownik-Kuklinski-dfhjdgfvh 23.05.2017

    33 lata temu sąd skazał Kuklińskiego na śmierć

    Pułkownik przekazał Amerykanom ponad 40 tys. stron dokumentów, m.in. dotyczących wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

  6. Polska-wielki-Projekt-fffggddddssssshghfg 22.05.2017

    O II wojnie na Kongresie "Polska Wielki Projekt"

    "Zwycięża widzenie II wojny na masową skalę, że dobrzy wygrali, a źli przegrali".

  7. RuszarJozef 20.05.2017

    Ruszar: "Niczego nie żałuję"

    - Niczego nie żałuję z tamtych czasów - mówi Józef Ruszar, jeden z założycieli Studenckiego Komitetu Solidarności.

  8. IPN-fdfsdadasdg 19.05.2017

    IPN namawia do przekazywania dokumentów

    Uruchamia też nowy portal "Archiwum Pełne Pamięci" informujący jak można przekazać te materiały.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook