Jedynie prawda jest ciekawa


Powstanie styczniowe: za wolność i ojczyznę!

24.01.2013

W dniu 22 stycznia 1863 roku na sygnał Rządu Tymczasowego wybuchło największe polskie powstanie narodowe. W licznych miejscach Europy pamiętano i obchodzono pamięć po listopadowym zrywie narodu polskiego. Józef Cowen tak powiedział w swojej mowie podczas listopadowych obchodów w Newcastle w 1961 roku: „Emigracja polska wraz z legionami i męczennikami, była tak świetną, że cały kraj przez to natchniony.

Rosja pomimo wiedzy pasowała cały naród na rycerzy, a synowie Polski pielgrzymują po świecie, aby uczyć go, jaką wartość ma narodowość i prawdziwa godność patriotyczna. Najlepsi mężowie narodu uwięzieni, wygnani, pomordowani setkami, tysiącami, a jednak okrutny ciemiężca nie jest w stanie stłumić miłości Ojczyzny. Zaludnił on kopalnie Syberii, dostarczył do armii kaukaskiej kwiatu młodzieży polskiej, a jednak wielka idea polskiej narodowości wznosi się niepokalana z pośród zgniłego powietrza więzień, krwi, rusztowań...”.

Nie jesteśmy dzisiaj w stanie pojąć i odczuć powszechnego przygnębienia, jakie musiało zapanować po klęsce 1831 roku. Adam Książę Czartoryski Prezes ówczesnego Rządu Narodowego pisał do generała Lafayette'a, rozpamiętując powstanie i upadek ducha wśród warstw przodujących narodu: „Polegaliśmy na szlachetności i mądrości gabinetów”. Cisza i przygnębienie zapanowały na dalekich samotnych grobach większości demokratów – marzycieli. Jednak ich dokonania ich heroizm i bohaterstwo a szczególnie gorąca miłość do ojczyzny, odrodziła ideowo młode pokolenie, Polaków. Po 32 latach pomimo strasznego życia narodu polskiego w brutalnych warunkach stworzonych przez państwa zaborcze naród polski z dumą ponownie uniósł głowę. Rosja po swoich tryumfach nad Turcja w 1829 r. i Polską w 1831r. stała się pierwszym żandarmem Europy. Już w 1833 roku car Mikołaj wraz z Prusami i Austrią zawarł ścisłe porozumienie, wymierzone przeciw rewolucjonistom wszystkich krajów, a szczególnie przeciwko Polsce. W nim zapisano: „każdy niezależny panujący miał prawo, zarówno w razie rozruchów wewnętrznych jak i niebezpieczeństw, zagrażających krajowi z zewnątrz, wezwać ma pomoc tego z pomiędzy innych panujących, który mu się będzie wydawał odpowiednim”.

Wiele nadziei wśród środowisk emigracyjnych budziła sytuacja w czasie wojny krymskiej, rosyjsko – tureckiej z udziałem Francji i Anglii. Rosja ponosząc klęskę na polach bitewnych tej wojny, odniosła jednak w sprawie polskiej dyplomatyczne zwycięstwo. Cesarz Napoleon III zwrócił się do Anglii z propozycją postawienia, w trakcie układów pokojowych sprawę Polski. Anglia zaś odpowiedziała, że: „inicjatywa w tej sprawie byłaby niepolityczna, a jest w ówczesnych czasach niemożliwa”. Anglia również nie podjęła tego tematu, kiedy minister spraw zagranicznych Francji hr. Walewski, w imieniu swojego rządu proponował przywrócenie Polski niepodległej w granicach królestwa kongresowego. Jeszcze raz sprawa Polski została podjęta na Kongresie pokojowym (po klęsce Rosji pod Sewastopolem) w Paryżu i to przez Anglię (w sposób bardzo umiarkowany). Jednak Francja wtedy tematu Polski nie podjęła.

Klęską naszej emigracyjnej dyplomacji było zbliżenie się Francji do Rosji i Prus. Na ziemiach polskich zapadł kolejny marazm, a w kręgach bogatego ziemiaństwa zaznaczyły się tendencje lojalnościowe wobec caratu. Gdy nowy car Aleksander II w 1856 roku przybył do Warszawy to został powitany niezwykle entuzjastycznie. Gdy na balu szlacheckim w Warszawie Aleksander II wszedł na salę to opisano to zdarzenie w gazecie „Wiadomości Polskie”: „wesele i entuzjazm niekłamany porwały wszystkich, a gdy Aleksander II ukazał się na Sali przyjęto go z tak serdecznymi okrzykami, jakiej nie słyszał w polskiej stolicy żaden z poprzedników”. Wiele oczekiwano od nowego cara, pomimo, że gdy niewiele wcześniej przyjmował deputacje polską w Moskwie to powiedział: ”Wyście równie bliscy mojemu sercu jak Finlandczycy i inni rosyjscy poddani, żądam wszakże, aby przez ojca mojego porządek w niczem nie został naruszony. Dla tego też, panowie, precz z marzeniami”. W przyjmowaniu cesarza prześcigały się wszystkie warstwy ludności. Namiestnik królestwa, Gorczakow pisał do cesarza Aleksandra II w raporcie za rok 1860:” Kraj powierzony mej pieczy – jest ze swego stanu i biegu rzeczy zupełnie zadowolony, z wyjątkiem drobnej frakcji szlachty, nie mającej wpływu, a podburzanej z zagranicy przez emigrację”.

Rzeczywistość wyglądała zgoła inaczej wrzenie rewolucyjne ogarniało wiele środowisk i regionów Polski. Liczne manifestacje patriotyczne odbywały się w wielu miejscach. Przygotowania do powstania trwały. Punktem zapalnym było ogłoszenie poboru do wojska rosyjskiego, pierwszego od czasów wojny krymskiej. W nocy z 22 na 23 stycznia 1863 r. zebrane pod Płockiem oddziały powstańcze oczekiwały na bicie dzwonów, które to miały być sygnałem do wybuchu. Na odgłos dzwonów około północy, powstańcy wylegli na ulice miasta, powitał ich grad kul, gdyż wojska rosyjskie były dobrze przygotowane i już wieczorem dnia poprzedniego aresztowano część spiskowców. I tak rozpoczęła się ta nierówna wojna.

Z jednej strony jedna z największych armii europejskich, bo blisko 100 tys. uzbrojona w 176 armat a z drugiej około 8 tys. ochotniczych (na początku) oddziałów polskich uzbrojonych w kosy, strzelby myśliwskie, piki, rewolwery i pałki. Przed tą bohaterską garstką pierzchały w wielu miastach i wsiach wyćwiczone i dobrze uzbrojone wojska rosyjskie. Po pierwszych zwycięskich potyczkach, walkach, bo trudno to nazwać bitwach przyszedł moment oznaczający zbliżanie się do klęski powstańczej. Heroizm wielu tysięcy nie mógł oprzeć się nawałowi wyszkolonej armii rosyjskiej.

Były też różne tendencje wśród kręgów społeczeństwa. Były nawoływania i inicjatywy, aby tron polski oddać Wielkiemu księciu Konstantemu. Inną rolę można przypisać chłopom gdyż w wielu regionach Polski (nie wszędzie) byli, co najmniej niechętni wobec powstania. W książce „ROK 1863” – autor Jan Grabiec, wydanej w Poznaniu w 1913 r. w 50–siątą rocznicę powstania jako jedną z przyczyn jego upadku podaje się: „Zawiódł przede wszystkim lud wiejski, ta wymarzona od czasów Manifestu Towarzystwa Demokratycznego ostoja walki o wolność Ojczyzny”. Otrzymawszy z rąk Rządu Rewolucyjnego ziemię, chłop przyjął ją, lecz nie mniej nie chwycił za broń, nie stanął w szeregach powstania. Lecz pozostając w masie swej neutralnym zupełnie, w poszczególnych, dość licznych niestety wypadkach, odegrał rolę kainowych siepaczy względem rodaków-powstańców. Szczególnie ostro przejawiła się nienawiść chłopa do „Polaków” – mieszczańskich i szlacheckich na południu Królestwa... W krasnostawskim chwytanie poszczególnych powstańców było na porządku dziennym, w całym szeregu dworów chłopi samowolnie powiązali służbę i dziedziców, odstawiając ich do władz, gdy zauważyli przygotowania powstańcze… Langiewicz (Dyktator Powstania) w odezwie swojej z 9 lutego wręcz ostrzegał przed możliwością „rzezi galicyjskiej” (Jakub Szela). Tyle z cytatów z wyżej wymienionej książki.

Najwięcej wyjątków od takiej postawy było na Podlasiu. W oddziałach Lelewela na Mazowszu było dużo chłopskich kosynierów ze wsi spod Piaseczna i Wilanowa. Na ogół postawy całej masy chłopskiej były neutralne, ale jednostki łapały za kosę, przekutą na sztorc i „szły do powstania”. Pomimo agitacji władz rosyjskich i niektórych kręgów polskich (margrabia Wielopolski) nie uzyskał powszechnego poparcia wśród chłopów projekt tworzenia straży wiejskich w celu zwalczania powstania. Gdyby było inaczej powstanie nie przetrwałoby nawet kilku tygodni. Wydane przez dowódców powstania odezwy do braci Litwinów i Rusinów pozostały bez większego echa. Na wyróżnienie zasługuje pozytywne do powstania zachowanie szlachty i chłopów na Żmudzi. Należy również pamiętać o bohaterskim udziale w powstaniu ochotników włoskich z płk. Fr. Nullo na czele. Na chwałę zasługuje utworzony przez oficera francuskiego Fr. Rochebrunne oddział a następnie pułk żuawów śmierci. Dla nich wzorem były odziały francuskie. W składanej przysiędze zobowiązywali się do zwycięstwa albo śmierci. Ostatni ich oddział poległ całkowicie w dniu 5 maja w bitwie pod Krzykawką. Należy również wspomnieć o dosyć licznym udziale mieszkańców naszego Pomorza, którzy ochotniczo w grupach, uzbrojeni w kosy i broń myśliwską przekraczali granicę i walczyli o wolność Polski. W wielu miejscowościach kaszubskich stoją pomniki stanowiąc żywy dowód ich bohaterstwa.

Nigdy nie zapomnijmy tych bohaterskich powstańców. Ich mogiły są rozsiane po całej Polsce. W tej rozpaczliwej walce zapłacili najwyższą cenę, bo swoje życie. Powstanie upadło kraj został wydany na terror i samowolę namiestników carskich (Berg, Murawiew ps. Wieszatiel). Masowe rozstrzeliwanie i wieszanie uczestników powstania, przejmowanie majątków, wysyłka bez wyroków na sybir to stało się codziennością. Władze państw Europy patrzyły w milczeniu na zagładę narodu polskiego. Jako wyraz akcji dyplomatycznej złożono do cara noty: Anglia i Francja w dniu 17 czerwca, Austria, 18 czerwca. Treści tych not wywołały przykre wrażenie w Polsce. W depeszy z dnia 29 czerwca Rząd Narodowy pisał do kś. Czartoryskiego: „Gdyby propozycje te czynione były na serio, byłyby one największą usługą dla Moskwy, nową dobrowolną sankcją podziału, prawdziwym ciosem dla politycznego życia naszego i ostatnią klęską narodowości naszej”.

Szukajmy miejsc pamięci bohaterskich Polaków, bo mogą być w pobliżu nas, upamiętniajmy je. Nie zapominajmy o historii i jeszcze raz powtarzam moją opinię z jednego z poprzednich komentarzy: historia nie może zniknąć z programów szkolnych.

Andrzej Lewiński
prawnik, z-ca GIODO

Za: www.gazetakaszubska.pl
[fot. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook