Jedynie prawda jest ciekawa

Powstanie pomnik Stanisława Pyjasa

02.05.2017

„W tej chwili dopiero pracujemy nad tym, żeby stworzyć regulamin konkursu, ale już niedługo to ruszy i pomnik stanie na skwerze naprzeciw Żaczka” - mówił Bronisław Wildstein o powstaniu pomnika tragicznie zmarłego 40 lat temu Stanisława Pyjasa.

Czterdzieści lat po śmierci Stanisława Pyjasa, studenta UJ, którego zmasakrowane ciało znaleziono w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie, powstanie jego pomnik – poinformowali na antenie Radia Kraków twórcy Studenckiego Komitetu Solidarności. 

Liliana Batko-Sonik, Bronisław Wildstein oraz Bogusław Sonik, w rozmowie z Radiem Kraków wspominali tragiczne wydarzenie śmierci Stanisława Pyjasa, które było bezpośrednią przyczyną utworzenia Studenckiego Komitetu Solidarności. 

Opozycjoniści poinformowali, że w 40 rocznicę utworzenia SKW rada miasta nada medal pamiątkowy Cracoviae Merenti. Oprócz tego odbędzie się sesja naukowa na Uniwersytecie Jagiellońskim, jak również prezydent Andrzej Duda otworzy 13 maja w Krakowie skwer Studenckiego Komitetu Solidarność. 

Wspominając tamten okres, Wildstein podkreślił panujące wśród studentów poczucie zagrożenia. 

„Anonimy, które myśmy dostali w sprawie Staszka, oskarżające go o to, że był kapusiem, pokazały nam dobitnie, że ubecja bardzo dużo wie o naszych, zdawałoby się, poufnych sprawach. Oczywiście one zostały przejaskrawione w tych anonimach, ale brały się z konkretów. To znaczy, że kapusie byli bardzo blisko nas, dziś zresztą dokładnie wiemy, o kogo chodzi” - mówił. 

„To było już nie do wytrzymania. Tak że od dawna czuliśmy presję i brzydki, cuchnący oddech bezpieki na plecach. Ale wydawało się nam, że nie sposób działać inaczej” – dodała Liliana Sonik. 

Wildstein opowiedział także o 7 maja 1977 r., kiedy odnaleziono ciało Pyjasa. 

„Twarz zmasakrowana, ciężko pobity, po prostu zatłuczony człowiek. Później odbył się pogrzeb Staszka w Gilowicach, ostentacyjnie obstawiany przez bezpiekę. A potem były juwenalia, podczas których nawoływaliśmy do bojkotu, i powołaliśmy Studencki Komitet Solidarności” – mówił. 

„On nie mógł spaść ze schodów, nie dało się po prostu w to miejsce spaść ze schodów” – dopowiadała Sonik. 

Dla twórców SKW bardzo ważnym przesłanianiem na nadchodzące uroczystości z okazji 40. rocznicy śmierci Pyjasa i powołania Studenckiego Komitetu jest wolność i znaczenie słowa „solidarność”. 

„Dla mnie dosyć istotne jest to, że wtedy, dawno temu, użyliśmy jako pierwsi słowa „solidarność”. To było zresztą słowo często używane przez kardynała Wojtyłę w jego pismach społecznych, jeszcze z czasów lubelskich. To było słowo, które dzisiaj wydaje się oczywiste. Słychać je na całym świecie w różnych dyskursach społecznych czy politycznych. Natomiast wtedy było kompletnie nowe” – mówiła Liliana Sonik. 

„Myślę, że to nasze doświadczenie pokazuje, że najważniejsza jest wolność i że są sytuacje graniczne, których nikt, żadna władza nie może przekraczać. Kiedy naruszane są podstawowe prawa i swobody obywatelskie, rodzi się bunt i wtedy – już bez względu na cenę, jaką przyjdzie zapłacić – trzeba się podnieść, wziąć za ręce i razem zaprotestować. I to był właśnie taki czas” – podkreślił Bogusław Sonik. 

ak/Radio Kraków 

[fot. Fratria]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook