Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rok po Majdanie Ukraińcy wciąż walczą

21.11.2014

Ukraińcy uznają, że dzięki walce na Majdanie stali się prawdziwym narodem. Ich wolność i niepodległość wykuwa się jednak z trudem. Wciąż walczą o podmiotowość z agresywną Rosją.

Ukraińcy obchodzą pierwszą rocznicę Euromajdanu, masowych protestów, po których - jak twierdzą - stali się prawdziwym narodem. Protesty przywróciły ludziom godność i obaliły dyktatora. Po nich wojnę Ukrainie rozpoczęła Rosja, co doprowadziło do utraty przez Ukrainę części terytoriów.

Dziś naród ten walczy z agresją sąsiedniej Rosji i z systemem, który ludzie chcą zmienić, by w końcu wyrwać się z objęć świata postsowieckiego; rewolucja jeszcze się nie zakończyła - uprzedzają Ukraińcy.

"Euromajdan, który nazywamy Rewolucją Godności, był ogromnym sukcesem. Doprowadziliśmy do usunięcia krwawego i skorumpowanego dyktatora, byłego prezydenta Wiktora Janukowycza, i podpisaliśmy umowę stowarzyszeniową z UE. Główne postulaty Euromajdanu zostały zrealizowane" - mówi prof. Ołeksij Harań, dyrektor Szkoły Analityki Politycznej w Akademii Mohylańskiej w Kijowie.

Uczony był jednym z uczestników protestów na Majdanie Niepodległości w ukraińskiej stolicy, które rozpoczęły się 21 listopada ubiegłego roku po decyzji rządu ówczesnego premiera Mykoły Azarowa o wstrzymaniu przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Dziś uważa, że rewolucja dała dobry początek przemianom, które mogą całkowicie odmienić jego kraj.

"Przeprowadziliśmy demokratyczne i uznane przez świat wybory prezydenckie i parlamentarne. Stworzyliśmy warunki do dalszego rozwoju, co daje szanse na reformy w tych sferach, gdzie jeszcze nie doszło do zasadniczych zmian. Jest to walka z korupcją, reforma sądownictwa oraz lustracja" - zaznacza.

Jeśli reform nie będzie, Ukraińcy mogą ponownie wylec na główne place swoich miast - zgadzają się uczestnicy okrągłego stołu poświęconego pierwszej rocznicy Euromajdanu, który przeprowadzono w siedzibie państwowej agencji informacyjnej Ukrinform w Kijowie.

"Dla wielu w gabinetach władzy groźba wybuchu kolejnego Majdanu jest problemem, dla mnie nie. Jeśli władze stracą legitymację, ludzie znów mogą wyjść na ulice. Uważam, że paniczny strach przed protestami, który odczuwają rządzący, jest czynnikiem pozytywnym" - powiedział Mustafa Najem, były dziennikarz, który w wyniku październikowych wyborów parlamentarnych został deputowanym Rady Najwyższej z ramienia prezydenckiego Bloku Petra Poroszenki.

Pierwsi uczestnicy protestów zebrali się na Majdanie Niepodległości w Kijowie 21 listopada ub.r. właśnie w odpowiedzi na jego apel. Po wpisie Najema na Facebooku, w którym nawoływał do rozpoczęcia protestu przeciwko rezygnacji władz ze zbliżenia z UE, na ten główny plac stolicy Ukrainy stawiło się ok. dwóch tysięcy ludzi. W kolejnych dniach było ich coraz więcej.

Pytany dziś, czy biorąc pod uwagę to, że w walkach z milicją zginęło ponad 100 osób, oraz wydarzenia, które nastąpiły po protestach, powtórzyłby swój apel, odpowiada twierdząco.

"Wiem, że życie ludzkie ma najwyższą wartość. Byłem na Majdanie, widziałem, jak oni ginęli. Rozumiem jednocześnie, że jakakolwiek próba oderwania się od Rosji skończyłaby się dla nas tak samo jak teraz. Najważniejsze jest to, że byliśmy w stanie zaszczepić władzom strach przed społeczeństwem. W Rosji i na Białorusi to się nie udało. Jeślibyśmy tego nie zrobili na Majdanie, dziś byłoby gorzej" - podkreśla Najem.

Świeżo upieczony polityk podziela opinię, że rewolucja na Ukrainie jeszcze się nie zakończyła. "Chciałbym jednak, by kolejny Majdan nie odbywał się na ulicach, lecz w parlamencie. Majdan zaczął się od konkretnego postulatu, od podpisania umowy z UE. Umowa została podpisana, a teraz należy wcielać ją w życie w Radzie Najwyższej" - zaznacza.

Historyk Wołodymyr Wiatrowycz, szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, wskazuje, że wydarzenia ostatniej zimy na Majdanie w Kijowie nie były wyłącznie buntem przeciwko skorumpowanej ekipie obalonego Janukowycza i wyrazem dążenia Ukraińców do życia w innym świecie.

"Euromajdan był buntem, który z czasem przerósł w powstanie antysowieckie. Ukraina Janukowycza była państwem o modelu typowo radzieckim. Mieliśmy przywódcę, który stosował represje, pojawili się więźniowie polityczni, cenzura, a w końcu strzelanie do demonstrantów. Było to powstanie antysowieckie, bo jednym z jego głównych symboli stał się +leninopad+" - powiedział, nawiązując do zapoczątkowanego w czasie protestów procesu obalania pomników Lenina na Ukrainie.

Piosenkarka Rusłana, która podczas Euromajdanu zagrzewała uczestników protestów ze sceny w centrum Kijowa, nazywa wydarzenia, które rozpoczęły się w jej kraju przed rokiem, walką dobra ze złem.

"Majdan to miejsce, w którym zaczęła zmieniać się historia świata. Walka dobra ze złem trwa tutaj, na Ukrainie. Majdan powstał przeciwko korupcyjnemu systemowi, który nie został jeszcze zniszczony. Właśnie tego obawia się prezydent Rosji Władimir Putin" - powiedziała.

"Putin myśli, że Majdan to wirus i choroba, i nie szkoda mu rakiet ani pieniędzy na propagandę, by tego wirusa zwalczyć. A Majdan to oczyszczenie, to lek dla społeczeństwa. My ten lek dostaliśmy. Mam nadzieję, że niebawem ten lek dotrze i do Rosji" - mówiła Rusłana podczas obrad okrągłego stołu.

W środę ukraińska fundacja Demokratyczni Inicjatywy zaprezentowała rezultaty badań opinii publicznej przeprowadzonych w związku z pierwszą rocznicą Euromajdanu. Wynika z nich, że w protesty w różny sposób zaangażowane było 20 proc. ukraińskiego społeczeństwa. Najwięcej było mieszkańców zachodnich i centralnych obwodów kraju.

W skali całego kraju prawie 40 proc. respondentów uważa, że Euromajdan był wyrazem świadomej walki obywateli o swoje prawa, a 17 proc. sądzi, że protesty były spontaniczne. 31 proc. obywateli uważa, że Euromajdan był przewrotem. W tej grupie 16 proc. jest zdania, że był on przygotowany przez opozycję, a 15 proc. - że doszło do niego przy wsparciu Zachodu.

W opanowanym przez separatystów i wojska rosyjskie Donbasie ponad 70 proc. respondentów uważa, że Euromajdan był przewrotem, choć w opinii 11 proc. mieszkańców tego regionu była to "walka obywateli o swe prawa".

TK,PAP

Słowa kluczowe:

Rosja Ukraina

,

Rosja

,

Ukraina

,

polityka

Warto poczytać

  1. fe33054d649142bba6186c7c728278cb 18.01.2017

    Będą kolejne procesy byłych esesmanów

    Dawni strażnicy obozów koncentracyjnych byli do niedawna bezkarni, ponieważ warunkiem skazania było udowodnienie indywidualnej winy oskarżonego.

  2. PolishArmyParadewaf-2012-1502-291945 17.01.2017

    72. rocznica wkroczenia 1 Armii WP do Warszawy

    "Upiorne +wyzwolenie+ trupa miasta i upiorna defilada na jego cmentarzysku” - pisał o tym wydarzeniu we wspomnieniach Jeremi Przybora.

  3. Zrzut-ekranu-2017-01-16-o-145147 16.01.2017

    Odkryto nieznane obiekty w Treblince

    W listopadzie 2016 roku zakończyły się badania obozu pracy w Treblince, przeprowadzone przez zespół geodetów na zlecenie MKiDN.

  4. building-922529960720 14.01.2017

    Najstarszy warsztat szklarski na terenie Polski

    Popękane szklane paciorki, przetopione fragmenty szkła i szklane "łezki" - to m.in. świadectwa po warsztacie szklarskim, który działał ok. 2 tys. lat temu na górze Grojec w Żywcu. Być może jest to najstarsze tego typu miejsce na terenie Polski.

  5. MWankowiczMonteCassino 10.01.2017

    125 lat temu urodził się Melchior Wańkowicz

    Melchior Wańkowicz urodził się 10 stycznia 1892 w rodzinnym majątku Kałużyce położonym nieopodal Mińska na Białorusi.

  6. mid-17109223 09.01.2017

    96. urodziny ostatniego żyjącego Cichociemnego

    Kapitan Aleksander Tarnawski ps. Upłaz i Wierch - obchodzi 96. urodziny. Podczas poniedziałkowej uroczystości jubilat otrzymał medal "Pro Patria".

  7. tav 07.01.2017

    Zniszczono tablicę upamiętniającą ofiary II WŚ

    Do skandalicznego aktu chuligaństwa doszło w Warszawie.

  8. IMG0335 05.01.2017

    Uroczystości z okazji rocznicy powstania AK

    Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zapowiada uroczyste obchody.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook