Jedynie prawda jest ciekawa

Rocznica walk o wolną Polskę

29.11.2011

29 listopada mija 181. rocznica wybuchu powstania listopadowego. Niemal dwa wieki temu polscy patrioci stanęli z bronią w ręku do walki o wolną i niepodległą Polskę. Warto dziś przypominać o ich heroicznej decyzji.

Nawet w czasach wielkiego zniewolenia w sercach Polaków kultywowana była polskość oraz przywiązanie do ojczyzny. Polacy dawali o tym znać wielokrotnie, sięgając po broń, by wywalczyć niepodległość dla swojego kraju. Podobnie było w nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku. Młodzi ludzie, związani z wojskiem, postanowili wtedy dokonać ataku na rosyjskiego księcia Konstantyna. Był on gubernatorem w Królestwie Polskim, okupowanym przez Moskwę. Bohaterscy, głównie młodzi, ludzie zaatakowali siedzibę Konstantego, chcąc wziąć go do niewoli. Zainaugurowane przez nich powstanie zmusiło gubernatora do ucieczki. Zagrożenie w jego oczach było na tyle duże, że musiał się ośmieszyć przebierając się w damskie ubrania. W ten sposób udało mu się uciec przed powstańcami.

Bojownicy o wolną Polskę nie zrazili się jednak ucieczką Konstantyna. Co więcej, ich akcja zyskiwała coraz więcej zwolenników. Powstanie rozpoczęli przedstawiciele młodej inteligencji, jednak do walki przyłączali się również przedstawiciele innych stanów. W końcu utworzył się silny, kilkunastu tysięczny, tłum, który wspólnie zdobył warszawski Arsenał. Doszło tam do pojmania kilku wysokich rangą oficerów, którzy zostali rozstrzelani.

Zaledwie dzień po wybuchu powstania listopadowego Rosja stworzyła Straż Bezpieczeństwa, której zadaniem miało być rozbrojenie Polaków. Jednak opór i duch walki o wolność kraju był zbyt duży. Rosjanom nie udało się uspokoić nastrojów. Bunt wśród polskiego społeczeństwa stawał się coraz większy. Przyłączali się do niego nowi zwolennicy. W końcu powstanie ogarnęło większość polskich terenów. Polacy odzyskali autonomię i zręby suwerenności. Zaledwie kilka tygodni po wybuchu walk, przywódcy powstania zaczęli zmieniać taktykę i rozpoczęli działania polityczne.

Polska delegacja udała się na rozmowy z carem, w czasie których próbowano wymusić na władzy rosyjskiej przestrzeganie ustaleń konstytucji z 1815 roku, rozciągnięcie jej postanowień na Litwę, Wołyń i Podole, zwołanie Sejmu z udziałem posłów z ziem zabranych, natychmiastowego opuszczenia terytorium Królestwa Polskiego przez wojska rosyjskie. Jednak rozmowy nie dały niczego. Car zamiast przystać na polskie postulaty rozpoczął przygotowania do ostatecznej rozprawy z powstańcami. Wydał ukaz o przeprowadzeniu mobilizacji korpusu interwencyjnego pod dowództwem feldmarszałka Iwana Dybicza, który miał stłumić powstanie.

W ramach działań związanych z ponownym zdominowaniem Polski, Rosja rozpoczęła w lutym 1981 roku szeroko zakrojone działania wojenne. Żołnierze wkroczyli na polskie tereny i zaczęły toczyć bitwy z powstańczymi oddziałami. Choć w pierwszym okresie powstańcy odnotowywali sukcesy w walce z rosyjskimi wojskami, w końcu Rosji udało się zdobyć przewagę. Przyczyniło się do tego wiele błędów polskich dowódców wojskowych, którzy m.in. nie wykorzystywali polskich sukcesów i zbyt późno kontratakowali Rosjan. Powstańcy walczyli o wolną Polskę przez niemal rok. Niestety, ostatecznie nie udało im się osiągnąć zamierzonych celów. Powstanie upadło 21 października 1831 roku.

Walka powstańców od początku wydawała się beznadziejna. W sensie militarnym ich działanie graniczyło niemal z szaleństwem. Nie mieli żadnych szans w walce ze znacznie silniejszymi oddziałami rosyjskiej armii. Nie wspierała ich część rodaków, nie wstawili się za nimi przywódcy polityczni z innych krajów, a powstanie skutkowało wieloma represjami oraz antypolskimi działaniami Rosji. Jednak mimo tego powstańcy chcieli walczyć o wolną Polskę, chcieli żyć w kraju, który kochają i sami rządzić swoim życiem. To skłoniło ich do wypowiedzenia gigantycznemu wrogowi wojny. Wojny beznadziejnej, ale koniecznej. Bez tych wojen, bez powstań Polska mogłaby się nigdy nie odrodzić. Polskość trzeba w sobie kultywować, a powstańcy robili to w sposób bardzo dobry.

Dziś przywiązanie do ojczyzny i poświęcanie się dla kraju uchodzi w Polsce za przejaw staroświeckości i jest powodem kpin. Warto więc przypominać, że nasi przodkowie podchodzili do patriotyzmu na poważnie. Oni dla swojej ojczyzny byli w stanie poświęcić wiele, nawet życie. Dziś takie postawy zdają się być często obce w Polsce. Co szczególnie bolesne, często nawet osoby publiczne nie są w stanie stanąć w obronie polskich interesów. Symbolicznym obrazem różnicy w podejściu do polskości i Polski między powstańcami z XIX wieku a dzisiejszą elitą polityczną są słowa Radosława Sikorskiego, wypowiedziane w przeddzień rocznicy wybuchu powstania listopadowego. W Berlinie wzywał on do budowy niemieckiej Unii Europejskiej. Przez wielu zostało to uznane za zrzeczenie się polskiej suwerenności. Różnica w podejściu do Polski zdaje się być uderzająca.

Stanisław Żaryn
[fot. Wikipedia.pl]

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook