Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rocznica niezwykłej ucieczki

06.07.2015

Przebrany w robocze ubranie elektryka, wyszedł w towarzystwie innych elektryków na zewnątrz obozu Auschwitz. Tak 75 lat temu, 6 lipca 1940 r., z niemieckiego obozu uciekł pierwszy więzień: Polak Tadeusz Wiejowski (numer obozowy 220). Nie było by to możliwe bez pomocy polskich robotników cywilnych zatrudnionych jako elektrycy w niemieckiej firmie.

Niestety w konsekwencji tej ucieczki Niemcy przeprowadzili najdłuższy w historii apel, który trwał 20 godzin. Uczestniczyli w nim wszyscy więźniowie.

Tadeusz Wiejowski pochodził z Kołaczyc. Był szewcem. Do obozu został deportowany w pierwszym transporcie więźniów, który do Auschwitz dotarł 14 czerwca 1940 roku z więzienia w Tarnowie.

Wiejowskiemu w ucieczce pomogli polscy robotnicy cywilni, zatrudnieni jako elektrycy w niemieckiej firmie: Bolesław Bicz, Emil Kowalowski, Stanisław Mrzygłód, Józef Muszyński i Józef Patek. Czterech z nich było członkami ruchu oporu. Wiejowski, przebrany w robocze ubranie jednego z elektryków, wyszedł w ich towarzystwie na zewnątrz. Polacy dali mu także prowiant i pieniądze. Uciekinier towarowym pociągiem wydostał się z okolic obozu.

Po wykryciu ucieczki Niemcy zarządzili "stójkę" - karny apel. Trwał od godziny 18.00 6 lipca do 14.00 dnia następnego. Podczas apelu esesmani przez całą noc chodzili między szeregami więźniów, bijąc ich i kopiąc. Po raz pierwszy wymierzono również publiczną karę chłosty.

W "stójce" uczestniczyli wszyscy więźniowie obozu, 1311 osób. Wśród nich był polski Żyd Dawid Wongczewski. Do Auschwitz trafił 20 czerwca z więzienia w Wiśniczu Nowym ze śladami wyjątkowo okrutnego katowania. Wongczewski nie przeżył apelu. Zmarł w nocy z 6 na 7 lipca.

Obozowe Gestapo przeprowadziło drobiazgowe śledztwo, w wyniku którego aresztowali polskich robotników, którzy pomogli uciekinierowi. Trafili do obozu. Poddano ich okrutnemu śledztwu. Pierwotnie zostali skazani na śmierć, ale Niemcy zamienili ostatecznie karę na chłostę i osadzenie w Auschwitz. Obóz przeżył tylko Bolesław Bicz. Zmarł tuż po wojnie.

Tadeusz Wiejowski po ucieczce przez ponad rok ukrywał się w rodzinnych Kołaczycach. Jesienią 1941 roku został zatrzymany i osadzony w więzieniu w Jaśle. Został później rozstrzelany w jednym z nieczynnych szybów naftowych koło Jasła.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.

PAP/mmil

[Fot. wPolityce.pl]

CS142fotMINI

Czas Stefczyka 142/2017

PDF (5,15 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook