Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rocznica strasznej zbrodni

10.04.2014

W Katyniu oraz Smoleńsku odbyły się uroczystości rocznicowe związane ze zbrodnią katyńską oraz do dziś nie wyjaśnioną tragedią z 2010 roku. Polacy żyjący w okolicach Smoleńska pamiętają o ofiarach.

Przedstawiciele Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ROPWiM) oraz ambasady RP w Federacji Rosyjskiej w czwartek, w 74. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach, uczcili w Katyniu pamięć pomordowanych.

Uroczystość żałobna, w której wzięli udział sekretarz ROPWiM Andrzej Krzysztof Kunert, ambasador Polski w FR Wojciech Zajączkowski, reprezentanci smoleńskich władz i przedstawiciele smoleńskiej Polonii, rozpoczęła się od modlitwy i złożenia kwiatów w rosyjskiej części Zespołu Memorialnego w Lesie Katyńskim.

Następnie jej uczestnicy - wśród których po raz pierwszy byli też attache wojskowi państw NATO - przeszli na Polski Cmentarz Wojenny, gdzie odbyła się msza święta w intencji ofiar Zbrodni Katyńskiej. Celebrował ją proboszcz katolickiej parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Smoleńsku o. Ptolemeusz.

Złożono kwiaty i zapalono znicze.

"Mamy do czynienia z sytuacją absolutnie bezprecedensową. W uroczystości na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu uczestniczyło kilkunastu attache wojskowych naszych sojuszników z NATO na czele z attache Niemiec, Francji i Stanów Zjednoczonych" - powiedział Kunert.

Przed uroczystością w Katyniu polska delegacja uczciła w Smoleńsku pamięć ofiar katastrofy polskiego  rządowego Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r.

Cmentarz w Katyniu, 20 km od Smoleńska, zajmuje obszar 1,4 ha. Spoczywa na nim 4 421 oficerów i podchorążych Wojska Polskiego - jeńców obozu NKWD w Kozielsku. Nekropolię tworzy sześć dużych grobów zbiorowych i dwie mogiły generałów. Groby są usytuowane po dwóch stronach alei, wiodącej do zespołu ołtarzowego z podziemnym dzwonem. Wokół cmentarza biegnie aleja, wzdłuż której umieszczono tabliczki z nazwiskami zamordowanych.

W rosyjskiej części nekropolii w Katyniu pochowane są ofiary NKWD z lat 30. Nikt nie potrafi podać ich dokładnej liczby. Historycy szacują, że jest to około 8-10 tys. osób.

TK,PAP
[Fot. PAP/Wojciech Pacewicz]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook